Liga Mistrzów | 2012-10-29 22:20:21 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: assecoresovia.pl
Już w środę o godz. 20.30 Asseco Resovia w swoim drugim spotkaniu grupowym Ligi Mistrzów podejmuje w hali Podpromiu mistrza Rumunii – Remat Zalau. Po pierwszej kolejce rywalizacji liderem grupy G jest Bre Banca Lannutti Cuneo przed Asseco Resovią i Arago de Sete. W zeszłym tygodniu rumuński zespół prowadzony przez trenera Mariusza Sordyla uległ u siebie faworytowi z Cuneo 0:3, a resoviacy wygrali na wyjeździe z Arago de Sete 3:1.
Remat Zalau już trzeci rok z rzędu występuje w elitarnej Lidze Mistrzów, w której zadebiutował w sezonie 2010/2011 otrzymując od Europejskiej Konfederacji Siatkówki dziką kartę. Zespół z Rumunii był wówczas przypisany do bardzo trudnej grupy D z PGE Skrą Bełchatów, Trentino Volley oraz Vfb Friedrichshafen i w tak silnej stawce nie zdołał ugrać żadnego punktu. W poprzednim sezonie Remat Zalau z czteroma punktami zajął trzecie miejsce w grupie B, w której rywalizował z Euphony Asse-Lennik, Zenitem Kazań i ponownie z Vfb Friedrichshafen. Dzięki temu Rumunii awansowali do fazy Challenge Round pucharu CEV, w której zostali wyeliminowani przez Acqua Paradiso Monza.
Ten sezon podopieczni Mariusza Sordyla rozpoczęli fatalnie przegrywając wszystkie cztery spotkania w lidze rumuńskiej (w ostatniej kolejce ponieśli wyjazdową porażkę 1:3 z Dynamem Bukareszt). W zeszły wtorek Remat Zalau w pierwszym spotkaniu tegorocznej Ligi Mistrzów podejmował u siebie Bre Banca Lannutti Cuneo i przegrał 0:3. Rumunii wystąpili w tym spotkaniu w następującym składzie: rozegranie - Andrei-Alexandru Stoian, atak – Serban Onisor Paskan, przyjęcie: Alessandro Robinson Dvoranen i Antonio Silmar de Almeida (Brazylijczycy), środek: Fabian Laurentu Birau i Florentin Razvan Mihalcea, libero: Adrian Nicolae Feher oraz: Mihai Maries i Andrei-Vlad Tebies.
Asseco Resovia przystąpi do konfrontacji z Rematem Zalau podbudowana ostatnim zwycięstwem ligowym z Jastrzębskim Węglem.
Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii):
- Nie zgadzam się z opinią, że Remat Zalau to słabszy przeciwnik, z którym powinniśmy mieć łatwiejszą przeprawę niż ostatnio z Francuzami. Teoretycznie, pod względem personalnym, to może nie być tak silny zespół jak inne, ale trzeba liczyć się z tym, że na boisko wyjdzie sześciu mocno zdeterminowanych przeciwników. Dlatego najważniejsze będzie nasz podejście do meczu. Jeżeli będziemy skoncentrowani na sto procent, to wtedy obojętnie, czy będziemy grali z Zalau, czy z innym zespołem, a powinno to dobrze wyglądać. Zawodnicy nie mogą wyjść z założenia, że to będzie łatwe spotkanie, bo jeśli tak podejdą, to mogą się srogo zawieść. Na pewno mecz z Jastrzębiem był już lepszy w naszym wykonaniu niż dwa poprzednie – z ZAKSĄ i z Arago de Sete, przede wszystkim w zagrywce. To jest element, który był naszą mocną stroną w zeszłym sezonie i myślę, że w tym również tak będzie, ale musimy do tej swojej dobrej i stabilnej zagrywki wrócić. Nieźle wyglądał również nasz kontratak. Oczywiście nad każdym elementem musimy cały czas pracować, ale cieszy, jak widać efekty tej pracy. Wygrane spotkanie z Jastrzębskim Węglem za trzy punkty podbuduje psychicznie nasz zespół, zwłaszcza, że byliśmy w stanie odrobić w końcówkach straty do przeciwnika. Taki pojedynek dodaje pewności siebie.
Michał Mieszko Gogol (scout Asseco Resovii):
- Nie wiem, jak wytłumaczyć słabą postawę Rematu Zalau, który do tej pory przegrał wszystkie swoje mecze w lidze. Na pewno nie ma u nich amerykańskiego rozgrywającego Jonathana Windera, który miał być wzmocnieniem zespołu. Powrócił ostatnio doświadczony atakujący Peter Nagy, ale on jest w tej chwili kontuzjowany, więc pewnie nie zagra z nami. W tym zestawieniu obecnym, w jakim grają, czyli opartym na zawodnikach rumuńskich, jest to drużyna, która jeszcze cały czas szuka swojego systemu gry. To zespół, który stawia na silną zagrywkę, bo większość zawodników serwuje mocno, z wyskoku i w tym elemencie stanowią zagrożenie dla nas. Dysponują również niezłym blokiem i zagrywką ustawiają sobie całą grę. Mają natomiast problem w pierwszej akcji i z przyjęciem. To wynika z ich problemów organizacyjnych i tutaj musimy szukać okazji do zdobycia nad nimi przewagi żeby wykorzystać ich problemy ze skutecznością ataku. Trzeba też pilnować cały czas swojego przyjęcia, bo oni są w stanie robić punkty ze swojej zagrywki. Brazylijscy przyjmujący Dvoranen i Almeida we dwóch ciągną grę w ataku zespołu z Zalau. My nie możemy w żaden sposób lekceważyć tego przeciwnika. Trzeba wyjść na boisko skoncentrowanym na sto procent. Każde nasze potknięcie może skutkować później jakimś nerwowym podliczaniem punktów. Zaczęliśmy tę Ligę Mistrzów dobrze stawiając siebie w roli pretendenta do wyjścia z grupy. Nie możemy teraz zaprzepaścić tej szansy w meczu z Rematem. Musimy wyjść skoncentrowani na maksa, a od strony taktycznej na pewno będziemy dobrze przygotowani.
Olieg Achrem (kapitan Asseco Resovii):
- Czy nie zabraknie nam koncentracji w spotkaniu z Rematem Zalau? Gramy u siebie i nie mamy prawa żeby cokolwiek odpuścić przeciwnikowi. Będziemy na sto procent przygotowani do walki. Zagramy dla swoich kibiców i będziemy chcieli im pokazać dobrą siatkówkę. Poza tym szanujemy każdego przeciwnika. Ten nieszczęsny trzeci set z Arago de Sete pokazał, że zmiany w składzie rywala i chwilowa dekoncentracja z naszej strony od razu mogą odbić się negatywnie na grze. Nie możemy więc pozwalać sobie na jakiekolwiek odpuszczanie. Mamy świadomość, że rywale nie mają nic do stracenia w pojedynku z nami i że będą grali na luzie. Z doświadczenia wiem, że mecze z takim przeciwnikiem, który grając bez presji może więcej ryzykować i zaskakiwać udanymi zagraniami, są bardzo ciężkie. Jeśli nie gra się na sto procent z takim rywalem, to można wiele stracić. Zwycięstwo z Jastrzębiem w trzech setach na pewno bardzo nas podbudowało, zwłaszcza, że wygraliśmy po zaciętych końcówkach, w których, w pierwszych dwóch setach, musieliśmy odrabiać straty. Cieszy to, że potrafiliśmy zagrać dobrze i taktycznie naszą zagrywką. Wiemy, że możemy grać jeszcze lepiej i cały czas pracujemy nad tym, żeby grać precyzyjniej i skuteczniej.
Mariusz Sordyl (trener Remat Zalau):
- Każde spotkanie Ligi Mistrzów jest dla drużyny z Zalau ogromnym bagażem doświadczenia na międzynarodowej arenie - a mecze z takimi przeciwnikami, jak Resovia, to dodatkowo możliwość gry w niesamowitych warunkach tworzonych przez polskich kibiców. Oczywiście jesteśmy świadomi, że Resovia to jeden z najlepszych klubowych zespołów w Europie i zdecydowany faworyt spotkania z nami. Jestem jednak przekonany, że atmosfera w hali na Podpromiu udzieli się również drużynie z Zalau i pomimo personalnych problemów związanych z kontuzjami, kibice zobaczą zespół walczący o każdy punkt.
Siłą zespołu z Rzeszowa jest praktycznie niezmieniony skład - co prawda bez ubiegłorocznej kluczowej postaci, jaką był Grozer, jednak dwóch nowych zawodników na tej pozycji stanowi również bardzo mocny punkt drużyny.
Robinson Dvoranen (kapitan Remat Zalau):
- Resovia jest bardzo silną drużyną, ale my znamy swoje możliwości. Musimy znaleźć sposób na dobrą zagrywkę i postarać się żeby jak najbardziej utrudnić grę naszym przeciwnikom. Wiemy, że czeka nas trudne spotkanie, ale mamy nadzieję, że będziemy w stanie zagrać dobrze w każdym elemencie.
Adrian Feher (libero Remat Zalau):
- Asseco Resovia jest jedną z najlepszych drużyn w Europie, która w zeszłym roku grała w finale pucharu CEV. Mamy duży szacunek do naszych przeciwników, ale przyjeżdżamy do Polski z myślą o tym, żeby pokazać, że robimy postępy i że nasza gra ewoluuje. Mamy nadzieję, że dosięgniemy poziomem gry naszych przeciwników i stworzymy dobre widowisko dla polskich kibiców, którzy kochają siatkówkę i wiedzą wszystko o tym sporcie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.