Liga Mistrzów | 2011-02-09 11:24:19 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Siatkarze PGE Skry Bełchatów, chcąc dalej marzyć o złocie w Lidze Mistrzów, muszą pokonać Knack Randstad Roeselare dwukrotnie. Najpierw w rewanżowym spotkaniu, a potem w decydującym o awansie „złotym secie”.
W pierwszym meczu rozgrywanym w Roeselare niespodziewanie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali z mistrzami Polski 3:1. - Trzeba powiedzieć o zespole z Roeselare wiele dobrych słów. Jest to niewygodny przeciwnik dla wszystkich w Europie, podobnie jak Friedrichshafen, czy Noliko Maaseik – to drużyny, które są przygotowywane do każdej edycji Ligi Mistrzów i mają ku temu stworzone bardzo dobre warunki, myślę tutaj również o kalendarzu rozgrywek. To był niezły mecz, szczególnie w wykonaniu zespołu belgijskiego, ale uważam, że my nie graliśmy źle – chwali przeciwnika trener Jacek Nawrocki. A jak jego gracze wspominają pierwsze spotkanie na terenie rywala?
- Można powiedzieć, że procentowo wyglądało to nieźle, ale zrobiliśmy trochę więcej błędów, niż zawsze i zepsuliśmy dużo zagrywek. Roeselare przegrało ostatni raz z nami rok temu i to była ich jedyna porażka w ostatnich latach na swojej hali, dlatego wiedzieliśmy, że będzie grało się tam ciężko. Liczyliśmy się nawet z tym, że możemy przegrać, ale teraz gramy u siebie i musimy to wykorzystać – dodaje Michał Winiarski. Także Mariusz Wlazły upatruje przyczyny porażki w słabszej, niż zazwyczaj dyspozycji serwisowej.
- Nasza zagrywka nie stała na poziomie, do którego chyba wszyscy się przyzwyczailiśmy i poprzez to, przyjmowali sobie troszeczkę swobodniej i mogli nas rozrzucić na siatce. Nie porównywałbym, czy my graliśmy słabiej, czy oni lepiej - my po prostu nie wykonywaliśmy tych założeń, które normalnie przychodzą nam bez problemu i myślę, że tutaj był problem – ocenił krytycznie kapitan bełchatowian.
A jaki jest według trenera przepis na pokonanie rywali w rewanżowym spotkaniu? - Musimy zagrać lepiej we wszystkich elementach, począwszy od zagrywki, poprzez przyjęcie i atak. Musimy zniwelować możliwość kombinacji stosowanych przez belgijskiego rozgrywającego. Bardzo ważna będzie tutaj mobilizacja i koncentracja jak przed każdym meczem. Oczywiście nie możemy myśleć o żadnych złotych, srebrnych, czy brązowych setach. Najpierw musimy myśleć o zwycięstwie w meczu.
- W pierwszym spotkaniu przegraliśmy i żeby myśleć o czymkolwiek, musimy wygrać mecz, a później jeszcze jednego seta. Sytuacja jest trudna, ale będziemy robić wszystko, żeby wyjść zwycięsko z tej konfrontacji i przejść dalej – dodaje kapitan bełchatowian.
* opracowała Patrycja Rzeźniczak
** więcej w serwisie PlusLiga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.