Liga Mistrzów | 2012-11-14 19:47:23 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna
W spotkaniu na szczycie grupy G, lepszym zespołem okazał się utytułowany zespół włoskiej Serie A – Bre Banca Lannutti Cuneo. Siatkarze z okolic Piemontu potrzebowali zaledwie trzech setów, aby pokonać drużynę mistrza Polski. Z kolei, siatkarze gospodarzy w kolejnym już spotkaniu nie potrafili przełamać serii swoich słabszych występów.
Od pierwszych akcji spotkania na Podpromiu, trwała wyrównana walka punkt z punkt (3:3). Po chwili, atakiem ze środka z drugiej linii popisał się kapitan przyjezdnego zespołu Wout Wijsmans (4:6) Na drugiej przerwie technicznej goście z Włoch utrzymują wypracowaną wcześniej przewagę (6:8). Po chwili, do wyrównania doprowadził akcją zawodnik mistrza Polski – Wojciech Grzyb – zatrzymując akcję gości (8:8). Następnie przewagę odbudował zespół z Piemontu (9:11). Earwin N’Gapeth i Emanule Kohut zatrzymali na skrzydle atak rzeszowian (12:14). As serwisowy Wijsmansa sprowadza obydwa zespoły na drugą przerwę techniczną (12:16), po czym na pustej siatce atakuje zawodnik reprezentacji Bułgarii - Tsvetan Sokolov (13:18). Pomyłka Tichacka na zagrywce dała zawodnikom z Cuneo 20 „oczko” (14:20). Pierwszy set padł łupem zawodników trenera Piazzy (18:25).
Kolejna partia spotkania na hali Podpromie rozpoczęła się dobrej dyspozycji – Tsvetana Sokolova w polu serwisowym (1:3). Na słabszą dyspozycję swoich podopiecznych reaguje trener gości prosząc przerwę dla swojego zespołu (1:5). Po chwili, gospodarze minimalizują przewagę zespołu z Włoch do dwóch „oczek” (5:7), po czym na tablicy wyników widniał remis (7:7). W dalszych akcjach żaden z zespołów nie mógł uzyskać przewagi nad drużyną rywali (10:10). Następnie podopieczni trenera Kowala utracili trzy "oczka" do drużyny Cuneo (11:14). Po przerwie na życzenie szkoleniowca gospodarzy - Paul Lotman w polu zagrywki doprowadził do wyrównania wyniku (14:14). Rozgrywający reprezentacji Holandii - Nimir Abdelaziz zdobył punk bezpośrednio z zagrywki powiększając przewagę swojego zespołu (16:19). Po chwili, Piotr Nowakowski doprowadził wyrównania wyniku (21:21). W końcówce na dwupunktowe prowadzenie wyszli siatkarze z Rzeszowa (23:21). Zagrywka Mastrnagelo, w ostatnich chwilach seta pogrążyła zawodników z Rzeszowa sprowadzając obydwa zespoły na trzeciego seta (23:25).
Od mocnego uderzenia rozpoczęli kolejna odsłone spotkania w Rzeszowie siatkarze lokalnego zespołu (2:0). Po chwili, do wyrównania doprowadził kapitan zespołu Cuneo – Wout Wijsmans (3:3). Przy stanie 6:3 dla gospodarzy o czas poprosił trener zespołu gości. Na pierwszej przerwie technicznej czterema punktami prowadzili siatkarze Asseco Resovii (9:4). W kolejnych akcjach Włosi popisali się skutecznym blokiem co zmniejszyło prowadzenie zawodników gospodarzy do dwóch "oczek" (12:10). Do wyrównania asem serwisowym doprowadził młody atakujący zespołu z Cuneo – Tsvetan Sokolov (12:12). Na drugą przerwę techniczną obydwa zespoły punktem bezpośrednio z zagrywki sprowadził Wout Wijsmans (15:16). W kolejnych akcjach trwała zacięta walka punkt za punkt (17:17). Dobrze spisujący się tego wieczora Sokolov dał swojemu zespołowi 20 „oczko”. Po chwili, Emanuel Kohut zablokował Zbigniewa Bartmana (19:23). Błąd własny gości zakończył spotkanie w hali na Podpromiu (20:25).
Asseco Resovia Rzeszów - Bre Banca Lannutti Cuneo 0:2 (18:25, 23:25, 20:25)
Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Bartman, Grzyb, Achrem, Lotman, Tichacek Ignaczak (L) oraz Kovacević, Perłowski;
Bre Banca Lannutti Cuneo: Grbić, Mastrangelo. Kohut, N'Gapeth, Sokolov, Wijsmans, De Pandis (L) oraz Abdelaziz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.