Liga Mistrzów | 2010-05-01 22:44:20 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: onet.pl
- Już wiem, że czekać nas będzie ciężka noc. Trudno będzie zasnąć, ale taki jest sport. Trudno jest nam pogodzić się z tą porażką. Ona bardzo boli - powiedział Daniel Pliński, środkowy PGE Skry Bełchatów, po przegranym przez ten zespół półfinałowym meczu Ligi Mistrzów siatkarzy z Dynamem Moskwa 1:3.
Poziom wściekłości po przegranym meczu z Dynamem ilu procent sięgnął?
- Jesteśmy maksymalnie wkurzeni. Nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Jest nam bardzo przykro z tego powodu. Naprawdę nie wiem, co mam powiedzieć, bo naszym marzeniem i celem był finał Ligi Mistrzów. Była naprawdę na to wielka szansa. Teraz bardzo szybko trzeba zweryfikować plany, ale nie będzie to łatwe.
Czy Rosjanie czymś was zaskoczyli?
- Grali tak, jak się spodziewaliśmy. W najważniejszych momentach szukali Dante. Wiedzieliśmy, że w ciężkiej sytuacji do niego będą kierowane wszystkie piłki. Niestety dla nas wszystkie kończył. Pokazał rzeczywiście wielką klasę. My za to swojej klasy nie potwierdziliśmy. Potrafimy przecież grać w siatkówkę, ale w sobotę, w meczu przeciwko drużynie Dynama, nie było tego widać.
Będziecie mieli na tyle sił, by zmobilizować się przed niedzielnym meczem o brązowy medal?
- Już wiem, że czekać nas będzie ciężka noc. Trudno będzie zasnąć, ale taki jest sport. Trudno jest nam pogodzić się z tą porażką. Ona bardzo boli.
*Z zawodnikiem rozmawiał Tomasz Kalemba
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.