Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2010-03-17 08:01:55 | Nadesłał: Emilia Kowalkowska | Źrodlo: plusliga.pl

W Bełchatowie optymizm, ale umiarkowany

Fot.: Piotr Wolankiewicz

Pewna pierwszego miejsca w tabeli PGE Skra dalej zbiera komplety punktów. Nie zmęczona pokonywaniem solidnych włoskich rywali i kapryśnej pogody. Silniejsze od mistrzów Polski mogą jednak okazać się kontuzje - z nimi mistrzowie Polski często w tym sezonie przegrywali.

Michał Bąkiewicz po przylocie z Włoch do Warszawy nie został w niej długo. Po sparingach z Trenkwalderem Modena i Sisleyem Treviso przyjmujący Skry dostał tydzień wolnego. Bynajmniej nie chodziło o zmęczenie grą. - "Nie mogliśmy go ani razu sprawdzić. Michał ma kontuzję pleców" - wyjaśnia trener Jacek Nawrocki i przypomina, że to nie jedyny zawodnik jakiego ostatnio dopadły urazy. - "Po raz pierwszy po dłuższej kontuzji wprowadziliśmy do gry Stephane’a Antigę". (Francuz przeszedł na początku lutego artroskopię kolana - red.).

Mało tego. Jakub Novotny również miał „lekką przygodę zdrowotną”, jak określił to Mariusz Wlazły. - "Kuba trochę nam się rozchorował - to były jakieś wirusowe sprawy. Musiał przywieźć coś z Polski. Dla mnie też było to dość nieprzyjemne, bo byłem zmuszony rozegrać trzy mecze pod rząd. Sądziłem, że może Kuba chociaż w jednym będzie w stanie wystąpić. Było inaczej i dlatego ten wyjazd był dla mnie bardzo ciężki. Ale pojechaliśmy tam w jakimś celu" - zakończył atakujący mistrzów Polski.

Tym celem było sprawdzenie pewnych założeń taktycznych i systemu gry, jaki obrali szkoleniowcy Bełchatowa. - "Z powodu problemów zdrowotnych nie do końca udało się to zrealizować. Doświadczenie - to chyba najważniejsze, co zdobyliśmy. Kontakt z innym systemem grania niż w polskiej lidze. I walka z mocnymi przeciwnikami" - wymieniał trener Skry.

Wlazły liczy, że ten wyjazd, a przede wszystkim zmierzenie się z silną włoską zagrywką zaprocentują w czasie turnieju Final Four Ligi Mistrzów. - "To był po prostu tydzień mocnego treningu i mocnej gry" - powściągliwie dopowiada Nawrocki.
O mocnych treningach we własnym gronie nie ma na razie co myśleć. Trener musi poczekać aż skompletuje w pełni zdrową dwunastkę. - "To gwarantuje podniesienie jakości treningu. Mam nadzieję, że w przeciągu dwóch tygodni sytuacja się poprawi."


Więcej na www.plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane