Liga Mistrzów | 2011-10-25 19:02:13 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / lanouvellerepublique.fr
Jutro o godzinie 18:00 w łódzkiej hali MOSiR padnie gwizdek rozpoczynający spotkanie PGE Skry Bełchatów z francuskim Tours VB. Kibice liczą na niezwykle ciekawy mecz, bełchatowianie na zdobycie kompletu punktów przed własną publicznością, natomiast TVB chciałoby urwać chociaż jedno "oczko" podopiecznym Jacka Nawrockiego. Dowodzeni przez Rafaela Redwitza wicemistrzowie Francji zrobią wszystko, aby zatrzeć złe wrażenie po wpadce w meczu ligowym z Beauvais - kluczem do tego jest dobra gra w Łodzi.
Skra Bełchatów jest faworytem rywalizacji w grupie F Ligi Mistrzów. Nikt nie może temu zaprzeczyć. Flagowy okręt PlusLigi, który w poprzednich siedmiu sezonach siedmiokrotnie zdobył mistrzostwo kraju, dodatkowo dwa razy uczestniczył w Final Four Ligi Mistrzów (w 2008 i 2010 roku). Jego trzon tworzą głównie reprezentanci Polski - sześciu graczy zdobyło brązowe medale w tegorocznych Mistrzostwach Europy, dodatkowo w swoim składzie bełchatowska Skra ma obecnego złotego medalistę tej imprezy - Aleksandara Atanasijevicia. Latem dołączyli także Wytze Kooistra i Konstantin Cupković. Bełchatowianie to również klub wspomagany przez silnych i bogatych sponsorów, dobrze zarządzany i mający wiernych i oddanych kibiców - tak przedstawiana jest Skra we francuskich gazetach. Coraz więcej emocji towarzyszy jutrzejszemu pojedynkowi potentata Ligue A, czyli Tours VB i mistrza naszego kraju. Zanosi się na niezwykle wciągające i elektryzujące spotkanie. Łódzki MOSiR wypełni się po brzegi fanami Skry, a ta niesiona dopingiem będzie próbowała pokonać TVB nie tylko szybko, ale i w pięknym stylu.
Należy pamiętać, że przez pierwsze pięć kolejek francuskiej Ligue A TVB pozostawało drużyną nie do ogrania. Siatkarze prowadzeni przez brazylijskiego szkoleniowca - Mauricio Paesa - wygrywali mecz za meczem, nie pozostawiając złudzeń rywalom i udowadniając, że odejście klanu N'Gapeth (dotychczasowego trenera - Érica; jego synów - starszego Earvina i młodszego Swana) nie zaszkodziło klubowi. Pewne zwycięstwa nad ASU Lyon, Spacer's de Toulouse, AS Cannes, Montpellier UC oraz Tourcoing LM sprawiły, że Tours VB objęło fotel lidera francuskiej ekstraklasy oraz stało się głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Francji. Dopiero w ubiegły weekend doszło do niespodzianki. Uważane za słabsze Beauvais OUC (nota bene - to nowa drużyna Swana N'Gapetha) pokonało TVB 3:1. Wynik sobotniego meczu można uznać raczej za drobny wypadek przy pracy niż początek problemów francuskiej drużyny. Mimo tej wpadki Tours nadal będzie trudnym przeciwnikiem dla Skry. Wicemistrz Francji z ubiegłego sezonu ma w swoim składzie znanego z gry w Rzeszowie Rafaela Redwitza. Sympatyczny Brazylijczyk został mianowany kapitanem zespołu i na pewno jest jednym z jego najsilniejszych ogniw. Libero TVB to podstawowy zawodnik reprezentacji Argentyny - Alexis González, który niedawno zdobył wicemistrzostwo Ameryki Południowej. Do francuskiego zespołu dołączył latem Miloš Terzić (mistrz Europy). Bardzo ważnymi elementami w siatkarskiej układance Mauricio Peasa są niewątpliwie David Konečný i Petr Konečný, znani z gry w reprezentacji Czech. Bardzo dobrze spisuje się również przyjmujący Yosleider Cala Gerardo, który miał już okazję zagrać przeciwko Skrze, reprezentując barwy Iraklisu Saloniki. Dla Tours VB jest to druga wizyta w naszym kraju praktycznie w ciągu miesiąca. TVB zajęło 2. miejsce we wrześniowym II Memoriale im. Jana Strzelczyka, ulegając w ostatecznym pojedynku tylko gospodarzom i byłemu klubowi Redwitza - Asseco Resovii. Sam turniej odbył się przed sezonem ligowym, a Francuzi przyjechali w nieco okrojonym składzie. Gonzáleza chwilowo zastąpił etatowy libero reprezentacji Finlandii - Pasi Hyvärinen (w czasie memoriału trwało Sul-Americano), a dodatkowo nie wszyscy zawodnicy brali udział w treningach przygotowujących do sezonu - ze względu na mistrzostwa kontynentów. Teraz TVB są już bardziej zgrani, a przez to silniejsi i trudniejsi do pokonania, jednak mają słabsze momenty. Czy zostaną one wykorzystane przez siatkarzy Jacka Nawrockiego, okaże się już jutro wieczorem.
Sama Skra nie wydaje się już maszynką do wygrywania. W dopiero co rozpoczętym sezonie ligowym podopieczni Jacka Nawrockiego ulegli już kędzierzyńskiej ZAKSIE oraz Resovii. Przyczyną tego mogły być kłopoty kadrowe - kontuzji dostał nie tylko Michał Bąkiewicz, ale również Michał Winiarski. Co więcej, w ostatnim spotkaniu PlusLigi Politechnika Warszawska zdołała urwać Skrze punkt. Liga Mistrzów rządzi się jednak swoimi prawami. Tours VB w miniony czwartek łatwo ograł słoweński ACH Volley Lublana, natomiast bełchatowianie nie mieli większych kłopotów z pokonaniem czarnogórskiej Budvanskiej Rivijery Budvy. Pomimo, że to TVB spisuje się lepiej na krajowym podwórku, prawie seryjnie zwyciężając, to na swoim terenie faworytem będzie mimo wszystko Skra, wspierana przez setki wiernych kibiców. Francuskie media uważają polski klub za trudnego rywala, którego będzie ciężko ograć. Tours zna smak zwycięstwa w Lidze Mistrzów - udało im się wygrać edycję w 2005 roku. Skra nie miała przyjemności stać na najwyższym stopniu podium w tej prestiżowej imprezie, ale dwukrotnie uczestniczyła w Final Four. Tak czy inaczej - jutrzejsza konfrontacja mistrza Polski z wicemistrzem Francji będzie należała do bardzo ciekawych, a oba zespoły są faworytami do awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Start meczu jutro o 18:00 w łódzkiej hali MOSiR.
* opracowała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.