Liga Mistrzów | 2010-05-01 22:57:14 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
Po porażce z Dynamem Moskwa Skrze pozostała walka o brązowy medal. Piotr Gacek zapewnia, że mimo bolesnej porażki z Rosjanami, jutro jego drużynie nie zabraknie mobilizacji. - Co nam innego pozostało? Mamy usiąść i płakać, że nie awansowaliśmy do finału? Trzeba się zmobilizować i wygrać to, co jeszcze jest do wygrania - stwierdza.
Przed FF plan był prosty – Skra pokonuje Dynamo i otwiera sobie drogę do historycznego sukcesu w Lidze Mistrzów. Niestety na marzeniach się skończyło. Dynamo Moskwa dało dziś mistrzom Polski srogą lekcję siatkówki. Rosjanie po czterosetowym pojedynku zapewnili sobie awans do wielkiego finału, a Skrze pozostała walka o najniższy stopień podium. - Trzeba się zmobilizować i wygrać to, co jeszcze jest do wygrania – mówi rozgoryczony porażką libero Bełchatowa, Piotr Gacek.
Znaleźli swój rytm gry
Skra zaczęła spotkanie od mocnego uderzenia. Mistrzowie Polski prezentowali skuteczną i miłą dla oka siatkówkę. Taki stan rzeczy trwał jednak tylko do końca pierwszego seta, potem swoje prawdziwe oblicze pokazali Rosjanie. Co zadecydowało o ich zwycięstwie? – Po prostu zagrali lepiej. Mecz zaczęliśmy bardzo dobrze, graliśmy z dużą przewagą, a Dynamo wyraźnie nie mogło znaleźć sposobu na naszą skuteczną grę. Pod koniec seta nasi rywale prezentowali się jednak znacznie lepiej. Widać było, że są coraz bliżej swojego właściwego rytmu gry. Od drugiej partii oglądaliśmy już na boisku świetnie dysponowanych Rosjan, którzy rozkręcali się z minuty na minutę – mówi libero Skry.
*Z zawodnikiem rozmawiała Iwona Gąsior, więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.