Liga Mistrzów | 2012-03-18 01:36:06 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Drugim finalistą turnieju Final Four Ligi Mistrzów została ekipa Zenitu Kazań. Podopieczni Władimira Alekno pokonali w półfinale włoski Trentino Volley 3:1. Szkoleniowiec rosyjskiej drużyny skupia uwagę swoich podopiecznych na niedzielnym finale ze Skrą i chwali też system "challenge", który w zawodach w Atlas Arenie sprawdził się w kilku przypadkach.
Aleksander Wołkow (kapitan Zenitu Kazań):
- Był to ciężki mecz i jestem zadowolony z wyniku. Zagraliśmy swoje i popełniliśmy mało błędów. Jutro spodziewam się trudniejszej przeprawy. Skra ma bardzo dobrych zawodników, którzy zagrają na 100%. Na dodatek będą ich mocno wspierać kibice.
- Nie jestem szczęśliwy z rezultatu. Choć zagraliśmy dobrze, to nie potrafiliśmy wykorzystać swoich szans. Mogę tylko pogratulować ekipie z Kazania. Nasza drużyna nie zagrała na 100%, nie zaprezentowaliśmy tego, co zazwyczaj potrafimy osiągać w poszczególnych elementach gry. To zaważyło na końcowym wyniku.
- To jest tylko początek naszej drogi w Final Four. Oczywiście cieszę się z wygranej, ale myślami jestem przy niedzielnym finale. Pozytywnie oceniam wprowadzenie systemu "challenge", który pozwala studzić emocje w pewnych sytuacjach.
- Zenit zasłużył na zwycięstwo. Było wiadomo, że kiedyś musi przyjść ta pierwsza porażka w ważnym turnieju i to stało się właśnie dziś. Na wynik wpłynęła zwłaszcza druga część trzeciego seta. Przy wyniku 21:22 mogliśmy skończyć kilka piłek i wygrać, ale to się nie udało. Taka porażka zawsze boli, ale jest zrozumiała, bo jeśli nie spełniamy naszych założeń to trudno myśleć o wygranej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.