Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2012-01-18 19:18:42 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. F: Szybkie zwycięstwo PGE Skry

Fot.: Magdalena Kudzia

W starciu z PGE Skrą, siatkarze Budvanskiej Rivijery nie mieli szans. Bełchatowianie, mimo braku podstawowych zawodników w składzie, bez problemu pokonali czarnogórską ekipę, okazując się zespołem lepszym w każdym elemencie. Polska drużyna ma już zapewniony awans do fazy play-off, jednak jej pozycja w końcowej klasyfikacji grupy F uzależniona jest od dzisiejszego spotkania Tours VB z ACH Volley Ljubljana.

Już od początku spotkania, mimo kilku wyrównanych akcji z obu stron, dało się odczuć, że to polski zespół - co prawda bez Michała Winiarskiego i Daniela Plińskiego w meczowej dwunastce, oraz z Mariuszem Wlazłym i Marcinem Możdżonkiem na ławce rezerwowych - jest zdecydowanym faworytem. Podczas pierwszej przerwy technicznej, PGE Skra miała na swoim koncie cztery "oczka" przewagi, którą stopniowo zwiększała - przy wyniku 12:7 o czas zmuszony był prosić trener Veselin Vuković. Nic jednak nie wskazywało na to, aby dobra passa bełchatowian miała zostać przerwana. Gdy skutecznie zaatakował Aleksandar Atanasijević, na drugi techniczny czas gospodarze schodzili z siedmiopunktowym prowadzeniem, 16:9. Przy stanie 18:10 o kolejną przerwę prosił trener Vuković, a na boisku, w miejsce Michała Bąkiewicza pojawił się Konstantin Cupković. Po kilku akcjach, trener Jacek Nawrocki zdecydował się jeszcze na podwójną zmianę: na parkiecie zameldowali się Paweł Woicki oraz Mariusz Wlazły. Od tego momentu goście zdobyli zaledwie trzy "oczka", a pierwszą partię efektownie - asem serwisowym - zakończył polski atakujący, 25:16.

Drugi set rozpoczął się od pomyłek po obu stronach siatki. Od wyniku 3:2 dla PGE Skry, czarnogórskim zawodnikom nie udało się wywalczyć ani jednego punktu aż do chwili, gdy tuż po przerwie technicznej, o czas poprosił trener Veselin Vuković, 9:3. Po raz kolejny szkoleniowiec Budvanskiej Rivijery przerywał grę swojego zespołu przy stanie 14:3. Jedenastopunktowa przewaga w zupełności wystarczyła bełchatowianom do zwycięstwa w całym secie. Chociaż nie zanotowali już w tej partii kolejnej serii, to konsekwentna gra punkt za punkt doprowadziła wreszcie do końca drugiej odsłony. Ostatnie "oczko" w tej partii zdobył doskonale spisujący się od początku spotkania na siatce, a także w polu serwisowym, holenderski środkowy, Wytze Kooistra, 25:15.

Pierwszy punkt w trzecim secie padł łupem gości. Równa walka toczyła się do stanu 4:4, bo wtedy ponownie - w dużej mierze dzięki dobrej zagrywce Michała Bąkiewicza - przewagę zaczęła wypracowywać PGE Skra, 9:4. Drużyna z Budvy nie zamierzała się łatwo poddać, 10:7, lecz to bełchatowianie byli wyraźnie lepszym zespołem. Na drugą przerwę techniczną gospodarze schodzili z ośmiopunktowym prowadzeniem. Skutecznymi atakami, nawet w trudnych sytuacjach na kontrze, popisywał się Aleksandar Atanasijević. Przy stanie 23:14 o czas poprosił trener Veselin Vuković, lecz nic nie było już w stanie odwrócić losów pojedynku. Piłkę meczową bełchatowianom przyniósł, przy wyniku 24:15, skuteczny atak Konstantina Cupkovicia. Po chwili spotkanie zakończył z lewego skrzydła Robert Milczarek, 25:17.


PGE Skra Bełchatów - Budvanska Rivijera Budva 3:0 (25:16, 25:15, 25:17)


Składy zespołów:

PGE Skra: Falasca, Kurek, Kłos, Atanasijević, Bąkiewicz, Kooistra, Zatorski (libero) oraz Cupković, Wlazły, Woicki, Milczarek, Możdżonek;

Budvanska Rivijera: Dabović, Cacić, Cuk, Raić, Dukić, Marković, Rasović (libero) oraz Petković, Stevanović i Cedić.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane