Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2011-12-23 19:24:47 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Raphael: Fantastycznie jest tutaj przyjeżdżać

Fot.: FIVB

Trentino PlanetWin 365 w rewanżowym spotkaniu Ligi Mistrzów pokonało zespół z Kędzierzyna w trzech setach. Rozgrywający najlepszej drużyny Półwyspu Apenińskiego przyznał, że z przyjemnością powraca na mecze rozgrywane w Polsce. - Jestem szczęśliwy za każdym razem kiedy tutaj gram, bo widzę ludzi kochających siatkówkę. Dla każdego z zawodników ogromną satysfakcją jest występowanie przed taką publicznością - mówi Raphael.

W poprzednim spotkaniu ulegliście zespołowi z Kędzierzyna po pięciosetowej walce, na trudnym terenie rywala wygraliście w trzech setach. Co było kluczem do sukcesu w zwycięskim spotkaniu?

Raphael Vieira De Oliveira: - Wydaje mi się, że nasza zagrywka. Rozpracowaliśmy drużynę naszych rywali i wiedzieliśmy, że element zagrywki będzie tutaj bardzo istotny. Ponadto byliśmy bardzo skoncentrowani, aby nie popełniać błędów w polu serwisowym, ponieważ w Trento to nasi przeciwnicy dobrze zagrali w tym elemencie. Dodatkowo, nie potrafiliśmy zdziałać niczego naszym blokiem i obroną. W spotkaniu rewanżowym wiedzieliśmy jakich błędów nie możemy popełniać i to znalazło odzwierciedlenie w wyniku końcowym. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Chciałem pogratulować zespołowi z Kędzierzyna, ponieważ zagrał dobre zawody.

Zawsze kiedy przyjeżdżacie do Polski, mamy sportowe święto. Na każdym spotkaniu hale wypełnione są po brzegi kibicami, którzy chcą zobaczyć najlepszą klubową drużynę świata...

- Uwielbiam podejście kibiców do siatkówki w Polsce. Atmosfera podczas każdego meczu jest niesamowita. Tutaj ludzie kochają ten sport dlatego, fantastycznie jest tutaj przyjeżdżać. Jestem szczęśliwy za każdym razem kiedy tutaj gram, bo widzę ludzi kochających siatkówkę. Dla każdego z zawodników ogromną satysfakcją jest występowanie przed taką publicznością.

W Trento także macie wierną grupę fanów, która wspiera was podczas każdego spotkania...

- Tak, tak, zgadza się, ale w Polsce tez mamy wiernych kibiców. Wiemy, że tutaj wszyscy kochają siatkówkę, podobnie jak w Trento. Dla każdego z zawodników taka sytuacja jest niesamowita. Mam nadzieję, że szybko tutaj powrócimy rozegrać kolejny mecz.

Kiedyś powiedziałeś „Trento to moja drużyna narodowa”. Co kryje się za tym stwierdzeniem? Jak czujesz się w tym miejscu, w tej drużynie?

- Od pierwszego momentu kiedy pojawiłem się w Trento, poczułem atmosferę tego miejsca. Nie wiem jak to opisać, ale teraz czuję się tam jak w domu. Cieszę się, że mogę tam zostać z moją rodziną. Mogę powiedzieć, ze jest to moja drużyna narodowa, ponieważ to właśnie tam oddaje całego siebie dla dobra zespołu. Nie mogę tego zrobić dla drużyny narodowej, ale mam nadzieję pozostać w Trento jak najdłużej, bo kocham to miejsce.

A zostaniesz tam jeszcze na co najmniej dwa lata - kilka tygodni temu złożyłeś podpis pod nowym kontraktem.

- To była dobra decyzja. Przedłużając umowę z zespołem z Trento myślałem także o mojej rodzinie, ponieważ bardzo dobrze się tutaj czują. Bardzo lubią to miasto, dzieci mogą chodzić tutaj do szkoły, znają tutaj każdy zakątek. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że pozostanę tam na kolejne dwa lata.

W rozgrywkach ligi włoskiej tradycją stało się, że drugiego Dnia Świąt wszystkie drużyny spotykają się na ligowych parkietach. Tym razem, 26 grudnia, na wyjeździe zmierzycie się z zespołem Sisley Belluno.

- Dla nas to jest normalne ponieważ bierzemy udział w wielu turniejach w tym samym czasie. We Włoszech walczymy o obronę tytułu mistrza kraju, bierzemy udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów, w listopadzie zdobyliśmy SuperPuchar Włoch, w Doha po raz kolejny zdobyliśmy tytuł dla najlepszej klubowej drużyny świata. Jak łatwo zauważyć gramy często, prawie trzy dni w tygodniu.

Pozostańmy na chwilę przy Serie A. Przed rewanżowym spotkaniem z Kędzierzynem stoczyliście morderczy bój z zespołem z Cuneo, który zakończył się waszym zwycięstwem. Nadal w tej drużynie upatrujecie swojego głównego rywala w walce o obronę tytułu Mistrza Włoch?

- Tak to zdecydowanie jeden z najsilniejszych zespołów w lidze. Do tej drużyny dołączałbym jeszcze zespoły z Modeny i Maceraty, które dokonały znacznych wzmocnień przed sezonem. Wydaje mi się, że walka o mistrzostwo będzie bardzo wymagająca podobnie jak w Polsce. Jeśli miałbym wymienić cztery najsilniejsze ligi na świecie, to na pewno byłaby to liga włoska, polska, brazylijska i rosyjska.

Jak już powiedziałeś, wygraliście w tym roku każdy turniej, w którym braliście udział. Kroczyliście od wygranej do wygranej. Dla Ciebie był to wyjątkowy rok - po raz pierwszy poprowadziłeś drużynę do wygranej w Final Four Ligi Mistrzów, rozgrywanym w Bolzano. Jak z perspektywy minionych dwunastu miesięcy możesz podsumować sukcesy swoje oraz całego zespołu?

- Dla nas, jako zespołu ten rok był niesamowity. Każdy turniej jaki rozgrywaliśmy – zakończyliśmy z pucharem za pierwsze miejsce. Nigdy nie jesteśmy zmęczeni wygrywaniem, to jest cecha charakterystyczna naszej drużyny. Nie pojawia się w naszych głowach myśl „Ok. Już wszystko wygraliśmy”. W zupełnie inny sposób podchodzimy do naszej gry. Każdego dnia staramy się coś zrobić lepiej, na wyższym poziomie. Zawsze, do każdego napotkanego problemu podchodzimy jako drużyna. Nie ma w tym zespole Raphaela, Birarelliego, Juantoreny czy Kaziyskiego, na pierwszym miejscu stawiane jest dobro drużyny. Za meczu na mecz chcemy pokazać się z jak najlepszej strony.

Co mógłbyś poradzić innym zespołom, aby grały tak dobrze jak zespół z Trento?

- Na świecie jest bardzo wiele dobrych zespołów. Zespół z Kędzierzyna to bardzo dobry team. Siatkówka jest pięknym sportem ponieważ każdy może wygrać z każdym. Jeśli chodzi o naszą drużynę, to kluczem do sukcesu jest ciężka praca. Ponadto otaczają nas wspaniali ludzie, którzy zawsze służą nam pomocą. Mamy także, świetnych zawodników. Mam nadzieję, że będziemy kontynuować naszą dobrą grę i będziemy wygrywać kolejne turnieje.

Jakie macie plany na nowy 2012 rok? Jakie kolejne trofea chcielibyście zdobyć?

- Wszystkie (śmiech). Wydaje mi się, że to jest klucz do naszych sukcesów, chcemy wygrać wszystko. Gramy po to, aby wygrywać. Każdego dnia, podczas każdego treningu, w trakcie każdego spotkania, zawsze mamy jeden cel, pragniemy wygranej.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

** Jutro zapraszamy na drugą część wywiadu z Raphaelem, który opowie o swoich przygotowaniach do świąt.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane