Liga Mistrzów | 2010-11-17 09:42:30 | Nadesłał: Emilia Kowalkowska | Źrodlo: reprezentacja.net
Już dziś ruszają rozgrywki europejskie, a wśród nich te najbardziej prestiżowe - Liga Mistrzów. Największym zainteresowaniem cieszyć się będą poczynania Skry Bełchatów, która w tym sezonie rozpocznie dość „egzotycznie”. - Nie wiemy nic o rywalu, a może być to tak samo mocny jak i słaby przeciwnik - przed meczem w Zalău mówi Jacek Nawrocki.
Nie da się ukryć, że grupa, w której w tym roku znalazła się Skra Bełchatów, przedstawia się niezwykle interesująco. Mistrz Polski już w pierwszej fazie rozgrywek mierzyć się będzie z obrońcą tytułu, Itasem Trentino, najlepszą drużyną Niemiec VfB Friedrichshafen oraz Rumunii… Rematem Zalău. Ten ostatni zespół, przynajmniej na papierze, wygląda najsłabiej, ale jest również największą niewiadomą grupy D. O rumuńskiej ekipie wiemy bardzo niewiele, ale nie tylko my. Problem z zebraniem jakichkolwiek materiałów miał również sztab Skry…
Reprezentacja.net:
Rozgrywki Ligi Mistrzów zainaugurujecie z dość nietypowym rywalem, Rematem Zalău, o którym jeszcze kilka dni temu wiedzieliście bardzo mało. Czy coś się zmieniło w tej kwestii?
Jacek Nawrocki:
- "Skłamałbym gdybym powiedział, że mamy jakąś wiedzę, która nas przybliża do tego, żeby wybrać taktykę. Niestety nie dysponujemy materiałami, na podstawie których możemy powiedzieć o sposobie gry przeciwnika, o ich najmocniejszych czy najsłabszych punktach i o tym jak grać. Przede wszystkim będziemy się skupiać na naszej grze, na tym, żebyśmy pilnowali się własnego systemu i na tym opieramy sposób grania z Rumunami. Oczywiście próbuje się odkurzać w pamięci takich zawodników jak Peter Nagy, Węgier, atakujący, który to jeszcze występował przeciwko reprezentacji Polski w momencie, kiedy prowadził ją Raul Lozano. Jest dwóch Węgrów – Geiger, Nemeth. Brazylijski rozgrywający Margarido. Na ile możemy, to indywidualnie próbujemy ich rozczytać, ale jeżeli chodzi o grę, to tutaj niestety mamy „dziurę”."
Rumuńska drużyna jest zatem wielką niewiadomą. Co jest najtrudniejszego w grze przeciwko takim zespołom, o których trudno cokolwiek powiedzieć?
- "Przede wszystkim musimy tu powiedzieć, że zawodnicy są przyzwyczajeni do gry opartej na pewnej wiedzy o rywalu i tak gramy praktycznie wszystkie mecze ligowe czy pucharowe. Niestety w roku zdarza się kilka takich meczów, gdzie trzeba się skupić tylko na własnej grze, ale to działa w jedną albo w drugą stronę. Czasami tylko skupienie na swojej grze, na swoim systemie gry przynosi dobre efekty. Ale tak jak powiedziałem, każda wiedza o przeciwniku jednak coś daje. Teraz jej mieć nie będziemy i skłamałbym gdybym powiedział, ze podejmujemy jakieś działania względem przeciwnika."
*Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
*Więcej na www.reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.