Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2012-10-25 22:18:51 | Nadesłał: Marlena Kuc | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. G: Resovia wygrywa, choć nie szybko i nie bezboleśnie

Fot.: Paweł Piotrowski

Asseco Resovia Rzeszów rozpoczęła zmagania w tegorocznej edycji Ligii Misztrzów od zwycięstwa nad francuskim Arago de Sete 3:1. Choć mecz nie był najlepszym widowiskiem dla koneserów siatkówki, Polacy mogą zapisać na swoim koncie pierwsze trzy "oczka". Najlepiej spisującym się zawodnikiem na parkiecie był niemiecki atakujący Jochen Schops.

Pierwszy set upłynął pod znakiem falowanej gry obydwu zespołów i jak okazało się później, tendencja ta utrzymała się do ostatniego gwizdka. Resovia rozpoczęła mecz od solidnej gry w obronie, dzięki której na pierwszej przerwie technicznej prowadziła różnicą dwóch punktów (6:8). Po obydwu stronach siatki na czoło wysunęli się liderzy - Schops i Geiler, którzy atakowali najczęściej, z wysoką skutecznością. O ile w fazie początkowej rzeszowska defensywa przekładała się na zdobycze punktowe, o tyle później nie przyniosła wymiernych rezultatów (16:15). Na boisku za Grzyba pojawił się Kosok i to jego fantastyczna postawa w bloku pozwoliła Resovii na ponowne odskoczenie przeciwnikowi (21:19). Ciężkie chwile przeżywał środkowy Arago, Trefle, który nie mógł sforsować polskiego bloku. Mistrzowie Polski wyraźnie przyspieszyli w końcówce, wygrywając pierwszą partię 23:25.

W drugiej odsłonie zainicjowanej przez udany atak ze środka Nowakowskiego, to Resovia goniła francuski zespół. Poważne problemy z przyjęciem uniemożliwiły Rzeszowianom przeprowadzanie efektywnych akcji, z czego umiejętnie korzystało Arago de Sete (11:9). Jeśli dodać do tego blok na Shopsie, Francuzi cieszyć się mogli czteropunktowym prowadzeniem na drugiej przerwie technicznej (16:12). Wówczas, podobnie jak w secie poprzednim, w Resovii nastąpiła aktywacja gry blokiem. Punkty padały seriami. Polacy wyszli na prowadzenie po przeciągających się dyskusjach sędziów, co do jednej z akcji, w której rzekomo siatki miał dotknąć Kosok (20:21). Na zamieszaniu skorzystali zawodnicy z Podkarpacia, wykazując się mocniejszymi nerwami niż francuscy koledzy (22:25).

Trzecia partia była absolutnym zaskoczeniem dla polskich kibiców, którzy byli świadkami całkowitego zastoju w grze Rzeszowian. Fala błędów zmusiła Andrzeja Kowala do przeprowadzenia gruntownych zmian na boisku. Schopsa zastąpił Bartman, a w miejsce Lotmana na boisku pojawił się Serb Kovacevic. Również na pozycji rozgrywającego doszło do zamiany - do gry wprowadzony został Dobrowolski. Na niewiele się to jednak zdało. Nie do zatrzymania byli Barais oraz Mistoco. W krytycznym momencie przewaga Aragos wynosiła 10 punktów. Resovii nie udało się odrobić tej straty i ostatecznie przegrała wysoko, bo do 13.

Francuzi po spektakularnym zwycięstwem w secie trzecim, przystąpili do czwartej partii niezwykle zmotywowani. Do pierwszej przerwy technicznej walka toczyła się cios na cios (8:8), by później przerodzić się w zdecydowaną dominację Resovii (12:16). Dobrze prezentował się Shops, wspomagany na przemian przez Akhrema i Lotmana. Ostatnie próby uratowania wyniku podjął Sol, lecz zdeterminowani Rzeszowianie nie wypuścili zwycięstwa z rąk, inkasując we Francji trzy punkty (19:25).

Arago de Sete - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (23:25, 22:25, 25:13, 19:25)

Składy drużyn:

Arago de Sete: Toniutti, Bencz, Barais, Geiler, Trefle, Sol, Tille (l) oraz Rabiller, Bauer, Mistoco, Mrozek

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Schops, Achrem, Lotman, Nowakowski, Grzyb, Ignaczak (l) oraz Kosok, Kovacević, Bartman, Dobrowolski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane