Liga Mistrzów | 2012-12-08 10:21:11 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl
Każda drużyna przystępująca do meczu chce go wygrać. Czasem, gdy jest się faworytem, zwycięstwo przychodzi wyjątkowo trudno. A są pojedynki, które bez względu na wszystko, trzeba rozstrzygnąć na swoją korzyść. Takie starcie z Crveną Zvezdą Belgrad mają za sobą siatkarze ZAKSY. Taki też mecz czeka kędzierzynian w przyszłym tygodniu we Francji.
Wygrana za trzy punkty wszystkich cieszy, choć trochę nerwów w pierwszej odsłonie było.
Dominik Witczak: - To był ciężki mecz z tego względu, że trzeba go było wygrać właśnie za trzy punkty. Naszym celem jest wyjście z grupy i każda strata seta może nas dużo kosztować. Widać było, że rywala postawili wszystko na jedną kartę. Mocno zagrywali. Każdą, nawet trudną piłkę, łapali wysoko w ataku i do pewnego momentu obijali nasz blok. Na szczęście w końcówce seta udało się ich trochę pogonić zagrywką i parę razy ustawić dobry blok i w konsekwencji grało się lepiej.
Takie mecze, które trzeba wygrać 3:0, chyba bardzo ciężko jest grać?
- Na pewno. Po pierwsze dopiero, co wróciliśmy z Warszawy, a już za chwilę gramy z Lotosem Trefl. A do tego pojedynek z Crveną Zvezdą, gdzie doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy go wygrać. Dlatego cieszy postawa zespołu, że to wytrzymał i zrobił, to co zamierzał. Każdy mecz jest ważny i cały czas trzeba się mobilizować, ale to stracie było szczególnie ważne i ciężkie. Rywal grał na luzie. Gdyby w pierwszej partii weszły mu jeszcze ze dwie mocne zagrywki, to mogło być różnie. Na szczęście tę końcówkę zagraliśmy lepiej, trochę mądrzej od Serbów i to przyniosło efekt.
Plan wykonany. Zwyciężyliście. Sprawa awansu do kolejnej rundy rozstrzygnie się w przyszłym tygodniu we Francji.
- Do wykonania planu brakuje jeszcze tej jednej wygranej we Francji. Najlepiej w trzech setach, ale o tym będziemy myśleli za kilka dni. Teraz musimy się skupić na sobotnim pojedynku z Lotosem Trefl.
No właśnie, wszyscy myślą o Lidze Mistrzów, ale przed wami stracie z drużyną z Gdańska. To też może być trudne spotkanie?
- Na pewno. Choć nie porównujemy Gdańska do zespołu z Belgradu, bo to zdecydowanie lepsza ekipa. Zapewne przyjadą do Kędzierzyna-Koźla walczyć. Będą ryzykowali serwisem, żeby odrzucić nas od siatki. Wiadomo, że tak się próbuje grać z zespołem, takim jak nasz, który ma potencjał w ataku. Grzegorz Pilarz utrzymuje bardzo wysoki poziom na rozegraniu i dobrze ustawia naszą grę na siatce, a wtedy przeciwnicy mają problem z zatrzymaniem naszych ataków. Liczymy, że utrzymamy dobrą dyspozycję i zwyciężymy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.