Liga Mistrzów | 2012-03-18 01:57:53 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Środkowy PGE Skry Bełchatów, Marcin Możdżonek nie ukrywa, że doświadczenie jego drużyny z poprzednich turniejów Final Four Ligi Mistrzów zaowocowało w sobotę i pozwoliło awansować do wielkiego finału imprezy rozgrywanej w Atlas Arenie w Łodzi.
Bełchatowianie pokonali w półfinale turecki Arkas Izmir 3:0, choć w drugim i trzecim secie do samego końca musieli walczyć o korzystny wynik. - W niektórych sytuacjach niepotrzebnie byliśmy spięci. Na szczęście wszystko zakończyło się po naszej myśli. W trzecim secie zagrywka jednego z rywali mocno utrudniła nam zadanie, ale wierzyliśmy do samego końca w nasze umiejętności i dopięliśmy swego - skomentował Możdżonek.
Przed dwoma laty bełchatowianie przegrali batalię o finał Final Four z Dynamem Moskwa. - Teraz jesteśmy bardziej doświadczeni. Choć presja jest, wiemy, co mamy grać. Nie ma znaczenia z kim mierzymy się w finale. Niech przeciwnik się o to martwi - przyznał środkowy Skry.
Sam awans Skry do finału Final Four jest niewątpliwie ważnym osiągnięciem w historii siatkówki klubowej w Polsce. - Nie pamiętam, kiedy ostatni raz polski zespół zwyciężył w europejskich pucharach. To będzie wielki sukces, jeśli w niedzielę wygramy finał - zakończył Możdżonek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.