Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2011-01-05 22:34:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. D: Pierwsza porażka bełchatowian

Fot.: FIVB

Siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali swój pierwszy mecz w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Podopieczni Jacka Nawrockiego ulegli na wyjeździe 1-3 zespołowi z Trento. Spotkanie nie obyło się bez dodatkowych emocji, których dostarczył zawodnikom główny arbiter dzisiejszego pojedynku.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczynają gospodarze. Piekielnie mocnymi zagrywkami popisuje się Osmany Juantorena, z odbiorem jego serwisu nie lada problemy ma Bartosz Kurek (3:1). Dłużny przeciwnikom nie pozostaje Mariusz Wlazły, który zdobywa kontaktowy punkt również bezpośrednio z pola serwisowego (5:4). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodzą po zbiciu Jana Stokra z prawego skrzydła (8:6). Po czasie udanie atakuje Mariusz Wlazły (8:7). Kolejne błędy Bartosza Kurka w przyjęciu zmuszają szkoleniowca mistrzów Polski do roszad w składzie - na boisku pojawia się doświadczony Stephane Antiga. Błyskawiczną akcję Włochów kończy Riad, który na środku siatki wykazuje się nie lada sprytem i ogrywa nieco zaskoczonego Daniela Plińskiego (13:10). Na drugim time-out'cie gospodarze prowadza 16:13, a punkt pozwalający zespołom zejść na czas pada po skutecznym bloku Emanuele Birarelliego na Michale Winiarskim. Przewaga wicemistrzów Italii rośnie, jednak dobra postawa Wlazłego pozwala "Energetykom" zachować szanse na korzystny wynik w tej partii. Pierwszą odsłonę kończy zepsutym serwisem Miguel Angel Falasca (25:23).

Początek drugiej partii to przysłowiowa wymiana ciosów z obu stron. Jako pierwsi niewielką przewagę osiągają Włosi, którzy po ataku Osmany Juantoreny prowadzą 6:4. Błąd Raphaela doprowadza do remisu, jednak podczas time-out'u to gospodarze są ponownie minimalnie lepsi (8:6). Po czasie zatrzymany na siatce przez Daniela Plińskiego zostaje Juantorena (8:7). Doskonała zagrywka Mariusza Wlazłego wyprowadza mistrzów Polski na prowadzanie (12:13). Radość graczy z Polski nie trwa długo, na drugą przerwę techniczną sprowadza drużyny Raphael, który posyła piłkę nie do odbioru (16:14). Ze środka, po dobrej wystawie brazylijskiego rozgrywającego, "gwoździa" wbija Emanuele Birarelli (17:14). W końcówce więcej szczęścia mają gospodarze i to oni zwyciężają 25:23 po ataku Mateya Kaziyskiego z drugiej linii.

Trzeci set zaczyna się od trzypunktowego prowadzenia PGE Skry Bełchatów. Duża w tym zasługa zagrywek Stephane'a Antigi i błędów, jakie coraz częściej popełnia rozgrywający gospodarzy, Raphael. Po ataku Mariusza Wlazłego zespoły schodzą na pierszy time-out przy stanie 8:4 dla mistrzów Polski. Po czasie punkt zdobywa wprowadzony w pierwszych akcjach seta Tsvetan Sokolov (5:8). Przewaga podopiecznych Jacka Nawrockiego rośnie, po raz kolejny spore problemy z przyjęciem zagrywki Antigi ma Kaziyski, dodatkowo błąd w ataku popełnia Sokolov (7:12). Seria pomyłek w szeregach bełchatowian skutkuje remisem tuż przed drugą przerwą techniczną, podczas której "żółto-czarni" prowadzą, ale już tylko jednym "oczkiem" (15:16). "Energetycy" starają się odbudować swoją przewagę, ważny punkt z piłki przechodzącej zdobywa Daniel Pliński (17:20). Po ataku Mateya Kaziyskiego w taśmę bełchatowianie stają przed szansą na zakończenie tej partii (19:24). Ostatni punkt zdobywa wprowadzony chwilę wcześniej na parkiet Radosław Wnuk (21:25).

Na początku czwartej odsłony nieco lepiej prezentują się gracze z Trento, jednak dwa asy serwisowe Mariusza Wlazłego pozwalają bełchatowianom wyrównać stan rywalizacji. Błąd sędziego przy jednej z akcji wywołuje wiele nerwów po stronie gości, którzy długo nie mogą się pogodzić z krzywdzącą dezycją głównego arbitra. Rozwścieczeni mistrzowie Polski odpowiadają gospodarzom piekielnie silnymi zagrywkami, które pozwalają im wrócić do gry. Po asie serwisowym Stephane'a Antigi zespoły dzieli zaledwie jedno "oczko" na tablicy świetlnej (13:12). Od tego momentu w zespole Skry coś się zacina, serię punktów notują na swoim koncie siatkarze Trentino (20:12). Zrezygnowani bełchatowianie nie są w stanie podjąć już walki, przewaga wicemistrzów Italii jest już zbyt wysoka. Partię kończy serwis Michała Winiarskiego poza końcową linię boiska (25:16). Włosi zwyciężają w całym spotkaniu 3-1, co jest jednoznacznie z pierwszą porażką podopiecznych Jacka Nawrockiego w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów.


Trentino BetClic - PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 25:23, 21:25, 25:16)

Trentino BetClic: Kaziysky, Juantorena, Raphael, Stokr, Riad, Birarelli, Bari (libero) oraz Della Lunga, Sokolov, Colaci, Żygadło, Sala.

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Kłos, Kurek, Falaca, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Antiga, Woicki, Wnuk, Novotny.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane