Liga Mistrzów | 2012-03-01 21:46:48 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
Znany jest już trzeci uczestnik Final Four Ligi Mistrzów - po zaciętym pojedynku z Lokomotivem Novosibirsk, górą na własnym terenie okazał się turecki zespół Arkas Spor. W pierwszym meczu ulegli rywalom 0:3, dziś przegrywając 0:2 zdołali się podnieść i wygrać spotkanie, a następnie złotego seta.
Choć rewanżowy pojedynek zawodnicy Arkasu Spor mieli stoczyć przed własną publicznością, wiedzieli, że nie będą mieć łatwego zadania. By awansować do Final Four musieli wygrać zarówno mecz, jak i złotego seta. - W zeszłym tygodniu w Rosji staraliśmy się jak mogliśmy i wszystkie sety zakończyły się bardzo małą przewagą rywali. Branie udziału w trzech różnych turniejach naraz bardzo męczy zawodników i ostatnimi czasy przydarzało się im sporo kontuzji. Jednak postaramy się o dobry występ w czwartek, by móc cieszyć się z fantastycznego siatkarskiego wieczoru razem z naszymi kibicami - mówił przed pojedynkiem trener tureckiej drużyny, Glenn Hoag.
Jednak wynik pierwszego starcia mówił sam za siebie - 3:0 dla Rosjan. Osiągnięcie celu dla siatkarzy z Izmiru było bardzo trudne, ale jak się okazało, wcale nie niemożliwe.
Chociaż kibice zgromadzeni w hali Karşıyaka mogli przeżyć chwile zwątpienia, kiedy turecka ekipa przegrywała już 0:2. W pierwszej partii siatkarze z Nowosybirska utrzymywali niewielkie prowadzenie, nieprzekraczające trzech punktów. Rywalom udało się kilka razy wyrównać wynik, nie zdołali jednak przechylić go na swoją stronę. W drugim secie dla podopiecznych Glenna Hoaga sytuacja wyglądała jeszcze gorzej i wiele wskazywało na to, że pojedynek szybko się zakończy. Jednak już trzecia partia przyniosła odmianę, a Turcy pierwszy raz objęli prowadzenie. Co prawda nie było ono zbyt duże i przeciwnicy szybko odzyskali przewagę, jednak od połowy seta gospodarze kontrolowali grę. Początek czwartego seta ponownie należał do Rosjan, przez kilka następnych akcji gra była wyrównana i toczyła się punkt za punkt, lecz ostatecznie na prowadzenie wyszli siatkarze z Izmiru i wygrywając również tego seta, doprowadzili do tie-breaka. W tej partii Rosjanie dominowali jedynie na początku, od stanu 4:3 warunki dyktowali Turcy, pewnie zmierzając do postawionego sobie celu. Wygrywając 16:14 zeszli z boiska, przygotowując się do decydującego seta. I o ile tie-break jeszcze był dość wyrównany i przewaga którejkolwiek z drużyn nie przekraczała dwóch punktów, tak już złoty set zakończył się wynikiem 15:11 dla zespołu z Turcji.
Do zwycięstwa turecki zespół poprowadził Kolumbijczyk Liberman Agamez, który był najlepiej punktującym spotkania (34 punkty), najlepszy w ataku (27 skończonych piłek), a także najlepiej zagrywał (4 asy serwisowe).
Historyczny sukces stał się faktem, kolejny rozdział historii klubu został zapisany w tej samej hali, gdzie przed trzema laty drużyna zwyciężyła w Pucharze Challenge.
Arkas Spor będzie półfinałowym rywalem Skry Bełchatów w zbliżającym się Final Four.
Arkas Spor Izmir - Lokomotiv Novosibirsk 3:2 (25:27, 18:25, 25:22, 25:23, 16:14)
Złoty set: 15:11
Składy zespołów:
Arkas Spor Izmir: Duff, Agamez, Subaşı, Bravo, Hansen, Hascan, Şahin (libero) oraz Tendar, Perrin, Capkinglou i Gök
Lokomotiv Novosibirsk: Divis, Ashchev, Millar, Biryukov, Sánchez, Butko, Golubev (libero) oraz Voronkov i Zhilin
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.