Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2011-02-02 21:06:31 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna

LM: Porażka Jastrzębskiego Węgla

Fot.: Magdalena Kudzia

Zaledwie czterech setów potrzebowała drużyna Generali Unterhaching, aby zwyciężyć z zespołem Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni włoskiego szkoleniowca nie byli w stanie postawić się gospodarzom, którzy byli dziś lepsi w praktycznie każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

Już od początku spotkania siatkarze Jastrzębskiego Węgla ostro wzięli się do pracy. I nic w tym dziwnego, jakiekolwiek punkty zdobyte w tym spotkaniu byłyby bardzo cenne. Mobilizację było więc widać od pierwszego seta, w którym na pierwszą przerwę techniczną schodzili z dwupunktowym prowadzeniem, po asie serwisowym Benjamina Hardy'ego. Skuteczny niemiecki dwublok, w którym raz po raz pojawiał się Carrol, i nieprzyjemna zagrywka Sikirica pozwoliły jednak odrobić straty gospodarzom, 14:14. Od tego właściwie momentu zaczęła się dość wyrównana walka, w której żadna z ekip nie mogła uzyskać przewagi większej niż dwupunktowa. Jednak po kolejnej dobrej akcji siatkarzy Generali Unterhaching, o czas poprosił ponownie trener polskiej drużyny. Nic jednak nie zapowiadało na to, by jastrzębianie byli w stanie stawić opór przeciwnikom. Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla nie mogli znaleźć sposobu na dobrą grę rywali. Po chwili Carrol zdobył pierwszą piłkę meczową, która została skutecznie wykorzystana, dzięki autowej zagrywce Divisa i finalnie niemiecka drużyna wygrała pierwszego seta 25:22.

Drugiego seta rozpoczął Kaliberda od zepsutej zagrywki, a chwilę później Gunthor zostaje zablokowany, 0:2. Początek tej części spotkania był udany dla śląskiego zespołu, który po asie serwisowym Gaspariniego wyszedł na prowadzenie 1:4. Pierwsza przerwa techniczna nie przyniosła żadnych niespodzianek i drużyna Jastrzębskiego Węgla mogła poszczycić się przewagą czterech „oczek", 4:8. Gospodarze powoli i sumiennie starali się dogonić swoich przeciwników i wkrótce wynik wynosił 8:9. Jastrzębianie próbowali ponownie odskoczyć od swoich rywali i po kapitalnym bloku Wiki ich przewaga wzrosła, 10:13. Było to jednak za mało dla niemieckich zawodników, którzy nie spuszczali z tonu. Przy wyniku 13:14 interweniował trener Jastrzębskiego Węgla, prosząc o czas. Nie odniosło to jednak pozytywnego skutku, bowiem ekipa gospodarzy nie tylko szybko doprowadziła do remisu, ale po chwili wyszła na prowadzenie. Zawodnicy z Jastrzębia bez wątpienia roztrwonili swoją sporą przewagę. Po przerwie po stronie gości wkradły się nerwy, co spowodowało, że stracili dwa punkty z rzędu, 19:17. Złą sytuację w szeregach śląskiej drużyny przerwał skuteczna zagrywka Divisa, która zaowocowała 18 punktem. Mimo wszystko to ekipa gospodarzy utrzymała prowadzenie do samego końca i pewnie wygrała drugiego seta 25:20.

W trzecim secie od pierwszej piłki swoją przewagę zaznaczyli niemieccy siatkarze, po asie serwisowym Carroll było 5:3. W drużynie Jastrzębskiego Węgla nastąpiła zmiana na pozycji przyjmującego, Hardy'ego zastąpił Wika. W kolejnych akcjach gospodarze systematycznie powiększali swoją przewagę, która na pierwszej przerwie technicznej wynosiła trzy punkty. Ten czas pomógł jastrzębskiej drużynie, która powoli zaczęła odrabiać straty, efektownie wykorzystując grę w kontrataku, a w końcu trójblokiem zatrzymując przeciwników i doprowadzając do wyrównania, 12:12. Skuteczna gra skrzydłami, dobra postawa w bloku, przede wszystkim Polańskiego, plus ryzyko na zagrywce opłaciły się jastrzębianom. Końcówka trzeciej partii należała właściwie tylko do nich. A ostatnie dwa oczka zdobył dla swojej drużyny jej atakujący, Gasparini, skutecznie wykorzystując kontrę, a następnie popisując się rewelacyjnym atakiem, kończącym trzeciego seta, 20:25.

Czwarty set rozpoczął się bardzo podobnie do poprzedniego i po udanym bloku Divisa było 2:0. Generali Unterhaching szybko doprowadził do remisu po 7, a na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:7. Po przerwie dobra passa gospodarzy trwała nadal i mimo dobrego przyjęcia jastrzębian, to niemiecki zespół brylował w ataku, dzięki czemu mógł budować swoja przewagę 14:10. Zmusiło to trenera Lorenzo Bernardiego do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Po nim goście starali się odrobić straty i powalczyć jeszcze w tym meczu, z kolei rywale pewnie grali swoje, kontrolując wynik. Po zepsutej zagrywce Pawlińskiego nastąpiła druga przerwa techniczna przy stanie 16:11. Dobre obicie bloku przez Gaspariniego dało 13 punkt dla Jastrzębia, jednak szczęście dopisywało zawodnikom z Niemiec. Po kolejnej dobrej akcji gospodarzy, o czas poprosił ponownie trener jastrzębian. Nic jednak nie zapowiadało na to, by polska drużyna była w stanie stawić opór przeciwnikom. Goście nie mogli znaleźć sposobu na dobrą grę rywali. Rozpędzoną niemiecką drużynę do finiszu doprowadził ten, który był najskuteczniejszy w środowym pojedynku - ostatnią piłkę w parkiet wbił Carroll, 25:19.

Generali Unterhaching - Jastrzębski Węgiel 3:1
(25:22, 25:20, 20:25, 25:19)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel
: Łomacz, Divis, Polański, Hardy, Gasparini, Gawryszewski, Rusek (libero) oraz Wika, Pawliński, Yudin, Pająk.
Generali Haching: Gunthor, Skladany, Carroll, dos Santos, Kmet, Kalibera, Tille (libero) oraz Sikiric, Hupka.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane