Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2012-03-20 13:12:00 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Kevin Hansen: Jesteśmy pełni pokory

Fot. Michał Sobczak

Arkas Izmir nie zawojował łódzkiej Atlas Areny. W dwóch spotkaniach zawodnicy Glenna Hoaga nie zdołali ugrać ani jednego seta, jednak lekcja siatkówki jaką odebrali bez wątpienia posłuży im w przyszłości. - Nasza obecność tutaj to dobry znak dla tureckiej siatkówki – stwierdził rozgrywający tureckiego zespołu, Kevin Hansen.

W trakcie łódzkiego Final Four rozegraliście dwa spotkania, oba zakończyły się porażką. Czy mimo wszystko, turniej ten był dla Arkasu pozytywnym doświadczeniem?

Kevin Hansen: - Nie osiągnęliśmy wyniku jaki zamierzaliśmy, jednak nasza obecność tutaj to dobry znak dla tureckiej siatkówki - wystąpiliśmy wśród najlepszych drużyn z Europy. Mamy nadzieję, że następnym razem wyjedziemy z takiego turnieju z medalem. Tym samym, będziemy jednym z trzech najsilniejszych zespołów Starego Kontynentu. W trakcie tych dwóch dni spędzonych w Łodzi, na pewno nauczyliśmy się czegoś nowego. Nadal będziemy ciężko pracować i udoskonalać swoje siatkarskie umiejętności, aby znaleźć się w gronie najlepszych drużyn na świecie, takich jak Zenit Kazań czy Trentino Volley.

Wraz z zespołem Arkasu Izmir wystąpiłeś w Polsce w trzech spotkaniach w ramach Ligi Mistrzów. Jak możesz ocenić doping polskich kibiców?

- Uwielbiam grać w Polsce, tutaj wszyscy kochają siatkówkę, rozumieją ją. W trakcie spotkań jest dobra atmosfera na trybunach. Energia jaką kibice przekazują zawodnikom jest zawsze fantastyczna. Widzieliśmy to w sobotnim półfinale ze Skrą, jak ściany pomagają gospodarzom. Podobnie w Turcji, fani pomagają nam dobrze spisywać się w meczach rozgrywanych w naszej hali.

W drodze do Final Four, pokonaliście wielu silnych rywali. Tym samym, określono was mianem największej niespodzianki tego turnieju...

- Dokładnie, nikt nie spodziewał się, że jakiś turecki zespół znajdzie się wśród czterech najlepszych zespołów Europy. Jesteśmy pełni pokory wobec tego, że mogliśmy wystąpić w tej elitarnej grupie. Mieliśmy możliwość przebywania w otoczeniu bardzo wielu siatkarskich talentów. Jest to dla nas czymś niesamowitym. Daje nam to motywację do ciężkiej pracy, a w dalszej perspektywie pozwoli nam polepszyć naszą grę i zdobyć upragniony medal na arenie międzynarodowej.

Jakie macie plany na najbliższe spotkania, które czekają was w lidze tureckiej?

- Jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy. Mamy kilka tygodni zanim zaczną się play-offy, więc będziemy mieli czas, aby popracować nad kilkoma elementami naszej gry. Mam nadzieję, że dotrzemy na finału i zdobędziemy tytuł.

Jak czujesz się w Turcji, do której przybyłeś z Rosji?

- Jest to bardzo dobre miejsce do życia. Ludzie są mili. Mieszkam tam razem z moją rodziną, żoną i córeczką. To miejsce także im przypadło do gustu. Mam nadzieję, że zostanę w Turcji na najbliższe sezony, bo poziom siatkarskiego rzemiosła stale tam rośnie. Może nie jest to jeszcze tak wysoki poziom jak we Włoszech, Rosji, czy Polsce, ale poziom ten udoskonala się.

Czego można życzyć ci z okazji urodzin? (19 marca - przyp. red.)

- Chyba najbardziej życzyłbym sobie wygranego meczu w zakończonym turnieju (uśmiech). Tak czy inaczej, cieszę się, że w ogóle mogłem tutaj być i wystąpić wśród trzech tak wspaniałych drużyn.


* Rozmawiała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane