Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2011-12-14 21:02:16 | Nadesłał: Sylwia Marszałek | Źrodlo: inf. własna / cev.lu

Zenit Kazań znów zwycięski

Mistrzowie Rosji idą w rozgrywkach Ligi Mistrzów jak burza - dziś w meczu z belgijskim teamem Euphony Asse-Lennik wygrali w trzech łatwych setach. Mecz trwał przysłowiową godzinę z prysznicem. Rosjanie "stłamsili" słabszych rywali, nie dając im szans w końcówkach setów. Kolosalna różnica dała się zauważyć w elemencie bloku: ekipa z Kazania zdobyła blokiem punktów 10, zaś dorobek gości wyniósł tylko jedno "oczko".

Drużyny rozpoczęły równo - po wymianie ostrych ciosów na tablicy widniał stan 2:2. Kiedy na zagrywce pojawił się Maxim Mikhaylov Rosjanie wychodzą na prowadzenie (5:3). Belgowie jednak nie mają zamiaru pozwolić swoim rywalom odskoczyć i szybko doganiają graczy z Kazania (6:5). Na "celowniku" gospodarzy znalazł się libero Asse-Lennik, Miha Plot, który ma widoczne problemy w przyjęciu (9:6). Drużyna Euphony odkupuje jednak swoje winy, ustrzelony zostaje Yuri Berezhko (9:9). Dwa gwoździe Alexandra Volkova przywracają dwa "oczka" przewagi Mistrzom Rosji (12:10). Swoim serwisem to właśnie Volkov odrzuca Belgów od siatki, a Nikolay Apalikov bez najmniejszych problemów odczytuje intencje rozgrywającego Euphony, Tima Verschueren'a (16:12). Kolokwialną "żabę" posyła Dirk Westphal, dodatkowo podopieczni Marko Kloka zdobywają swój pierwszy punkt blokiem (17:15). Zagrywka jest jednak po stronie ekipy z Kazania - serwisem punktowym popisuje się Berezhko (19:15). Silnym atakiem obija dłonie Rosjan Robin Overbeeke (21:18). Valerio Vermiglio krótką zaskakuje nie tylko przeciwników, ale również swojego środkowego, w trudnej sytuacji ratuje zespół gospodarzy William Priddy (22:19). Po długiej wymianie ataków mylą się goście, w aut posyła piłkę Dejan RadićPrzerwa na życzenie trenera Kloka przy stanie 24:21 nie zmienia nastroju panującego w ekipie z Belgii. Jakiekolwiek nadzieje gości rozwiewa atamowy atak Maxima Mikhaylova (25:21).


Od stanu 2:0 rozpoczynają tę odsłonę podopieczni Vladimira Alekno - ekipa z Kazania nie zwalnia zabójczego tempa. Belgowie nie tracą ochoty do gry i wytrzymują styl narzucony przez gospodarzy (4:2). Dłonie zawodników Zenitu wykorzystuje Overbeeke, dając swojej drużynie wyrównanie (4:4). Odpowiedzią na pobudzenie Belgów jest atak Mikhaylova na zasięgu dla nich nieosiągalnym (6:5). Dwa błędy Priddiego oraz dobry serwis Radić'a pozwalają przyjezdnym na zdobycie dwupunktowej przewagi na pierwszej przerwie technicznej (6:8). Rosjanie nie potrafią skończyć pierwszej akcji, co Belgowie wykorzystują kończąc nadarzające się kontry (7:10). Przed odskoczeniem rywali na 4 punkty ratuje graczy Zenitu Nikolay Apalikov w pojedynkę blokując Robina Overbeeke, który dostał wyjątkowo nieprzyjemną piłkę (11:9). Jean-Stephane Tolar popełnia błąd dotknięcia siatki w nerwowym momencie, a gospodarze doprowadzają do wyrównania (11:11). Obmochaev ma problemy z przyjęciem agresywnej zagrywki, ale myli się także w ataki Westphal (13:12). Trzy z rzędu serwisy psują siatkarze z Tatarstanu, ale Belgowie również błędów w tym elemencie się nie wystrzegają (16:15). Dwa z kolei "oczka" zdobywa Apalikov. Oliwy do ognia dolewa Gertjan Cales, ściągając zbyt mocno piłkę, która ląduje w siatce (20:15). Belgowie starają się podjąć walkę zarówno z rywalami jak i z samymi sobą, nie są w stanie jednak powstrzymać tego "show", na które pozwolili sobie Rosjanie (22:18). Set kończy się takim samym wynikiem jak partia poprzednia, a zamyka go atak z szóstej strefy Berezhko.


Odsłonę trzecią rozpoczynają ubiegłoroczni srebrni medaliści Ligi Mistrzów od błędów, Priddy spokojnie przedziera się przez "ścianę" rywali (2:2). Claes próbuje obić wysoki blok Volkovai spółki, piłka jednak uderza najpierw w antenkę (5:3). Niezwykle trudną akcję kończy daleko wyrzucony Berezhko dorzucając kolejny puntk do dorobku swojej drużyny. (7:4). Apalikov zagarnia piłkę zza głowy, a dystans między ekipami na pierwszej przerwie techniczej wynosi 3 punkty (8:5). Zamieszania po stronie Rosjan i szansy na zbliżenie się na jeden punkt nie wykorzystują goście, a dokładniej Verschueren nieczysto odbijając piłkę (10:7). Overbeeke trafia w sam narożnik boiska zatrzymując szarżę ekipy z Kazania (13:9). Wspaniałej obrony De Brabandere nie wykorzystują jego koledz, a zespół Zenitu bawi się siatkówką prezentując coraz to śmielsze rozwiązania (16:11). "Mur" graczy z Kazania nie przeraża Westphala a część strat zostaje przez Belgów odrobiona (17:14). Precyzyjny skrót Apalikova zupełnie zaskakuje obrońców gości (20:15). Vermiglio wciąż męczy blokujących z Asse-Lennik, piłkę "pod rękę" dostaje Volkov (22:17). Serwisem Alexey'a Cheremisina zostaje ustrzelony Westphal, co daje piłkę meczową Mistrzom Rosji. Błąd Belgów kończy to spotkanie, a podopieczni Vladimira Alekno mogą cieszyć się z kolejnych trzech punktów w tych rozgrywkach.



Zenit Kazan - Euphony Asse-Lennik 3:0 (25:21, 25:21, 25:18)

Składy zespołów

Zenit Kazan: Berezhko, Apalikov, Vermiglio, Priddy, Volkov, Mikhaylov, Obmochaev (L) oraz Babeshin, Cheremisin i Gutsalyuk.

Euphony Asse-Lennik: Verschueren, Westphal, Overbeeke, Tolar, Radić, Claes, Plot (L) oraz Ramma, Deville, Barcala i De Brabandere.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane