Liga Mistrzów | 2011-12-15 12:20:43 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl
Bartosz Kurek w meczu Ligi Mistrzów pomiędzy PGE Skrą Bełchatów a ACH Volley Lublana zmienił Konstantina Cupkovica. Było to pierwsze spotkanie, w którym wystąpił po Pucharze Świata rozgrywanym w Japonii. - Kluczowa w meczu była odpowiednia koncentracja i gra na dobrym poziomie od drugiego seta - twierdzi przyjmujący.
Wygraliście dziś kolejny mecz w Lidze Mistrzów i umocniliście się na pozycji lidera. Jak pan ocenia to spotkanie?
Bartosz Kurek: - Nie było łatwo, troszkę długo wchodziliśmy w mecz - nie za dobrze rozpoczęliśmy drugiego seta, więc później trzeba było odrabiać straty. Cieszymy się bardzo z tych dwóch punktów, które przybliżają nas do awansu do następnej rundy.
Co pana zdaniem było kluczem do tego zwycięstwa?
- Myślę, że kluczowa w meczu była odpowiednia koncentracja i gra na dobrym poziomie od drugiego seta. Konkretniej, od końcówki drugiej partii graliśmy coraz lepiej i to poprowadziło nas do wygrania tego spotkania.
Kolejny mecz Ligi Mistrzów już we wtorek 20 grudnia w Lublanie. Przez kolejne dni znów będzie spore natężenie meczów.
- Tak, będzie duże natężenie meczów, ale jesteśmy do tego już przyzwyczajeni. Sądzę, że nie sprawi nam to żadnego kłopotu, gdyż do tej pory pokazaliśmy, że sobie z tym radzimy.
Jak Puchar Świata wpływa na Waszą dyspozycję, bo była to przerwa dla pana zespołu?
- Grałem w Pucharze Świata, więc nie była to dla mnie przerwa, choć dla kolegów tak. Cieszymy się bardzo z osiągniętego w Japonii rezultatu i nie zastanawiamy się czy to wpłynie na nasza dyspozycje czy nie. Aktualnie gramy mecz za meczem, na każdym tak samo się koncentrujemy, staramy się wygrać każde następne spotkanie.
*rozmawiała Lena Cudna (plusliga.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.