Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2010-04-04 22:39:44 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl

Każdy scenariusz jest możliwy

Fot.: Piotr Wolankiewicz

- Skra może wygrać wszystko, ale może także wszystko przegrać. W ciągu ostatnich dwóch lat poziom rozgrywek krajowych znacznie się podwyższył. Zespoły europejskie z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w Łodzi, to najwyższa półka, przeciwnicy najwyższej klasy. Sądzę, że nie presja zadecyduje, ale szczęście, które nam dopisze w Final Four lub nie. Zagramy przed własną publicznością, to pomaga, ale też paraliżuje – powiedział rozgrywający PGE Skry Bełchatów Miguel Angel Falasca.

PlusLiga: Od dłuższego czasu Skra przygotowywała się do tej ważnej imprezy, jaką będzie Final Four w Łodzi.

Miguel Falasca: Przygotowania zaczęły się w chwili, gdy dowiedzieliśmy się, że turniej finałowy odbędzie się w Polsce. Z racji tego, że jesteśmy gospodarzem, nie musieliśmy brać udziału w play off Ligi Mistrzów. To dobrze, bo spokojnie można się skupić na tej imprezie, ale i źle, bo trzeba szukać przeciwników na odpowiednim poziomie w celu szlifowania formy. Na szczęście klub postarał się o dobrych rywali sparingowych. Najpierw pojechaliśmy do Niemiec, gdzie rozegraliśmy dwa spotkania z Friedrichshafen (oba przegrane 1:3, 0:4, przyp. red.), następnie do Włoch. Zdecydowanie lepiej oceniam naszą podróż do Italii. Przeciwnicy byli bardzo wymagający, odnotowaliśmy tam dwa zwycięstwa ( z Sisley Treviso 3:2 i Modeną 3:1, red.) oraz jedną porażkę (z Modeną 1:3). Włosi postawili nam wysoko poprzeczkę, z klubami z Serie A zawsze trudno się gra, bez względu na to, czy są z czołówki tabeli, czy nie. Te sprawdziany były dla nas bardzo ważne. Dobra forma jest nam potrzebna do rywalizacji w Pluslidze. Zaraz po turnieju w Łodzi rozpoczną się najistotniejsze mecze sezonu ligowego.

- Do gry wrócił na dobre Michał Winiarski, to spore wzmocnienie, zwłaszcza przy problemach zdrowotnych Michała Bąkiewicza.

- Tak, wszyscy czekamy na powrót „Bąka”, brakuje go nam. Dobrze, że Michał Winiarski gra już w pełnym wymiarze, bo pozycja przyjmujących została u nas osłabiona. „Winiar” jest świetnym zawodnikiem, jest niezwykle potrzebny. Na koniec sezonu musimy mieć nie tylko mocną szóstkę, ale i dobrych zmienników. Dobrze dogadujemy się z „Winiarem” na boisku, bo on posiada ogromne umiejętności, mówi też po włosku, a to bardzo mi pomaga. Ja generalnie nie narzekam na współpracę na parkiecie. Gramy z chłopakami dość długo i praktycznie rozumiemy się bez słów, zarówno podczas meczów jak i treningów.

więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane