Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2010-11-24 21:32:21 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. C: Horror w Grecji, Jastrzębski ponownie przegrywa

Fot.: Magdalena Kudzia

Zespół Jastrzębskiego Węgla swojego dotychczasowego udziału w Lidze Mistrzów nie może zaliczyć do udanych. Po zaciętym i emocjonującym meczu, musieli uznać wyższość Olympiakosu Pireus, przegrywając 2:3.

Od początku inauguracyjnego seta to wicemistrzowie Polski narzucili rywalowi swój styl gry i kontrolowali wydarzenia na greckim parkiecie. Największym zagrożeniem w tej części pojedynku byli dwaj skrzydłowi gracze Jastrzębskiego Węgla, Ben Hardy oraz Lukas Divis. Ten drugi skutecznie omijał nawet trójbloki, dzięki czemu polska drużyna prowadziła już 8:1, jednak szybko straciła zaliczkę. Gra w środkowej fazie seta była w miarę wyrównana, ale tylko do drugiej przerwy technicznej. Później rozstrzelał się atakujący gospodarzy i Olympiakos Pireus zaczął odjeżdżać zawodnikom z Jastrzębia. W pewnym momencie rywale prowadzili już 19:16, ale kiedy wydawało się, że już wszystko w tym secie jest stracone, niespodziewanie przebudzili się podopieczni Igora Prielożnego. Goście doprowadzili do remisu i mieli w górze piłkę na 26:25, ale kontra gospodarzy spowodowała, że to oni mieli piłkę setową i ostatecznie wygrali 28:26.

Druga odsłona tego spotkania od początku była bardzo wyrównana. Obie drużyny zmieniały się na prowadzeniu, ale tym razem to gospodarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:6. Zespół z Grecji był jednak drużyną minimalnie lepszą. Niemal przez całą drugą część seta utrzymywali nieznaczną 2-3 punktową przewagę, którą utrzymali do końca tej partii zwyciężając 25:23.

Podrażnieni jastrzębianie, mając nóż na gardle w kontekście wyjazdowego pojedynku, w trzeciej odsłonie nie dali już rywalom szans. Ta partia co prawda nie miała jednostronnego przebiegu, gdyż przyjezdni popisali się również heroiczną walką. Stać ich było jedynie na obronienie kilku piłek setowych, jednak po autowym ataku greckiej drużyny trzecia partia zakończyła się wynikiem 25:22 dla Jastrzębskiego Węgla.

Czwarta partia to walka punkt za punkt i zabójcza końcówka jastrzębian. Co prawda nieomylny w tym okresie był atakujący gospodarzy, lecz to goście mieli więcej atutów, przede wszystkim fenomenalnego Gaspiriniego. Wieloletni atakujący reprezentacji Słowenii udowodnił, że wciąż znajduje się w wyśmienitej formie i w kolejnych akcjach bezproblemowo gubił blok rywali. Jastrzębianom udało się szybko wypracować przewagę i wysoko wygrać, by w piątym secie zamienić się rolami z przeciwnikiem. Niemniej wydawało się, że w ostatniej partii mecz zakończy się pomyślnie dla przyjezdnych, ponieważ drużyna z Jastrzębia znacząco odskoczyła gospodarzom. Zespół z Grecji zaczął jednak odrabiać spore straty, doganiając w końcu przeciwnika, a po krótkiej grze na przewagi wygrywając seta 15:13, a w efekcie cały mecz 3:2.

Olympiakos Pireus - Jastrzębski Węgiel 3:2
(28:26, 25:22, 23:25, 17:25, 15:13)


Składy zespołów:
Olympiacos Pireus
: Despaigne, Jablonsky, Żekow, Kral, Andreadis, Tzourtis, Kouzounis-Boukogiannis (libero) oraz Fragkos, Kokkinakis.
Jastrzębski Węgiel: Nowik, Divis, Łomacz, Gawryszewski, Hardy, Gasparini, Rusek (libero) oraz Pawliński, Wika, Polański, Pająk.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane