Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2012-03-18 19:57:12 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna

LM: Mistrzem Zenit, Skra ze srebrnym medalem

Fot.: Magdalena Kudzia

Po niezwykle wyrównanym, pięciosetowym pojedynku, zakończonym w tie-breaku dopiero przy stanie 15:17, zwycięscy z parkietu schodzili siatkarze Zenitu Kazań. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Chociaż dwa pierwsze sety wygrane były zdecydowanie przez - kolejno - Zenit i Skrę, to w kolejnych partiach trwała zacięta gra punkt za punkt. Podopieczni trenera Jacka Nawrockiego mieli w górze piłki meczowe, lecz nie zdołali ich wykorzystać.

Od błędu po niedokładnym rozegraniu na kontrze rozpoczął Kurek, a po chwili zagrywka po taśmie Apalikowa zmyliła bełchatowskich przyjmujących. Serię Rosjan przerwał w ataku ze środka Daniel Pliński, 1:3. Ponad blokiem uderzył Bartosz Kurek, 2:4, ale atakiem blok-aut odpowiedział Jewgienij Siwożelez. Rosyjski przyjmujący popisał się kilkoma dobrymi, mocnymi serwisami, a po potężnym ataku Maksima Michajłowa, siatkarze Zenitu schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 3:8. Bełchatowianie nie mieli szans w starciu z rosyjskim blokiem - gdy kolejno przez ręce przeciwników nie przedarli się Kurek i Winiarski, o czas poprosił trener Nawrocki, 3:11. Po przerwie, świetnie ze środka uderzył Marcin Możdżonek. Bezpośrednio z zagrywki punkt zdobył Valerio Vermiglio, lecz z prawego skrzydła zaatakował na pojedynczym bloku Michał Winiarski, 6:13. Niedokładne dogranie Rosjan po zagrywce Możdżonka przyniosło punkt Skrze, a po prostej trafił w boisko Kurek. Podwójny blok bełchatowian zatrzymał Wołkowa, lecz przy wciąż wysokim, bo aż sześciopunktowym prowadzeniu, na drugą przerwę techniczną schodzili po kolejnym zepsutym serwisie bełchatowian zawodnicy z Kazania, 10:16. Jedną z nielicznych, tak długich akcji, zakończył atakiem blok-aut Maksim Michajłow, dzięki czemu mógł kontynuować serię swoich trudnych zagrywek. O drugi czas poprosił trener Jacek Nawrocki przy wyniku 10:19. Po powrocie na boisko, rosyjski atakujący zepsuł jednak serwis. Mimo niedokładnego przyjęcia, Vermiglio doskonale rozegrał do Wołkowa. W swym drugim uderzeniu, w boisko trafił Jurij Bierieżko, 12:21. Świetny przerzut Falaski wykorzystał Winiarski, choć bełchatowianie, popełniając kolejne błędy, pozbawiali się szans na odrobienie choćby części strat w pierwszej partii. Siatkarze Zenitu konstruowali natomiast akcje wyjątkowo konsekwentnie, i choć po ataku blok-aut Bartosza Kurka Skra wybroniła pierwszego setballa, to seta już po chwili zakończył w pewnym uderzeniu ze środka Nikołaj Apalikow.

Drugą odsłonę otworzył udany plas Mariusza Wlazłego, 1:0. Dobrą passę Możdżonka w polu serwisowym i pozostałych siatkarzy Skry w ataku przerwał na prawym skrzydle Maksim Michajłow, 3:1, lecz potężnie po przekątnej uderzył Bartosz Kurek. Bełchatowianie utrzymywali minimalną przewagę - szóste "oczko" zanotowali oni po punktowej zagrywce Bartosza Kurka, a przechodząca piłka po przyjęciu Rosjan dała szansę na skuteczną kiwkę Miguela Falaski, 7:3. Po raz kolejny doskonale ze środka uderzył Aleksandr Wołkow, ale po odpowiedzi Daniela Plińskiego, to gospodarze na pierwszą przerwę techniczną schodzili z czteropunktowym prowadzeniem, 8:4. Ze świetnym serwisem Wołkowa nie poradził sobie Zatorski. Zagrywka Falaski oceniona została jako autowa, lecz po weryfikacji sędziowskiej decyzji przez siatkarzy Skry, punkt przyznany został bełchatowianom. Mimo dobrych obron gospodarzy, uderzeniem blok-aut zakończył akcję Maksim Michajłow. Na czystej siatce zaatakował z szóstej strefy Michał Winiarski, 13:7 - przewaga Skry wciąż rosła. Po tym, jak zagrywka Marcina Możdżonka przyniosła kolejny punkt Skrze, a na kontrze świetnie uderzył z lewego skrzydła Bartosz Kurek, prowadzenie polskiej drużyny podczas drugiej przerwy technicznej sięgnęło siedmiu "oczek", 16:9. Dobrze pracowali siatkarze obu ekip blokiem, lecz przedłużoną akcję zakończył Maksim Michajłow i dopiero atak Mariusza Wlazłego przerwał serię zagrywek Nikołaja Apalikowa, 17:12. Przyjęcia w punkt Zatorskiego nie wykorzystał na siatce Kurek, ale szczęśliwie dla bełchatowian, w polu serwisowym pomylił się Michajłow. Doskonała obrona Jurija Bierieżki pozwoliła na świetne wykończenie kontry przez Maksima Michajłowa. Siatkarze Skry również dzielnie walczyli w defensywie, a w sytuacyjnych akcjach piłki kończyli Winiarski i Kurek. Przy stanie 21:15, o czas poprosił trener Władimir Alekno. Z dwudziestego trzeciego punktu cieszyli się polscy zawodnicy po skutecznym bloku, a piłkę setową dał bełchatowianom Michał Winiarski, 24:15. Gdy serwis Aleksandra Wołkowa trafił w siatkę, ze zwycięstwa w drugiej partii cieszyć się mogli siatkarze Skry, 25:16.

Mimo dobrej postawy bełchatowian w bloku, skutecznym atakiem otworzył trzeciego seta Jurij Bierieżko. Po obustronnych błędach, do remisu doprowadził na prawym skrzydle Mariusz Wlazły, 2:2. Po dwóch kolejnych punktowych blokach, na prowadzenie wyszli siatkarze z Kazania, 3:5, a po doskonałym rozegraniu Valerio Vermiglio, ze skończeniem ataku nie miał problemów Maksim Michajłow, 4:6. Przechodzącą po przyjęciu serwisu Winiarskiego piłkę wykorzystał Kurek, 6:6, ale podczas pierwszej przerwy technicznej minimalną przewagę - po weryfikowanym przez gospodarzy ataku na czystej siatce Jewgienija Siwożeleza - mieli Rosjanie, 7:8. Pewnie z prawego skrzydła uderzał dwukrotnie Mariusz Wlazły, a po błędzie przekroczenia linii trzeciego metra przez Jewgienija Siwożeleza, o czas poprosił trener Władimir Alekno, 10:8. Trwała seria świetnych serwisów Wlazłego, a siatkarze z Kazania ponownie się pomylili. Mimo doskonałej asekuracji Zatorskiego, w aut uderzył Falasca, 11:9. Błąd w komunikacji po stronie Skry doprowadził do remisu, 12:12, lecz po chwili przez ręce Miguela Falaski nie przedarł się Jewgienij Siwożelez. Jedną ręką do Wołkowa rozegrał Vermiglio, 14:13, a świetna postawa w polu serwisowym, defensywie i ofensywie Maksima Michajłowa zapewniła prowadzenie Rosjanom, 14:15. Wynik wyrównał na lewym skrzydle Michał Winiarski, a dzięki przypadkowej obronie i dobrym ataku Mariusza Wlazłego, na drugą przerwę techniczną bełchatowianie schodzili z jednym "oczkiem" przewagi, 16:15. Potężnie ze środka uderzył Aleksandr Wołkow, lecz po ciasnym skosie trafił w boisko Mariusz Wlazły. Trwała wyjątkowo wyrównana gra punkt za punkt, ale po nieudanej zmianie Czeremisina i asie serwisowym Barotsza Kurka, gdy na dwupunktowe prowadzenie wyszła Skra - o czas poprosił szkoleniowiec Zenitu, 21:19. Potrójny blok bełchatowian zatrzymał Michajłowa, lecz po chwili w aut trafiła zagrywka Kurka, 22:20. Doskonałe uderzenie przez rosyjski blok Michała Winiarskiego zapewniła pierwszą piłkę setową Skrze, 24:21, a po autowym serwisie Jewgienija Siwożeleza, to polski zespół objął prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Na boisku od początku czwartego seta pojawił się Reid Priddy, lecz od udanego ataku rozpoczął tę partię Mariusz Wlazły. Po kolejnym już w tym spotkaniu przyjęciu w punkt Pawła Zatorskiego, w dziewiąty metr boiska trafił Daniel Pliński. Pojedyncze punkty zdobywały obie ekipy - zarówno po stronie graczy z Kazania, jak i zawodników z Bełchatowa, dobrym atakom ze środka towarzyszyły liczne pomyłki. Równy, pewny blok siatkarzy Skry na Bierieżce zapewnił Polakom minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej, 8:7. Po powrocie na parkiet, trwała obustronna wymiana ciosów, 9:9. W trudnej sytuacji przez ręce Rosjan nie przedarł się Bartosz Kurek, lecz kolejne uderzenie bełchatowskiego przyjmującego idealnie minęło wysoki blok rywali. Swój pierwszy w tym spotkaniu atak zakończył Reid Priddy, 11:10. Ponownie żadnej ze stron nie udawało się wypracować znacznej przewagi. Świetnie do skrzydła dograł piłkę Paweł Zatorski, lecz po zepsutych zagrywkach w drużynie z Bełchatowa i z Kazania oraz autowym uderzeniu Bartosza Kurka, podczas drugiego technicznego czasu jeden punkt więcej notował na swoim koncie Zenit, 15:16. Mimo braku perfekcji rosyjskich przyjmujących, dobrym atakiem popisał się na lewym skrzydle Reid Priddy. Z drugiej strony siatki odpowiedział Bartosz Kurek, lecz Amerykanin ponownie bez problemu trafił w boisko, 17:18, a po błędzie przekroczenia linii trzeciego metra przez Mariusza Wlazłego, grę swojego zespołu przerwał trener Jacek Nawrocki, 17:19. Rosjanie utrzymali dwupunktową przewagę po świetnym ataku Maksima Michajłowa, choć po chwili do remisu doprowadził blok na rosyjskim atakującum w wykonaniu pary Winiarski-Możdżonek, 20:20. Miguel Falasca naprawił swój błąd w zagrywce dobrym rozegraniem do lewego skrzydła, 21:21, lecz przez bełchatowski blok przedarł się Nikołaj Apalikow. Przy niezwykle głośnym dopingu kibiców, na prowadzenie wyprowadził siatkarzy Skry Mariusz Wlazły, 23:22. Kolejny udany atak Wlazłego przyniósł bełchatowianom pierwszą piłkę meczową, 24:23 - dwukrotnie o czas poprosił trener Władimir Alekno. Taktyka rosyjskiego szkoleniowca opłaciła się - wyraźny błąd w polu serwisowym popełnił Mariusz Wlazły, a piłkę setową zapewnił Rosjanom Maksim Michajłow, 24:25. Po czasie na życzenie trenera Jacka Nawrockiego, asa zaserwował Nikołaj Apalikow, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Decydującą partię rozpoczęli od wygrania walki na siatce z Apalikowem bełchatowianie, 1:0. Tym razem, po dobrym rozegraniu Vermiglio rosyjski środkowy pewnie zdobył punkt dla swojego zespołu, 1:1. Po niedokładnościach po stronie Zenitu i świetnych atakach Mariusza Wlazłego, gdy Polacy uzyskali trzypunktową przewagę, o czas poprosił trener Władimir Alekno, 4:1. Po przerwie, przez ręce pary Pliński-Falasca nie przedarł się Priddy, ale po bloku pewnie uderzył Maksim Michajłow. Ambitną walkę w defensywie po obu stronach siatki zakończył z przechodzącej piłki Aleksandr Wołkow, a blok zawodników z Kazania zatrzymał na lewym skrzydle Bartosza Kurka - grę swojej ekipy przerwał trener Jacek Nawrocki, 5:4. Kontrę po doskonałym serwisie Maksima Michajłowa wykorzystał Aleksandr Wołkow, doprowadzając do remisu, 5:5, jednak po chwili atakujący zepsuł zagrywkę. Podobnie uczynili Bartosz Kurek i Reid Priddy. Po prostej trafił w linię - co wykazał challenge na życzenie bełchatowian - Jurij Bierieżko, 7:7. Zmiana stron nastąpiła po autowym serwisie Wołkowa, 8:7. Dwukrotnie, potężnie ze środka uderzył Apalikow, a blok na Kurku doprowadził do remisu, 10:10. Doskonale do Maksima Michajłowa rozegrał Valerio Vermiglio, lecz potężnym atakiem popisał się przy pojedynczym bloku Bartosz Kurek, 12:11. Ponownie przez ręce siatkarzy z Kazania przedarł się Kurek - i o czas poprosił trener Władimir Alekno, 13:12. Świetną akcję rozegrali Vermiglio i Wołkow i sprawa zwycięstwa w tie-breaku pozostawała otwarta, 13:13. Piłkę meczową dał bełchatowianom na lewym skrzydle Winiarski, lecz na czystej siatce uderzył Bierieżko, 14:14. W aut trafiła zagrywka Wołkowa - kolejną szansę otrzymała Skra - i ponownie, tym razem daleko po bloku, skutecznie zaatakował Jurij Bierieżko. Blok na Bartoszu Kurku zapewnił pierwszą piłkę meczową Rosjanom, 15:16, i o czas poprosił trener Jacek Nawrocki. Ogromne kontrowersje wzbudziła decyzja sędziów - po kilku kontrach Skry, bez bloku w aut uderzył Michał Winiarski - i ze złotych medali cieszyli się siatkarze Zenitu Kazań.

PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań 2:3 (15:25, 25:16, 25:22, 24:26, 15:17)

Składy zespołów

Skra:
Wlazły, Pliński, Falasca, Możdżonek, Kurek, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Woicki, Kłos;

Zenit: Apalikow, Vermiglio, Siwożelez, Wołkow, Bierieżko, Michajłow, Obmoczajew (libero) oraz Gucaljuk, Czeremisin, Priddy i Babiczew (libero).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane