Liga Mistrzów | 2011-12-14 20:38:49 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna
Dzisiejsze spotkanie z ACH Volley zawodnicy i kibice bełchatowskiej Skry zapamiętają na długo. Podopieczni Jacka Nawrockiego dość niespodziewanie przegrali dwa pierwsze sety, aby wygrać dwa kolejne. Tie-break rozstrzygnął się na korzyść mistrza Polski. Jest to trzecie zwycięstwo bełchatowian w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Spotkanie dobrze rozpoczynają Słoweńcy, Petković skutecznie atakuje. Chwilę potem goście mylą się na zagrywce. Daleko w aut zagrywa Mariusz Wlazły (2:2). Pogubiona Skra w przyjęciu, na szczęście Falasca bardzo sprytnie kiwa. Przesunięta kiwka w wykonaniu Plińskiego daje remis - 4:4. Michał Winiarski myli się w ataku. Przyjmujący z Bełchatowa ponownie dostaje piłkę, tym razem jednak już umieszcza ją w boisku ACH Volley. Na 5:7 podwyższa Alen Sket po swoim asie serwisowym. Mocno atakuje Mariusz Wlazły. Chwilę potem Skra wyrównuje. Mimo to na pierwszej przerwie technicznej gospodarze przegrywają jednym "oczkiem". Kapitan bełchatowian popełnia błąd w polu serwisowym (9:10). Miguel Falasca również się myli - sędzia zauważa podwójne odbicie rozgrywającego i w efekcie dwa punkty zapasu mają Słoweńcy. Mariusz Wlazły zbija po przekątnej, ale wysiłki kolegi niweczy Daniel Pliński, który myli się na zagrywce (11:13). Winiarski wykorzystuje blok rywali i zdobywa dwunaste "oczko". Doskonałe rozegranie gości, Sket ma wyczyszczoną siatkę i pewnie to wykorzystuje. Rewanżuje się za to Konstantin Cupković. Na drugiej przerwie technicznej prowadzą zawodnicy z Ljubljany - 14:16. Mariusz Wlazły postanawia zaatakować po bloku rywali, ci zaś odpowiadają lekkim plasem. Gdy prowadzenie ACH Volley wynosi 15:18, o czas prosi Jacek Nawrocki. Falasce udaje się delikatnie uderzyć piłkę i zdobyć szesnaste "oczko". Do tego mocny atak Winiarskiego i przewaga Słoweńców wynosi jeden punkt. Uros Kovacević obija ręce zawodników z Bełchatowa (17:19). Trener Nawrocki ponownie wzywa swoich podopiecznych na rozmowę, kiedy rywale osiągają cztery punkty zapasu. Heroicznie bronią piłki goście, lecz ich wysiłki nie zostają wykorzystane (18:21). Mariusz Wlazły atakuje w aut i ponownie cztery "oczka" różnicy. Kapitan Skry ponownie się myli. Dobre zbicie ze środka Karola Kłosa, a potem znakomite dwa bloki gospodarzy daje nadzieje na dogonienie ACH Volley (21:23). O czas prosi trener przyjezdnych. Po wznowieniu jego zawodnicy nie są w stanie sforsować szczelnej ściany w wykonaniu Michała Winiarskiego. Tym samym Skra ma jeszcze jeden punkt do odrobienia. Bełchatowianom nie udaje się ta sztuka, set-ball dla siatkarzy z Ljubljany (22:23). Ci mylą się w polu serwisowym. Sket mądrze obija ręce podopiecznych Nawrockiego, a tym samym daje swojemu zespołowi zwycięstwo w pierwszej partii (23:25).
Drugą partię rozpoczyna blok na Karolu Kłosie, który chwilę potem poprawia się. Mariusz Wlazły myli się na zagrywce - serwuje w taśmę (2:3). Zamieszanie w szeregach Skry Bełchatów skutkuje niepotrzebną stratą punktu. ACH Volley jednak psuje serwis (4:4). Michał Winiarski obija ręce blokujących rywali. Ci odpowiadają skuteczną akcją - 5:6. Wlazły atakuje po dłoniach Słoweńców. Niestety, Konstantin Cupković nie jest w stanie sforsować szczelnej ściany ACH Volley i Skra przegrywa na pierwsze przerwie technicznej 6:8. Trener Nawrocki postanawia wprowadzić do gry Bartosza Kurka. Dwa stracone z rzędu punkty bełchatowian skłaniają szkoleniowca do wzięcia czasu (6:10). Mariusz Wlazły nadal nie może znaleźć sposobu na blok rywali, za to Kurek konsekwentnie obija ręce przeciwników. Daniel Pliński punktuje z krótkiej (10:13). Andrej Flajs zdobywa piętnaste "oczko" dla swojej drużyny pomimo potrójnego bloku. Karol Kłos zostaje powstrzymany przez rywali i na drugiej przerwie technicznej Skra przegrywa 11:16. Falasca decyduje się kiwać. Bardzo długa akcja w tym meczu zostaje zakończona osiemnastym punktem dla ACH Volley. Kiedy przyjezdni mają już sześć "oczek" zapasu, Nawrocki decyduje się wziąć drugi czas. Co prawda, dwa punkty odrabia Skra, ale doskonale dzisiaj gra Alen Sket. Dodatkowo Wlazły psuje serwis i jest już 16:21. Niedługo potem bełchatowianie notują punktowy blok, a Kurek posyła asa serwisowego. Delikatny atak Michała Winiarskiego sprawia, że Skra ma tylko "oczko" straty do rywali. Kurek myli się w polu zagrywki, ale błędy zaczynają się mnożyć w szeregach ACH Volley. Winiarski doprowadza do remisu - 23:23. Piłka setowa dla gości nie zostaje zamieniona na dwudziesty piąty punkt. Oba zespoły grają zacięcie, nikt nie chce się pomylić. Set-ball dla Skry po doskonałym bloku Plińskiego. Niestety, Skra marnuje szansę. Festiwal zepsutych zagrywek po obu stronach. Katastrofalny błąd gospodarzy - atak w aut. ACH Volley wygrywa drugiego seta 28:30 i prowadzi w meczu 0:2.
Na początku trzeciej partii żółtą kartkę dostaje trener Jacek Nawrocki. Dobrze atakuje Alen Sket (1:2). Gospodarze wyprowadzają znakomitą kontrę, bez szans rywale. Zagrywka Kurka jest autowa (4:3). Daniel Pliński wykorzystuje dłonie Rasica. Skra utrzymuje dwupunktowe prowadzenie do pierwszej przerwy technicznej. Po wznowieniu ich przewaga wzrasta do trzech "oczek". Dobrze atakuje Pliński, jednak kontrę wykorzystują zawodnicy ACH Volley. Michał Winiarski rewanżuje się atomowym atakiem (11:8). Alen Sket również skutecznie. Daniel Pliński wykorzystuje błąd w obronie Słoweńców i lekko plasuje. Do tego Skra dokłada świetny blok. Winiarski zatrzymuje kiwkę gości, a ci konsekwentnie grają do Sketa (14:11). Dobry atak po prostej w wykonaniu Bartosza Kurka. Bełchatowianie nie marnują piłki przechodzącej i na drugiej przerwie technicznej prowadzą 16:11. Siedemnaste "oczko" dokłada Mariusz Wlazły, jednak źle zagrywa Winiarski. Za to w polu serwisowym nie myli się Jan Klobucar. Dwa asy serwisowe z rzędu tego zawodnika sprawiają, że na tablicy wyników wyświetla się 17:14. Kurek nadziewa się na potrójny blok. Kolejny as Klobucara i tylko punkt zapasu Skry. Na szczęście Kłos dobrze uderza ze środka. Przy stanie 19:16 o czas prosi trener ACH Volley. Karol Kłos posyła asa serwisowego. Mariusz Wlazły psuje kolejną zagrywkę, podobnie Sket (22:19). Kurek również nie może się wstrzelić. Wlazły atakuje z drugiej linii, a Milan Rasić odpowiada mu z przesuniętej krótkiej. Karol Kłos daje Skrze piłkę setową, którą bełchatowianie wykorzystują i wygrywają trzeciego seta 25:21.
Pierwszy punkt zdobywa Miguel Falasca. Pliński wykorzystuje blok ACH Volley. Alen Sket gra doskonale dzisiaj i daje swojej drużynie remis. Uros Kovacević popełnia błąd, podobnie jak Kurek. Michał Winiarski nie ma kłopotów z przedarciem się przez blok rywali. Milan Rasić uderza z krótkiej, a serwis psuje Sket i Winiarski. Przechodzącej piłki nie marnuje Kurek, lecz odpowiada mu Uros Kovacević. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzą jednak bełchatowianie (8:7). Przewaga Skry zwiększa się do trzech "oczek" po dwóch pomyłkach Kovacevicia. Czas dla gości. Ci po wznowieniu uderzają z drugiej linii (10:8). Autowa zagrywka ACH Volley sprawia, że ponownie Skra ma trzy punkty zapasu. Po kapitalnym bloku podopiecznych Nawrockiego jest już 14:10. Myli się Sket, za to Kłos zdobywa szesnaste "oczko", a to oznacza drugą przerwę techniczną (16:11). Flajs skutecznie atakuje, ale odpowiada mu Karol Kłos. Kurek obija ręce rywali (18:12). Dwa punkty odrabiają goście, lecz Skra szybko ucieka z tego ustawienia. Heroiczna obrona gości nie zostaje wykorzystana (21:16). Skra zdobywa kolejne dwa "oczka" i jest coraz bliżej tie-breaka. Sędzia zauważa podwójne odbicie po stronie ACH Volley i to bełchatowianie wygrywają 25:18.
Tie-break rozpoczyna zepsuta zagrywka Andreja Flajsa. Skra wyprowadza dwie punktowe akcje i prowadzi 3:0. Trener ACH Volley prosi o przerwę. Dobrze atakuje Alen Sket, a asem serwisowym popisuje się Rosić. Goście wyrównują. Bartosz Kutek radzi sobie z potrójnym blokiem. Pliński dokłada piąte "oczko". Z prawej strony uderza Sket (5:4). Kurek ponownie znajduje nieszczelność w ścianie ACH Volley, lecz psuje serwis. To samo robi Uros Kovacević. Przy zmianie stron prowadzi Skra. Goście psują serwis. Próbuje bronić Mariusz Wlazły, jednak nieskutecznie (9:9). Ze środka skutecznie atakuje Daniel Pliński, a Wlazły posyła asa serwisowego w tak ważnym momencie (12:10). Kovacević zablokowany i tylko dwóch punktów brakuje Skrze do wygrania meczu. Wlazły psuje serwis, to samo dzieje się po stronie gości. Match-ball dla bełchatowian (14:11). Słoweńcy próbują jeszcze się bronić, jednak mylą się w polu zagrywki. Skra po dramatycznym meczu wygrywa 3:2, a w tie-breaku 3:2.
PGE Skra Bełchatów - ACH Volley Ljubljana 3:2 (23:25, 28:30, 25:21, 25:18, 15:12)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Kłos, Kurek, Falasca, Winiarski, Zatorski (L) oraz Cupković, Woicki, Atanasijević i Bąkiewicz
ACH Volley Ljubljana: Flajs, Sket , Vincić, Kovacević, Rasić, Simac, Lewis (L) oraz Komel, Cebulj, Ropret i Vidić
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.