Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2011-03-02 20:19:24 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

LM: Zenit zbyt mocny dla Skry

Fot.: Magdalena Kudzia

Aż pięciu setów potrzebował Zenit Kazań, by pokonać Skrę Bełchatów w fazie play-off Ligi Mistrzów. Rewanżowe spotkanie odbędzie się już za tydzień, 9 marca.

Spotkanie rozpoczyna Alexander Abrosimov, atakując z przesuniętej krótkiej. Maxim Mikhailov posyła piłkę w końcową linię boiska, jednak przez arbitrów zostaje to ocenione jako aut. Winiarski atakując po taśmie, trafia w boisko rywala (5:3). Rosjanie odpowiadają kolejną przesuniętą krótką. Mariusz Wlazły zdobywa następny punkt, przedzierając się przez rosyjski blok. Rosjanie wykorzystują przechodzącą piłkę, trafiając w Miguela Falaskę. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodzą przy dwupunktowym prowadzeniu Skry. Sergey Tetyukhin skutecznie obija blok Skry (9:8). Abrosimov psuje zagrywkę, zwiększając tym samym prowadzenie przeciwników. Kolejny punkt dla Skry zdobywa Kurek, atakując po prostej. Minimalnie na zagrywce myli się Mariusz Wlazły. W następnej akcji, po stronie gości ma miejsce chaos, jednak udaje im się wybronić tę piłkę, ale akcję ostatecznie kończą bełchatowianie. Po kolejnym błędzie swojego zespołu, trener Alekno prosi o czas. Tetyukhin po przerwie, atakując nie trafia w boisko (14:9). Wlazły bez problemu omija pojedynczy blok. Na drugą przerwę zespoły schodzą przy aż pięciopunktowym prowadzeniu gospodarzy. Obicie bloku przez Wlazłego dokłada kolejne „oczko” na koncie bełchatowian. Ze środka atakuje Daniel Pliński, zdobywając dwudziesty pierwszy punkt. Kurek obija blok siatkarzy z Kazania, którzy nie są w stanie obronić tej piłki; jednak psuje kolejną zagrywkę, doprowadzając do wyniku 23:16. „Gwoździa” z przesuniętej krótkiej w boisko rywala wbija Pliński. Piłkę setową do gry wprowadza Apalikov. Rosjanie próbują kiwki, jednak Wlazły bez problemów obija ręce Priddy’emu i kończy seta, wynikiem 25:17 dla Skry.


Drugą partię rozpoczyna błąd na zagrywce Priddy’ego. Mimo niedokładnego przyjęcia, siatkarzom Skry udaje się wyprowadzić atak i w sam narożnik boiska trafia Bartosz Kurek. Asem serwisowym popisuje się Wlazły (3:1). Kolejnej piłki po jego zagrywce również nie udało się przebić Rosjanom. O czas prosi trener Alekno, niezadowolony z postawy swoich podopiecznych. Tym razem z prawego ataku, szósty punkt zdobywa Wlazły. Apalikov przedziera się przez blok. Kurek potężnie obijając blok rywali, posyła piłkę w trybuny. Na pierwszej przerwie technicznej Skra prowadzi 8:6. Apalikov próbuje atakować z przesuniętej krótkiej, ale ponownie jest blokowany przez Daniela Plińskiego (10:8). Mikhailov atakuje po palcach bełchatowian. Przewaga gospodarzy topnieje do tylko jednego punktu. Nad blokiem przerzuca piłkę Tetyukhin, Zatorski nie zdążył jej wybronić (11:11). Po kolejnej akcji na korzyść gości, Zenit Kazań po raz pierwszy w tym meczu, wysuwa się na prowadzenie. Trener Nawrocki prosi o czas przy stanie 11:12. Pliński kiwa, przerywając niekorzystną passę swojej drużyny. Tetyukhin skutecznie atakuje, lecz za chwilę myli się na zagrywce. Wlazły zostaje zablokowany przez Priddy’ego; na drugiej przerwie technicznej wynik wskazuje 13:16. Falaska psuje kolejną już dziś zagrywkę, wyprowadzając rywali na czteropunktowe prowadzenie. Wlazły znowu blokuje Mikhailova (15:19). Michał Winiarski posyła asa serwisowego. Siatkarze Skry powoli odrabiają straty, ich rywale prowadzą już tylko dwoma punktami (18:20). Czas dla Skry. Po przerwie Wlazły posyła asa, doprowadzając do wyniku 21:23. Również trener Zenitu prosi o czas, po którym kapitan gospodarzy ponownie zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki. Zmiana po stronie gości, na boisku pojawia się Egorchev za Abrosimova. Kolejna zagrywka Wlazłego trafia w aut; pierwsza piłka setowa dla Zenitu. Mikhailov na zagrywce, również trafia w aut. Antiga pojawia się za Bartosza Kurka i kapitalnie broni w dość długiej wymianie. Po przeciwnej stronie siatki kolejna zmiana, za Lloyda Balla na boisko wchodzi Maxim Panteleymonenko. Następuje naprawdę zacięta walka, pojedynek toczy się punkt za punkt. Partia ostatecznie zostaje rozstrzygnięta na korzyść Rosjan, z wynikiem 27:29 po ataku Mikhailova.



Trzeci set rozpoczyna potrójny blok w wykonaniu Kurka, Plińskiego i Falaski. Kurek potężnie atakuje, trafiając Tetyukhina w czoło. Mikhailov kolejny raz w tym spotkaniu zostaje zatrzymany przez bełchatowski blok (3:1). Prowadzenie nie trwa jednak długo, rywale szybko wyrównują do 3:3. Z zagrywką Skry nie radzi sobie Tetyukhin. Atak Wlazłego nie jest w stanie przebić się przez potrójny blok. Mikhailov atakując po skosie, ustrzelił Wlazłego (5:6). Priddy atakuje między rękami siatkarzy Skry. Na pierwszym time-oucie prowadzi Zenit, przy stanie 6:8. Winiarski omija blok, doprowadzając do remisu 8:8. Kolejny punkt na koncie bełchatowian to as serwisowy Falaski. Możdżonek blokuje Priddyego, dwupunktowe prowadzenie Skry zostaje jednak szybko zniwelowane przez przeciwników. Wlazły przebija się przez podwójny blok. Po skosie atakuje Tetyukhin. Pliński kończy atak z przechodzącej piłki, trafiając pomiędzy zaskoczonych rywali. Mikhailov zagrywa w siatkę (15:14). Po przesuniętej krótkiej w wykonaniu Winiarskiego, drużyny schodzą na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu Skry 16:14. Długą wymianę kończy „bombą” Mariusz Wlazły, dając Skrze już trzy punkty przewagi. Trener Alekno prosi o czas. Tetyukhin zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki, ustrzeliwując Pawła Zatorskiego. Przewaga Skry topnieje, by w końcu zmienić się w remis, po zderzeniu Daniela Plińskiego z Miguelem Falaską. Trener Nawrocki przy stanie 17:17 prosi o przerwę. Winiarski daje o sobie znać w ataku, obijając podwójny blok. Na atak Mikhailova, równie potężnym odpowiada Wlazły (20:19). Przechodząca piłka odbita przez Możdżonka, ląduje na aucie (21:21). Partię, z rezultatem 25:21, kończy Wlazły, posyłając dwa asy serwisowe pod rząd.


Czwartą partię rozpoczyna niekwestionowany bohater końcówki poprzedniego seta – Mariusz Wlazły, piekielnie mocnym atakiem. Z dobrej strony prezentuje się również Bartosz Kurek. Gra z początku jest wyrównana, jednak Rosjanie szybko wysuwają się na znaczne prowadzenie. Najdłuższa akcja meczu pada łupem siatkarzy z Kazania. Na pierwszej przerwie technicznej jest 4:8. Bez większych problemów ataki kończy Mikhailov (4:10). Trener Nawrocki zmuszony jest poprosić o czas. Po stracie kolejnego punktu, na boisku pojawia się Michał Bąkiewicz za Winiarskiego. Ball sprytnie kiwa z drugiej piłki, bełchatowianie nie byli w stanie tego obronić. Skuteczność Wlazłego w ataku znacznie się zmniejsza, kolejny raz zostaje zatrzymany, tym razem potrójnym blokiem (6:13). Z krótkiej Możdżonek atakuje w aut, doprowadzając do wyniku 7:15. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodzą przy stanie 8:16. Wlazły myli się w ataku, trafiając w siatkę. Warto zauważyć, że w pierwszej partii skuteczność drużyny w tym elemencie wynosiła aż 80%, jednak nie udało się utrzymać jej na tak wysokim poziomie przez całe spotkanie. Następują zmiany w drużynie Skry, Stephane Antiga ponownie pojawia się za Kurka, a Jakub Novotny za Wlazłego. Falasca psuje serw, zagrywając w siatkę, co daje aż ośmiopunktowe prowadzenie siatkarzom z Rosji (11:19). Po stronie Skry ma miejsce cała seria zepsutych zagrywek. Rywale nie pozwalają siatkarzom z Bełchatowa nawiązać walki, przy wyniku 14:22 jest kolejny czas dla Skry. Po przerwie Antiga atakuje w sam narożnik boiska, doprowadzając do stanu 16:23. Blok-autem w wykonaniu Priddy’ego, siatkarze z Kazania kończą czwartą partię, z wynikiem 17:25.


Tie-breaka bełchatowianie rozpoczynają swoim wyjściowym ustawieniem. Pierwszy punkt zdobywa Bartosz Kurek, posyłając piłkę w aut po bloku. Kolejny punkt zapisują na swoim koncie, kiedy piłka po bloku Rosjan dotyka antenki. W ataku myli się Wlazły (3:4). Przewagę rosyjskich siatkarzy powiększa jeszcze as serwisowy Tetyukhina (3:6). Antiga ponownie pojawia się za Kurka. Po skosie atakuje Winiarski, co daje Skrze czwarty punkt. Po bloku Możdżonek wyasekurował się nogą i akcja kończy się sukcesem bełchatowian. Jednak ponownie daje o sobie znać Maxim Mikhailov (5:7). Zmiana stron następuje przy dwupunktowej przewadze Rosjan. W kolejnej akcji błyszczy Priddy, siatkarze Zenitu nie pozwalają gospodarzom na złapanie oddechu i odrobienie strat. Przy wyniku 6:10, trener Skry prosi o przerwę dla swojej drużyny. Za Marcina Możdżonka pojawia się Karol Kłos, przy pięciopunktowym prowadzeniu rywali, którzy już po chwili odskakują na jeszcze jeden punkt. Z lewego ataku kończy Mikhailov (7:13). Kurek powraca na boisko. W dziewiąty metr ponownie atakuje Mikhailov i Zenit Kazań ma pierwszą piłkę meczową. Apalikov zamyka spotkanie asem serwisowym. Tie-break kończy się wynikiem 8:15, a całe spotkanie porażką Skry Bełchatów 2:3.




PGE Skra Bełchatów – Zenit Kazań 2:3 (25:17, 27:29, 25:21, 17:25, 8:15)


Składy drużyn:

Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Kurek, Falasca, Winiarski, Możdżonek, Zatorski (L) oraz Antiga, Woicki, Bąkiewicz, Novotny, Kłos

Zenit Kazań: Ball, Abrosimov, Priddy, Tetyukhin, Mikhailov, Apalikov, Obmochaev (L) oraz Egorchev, Panteleymonenko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane