Liga Mistrzów | 2009-12-20 10:17:25 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
Jastrzębski Węgiel to drużyna, która ze zmiennym szczęściem prezentuje się w PlusLidze i Lidze Mistrzów. Raz w pięknym stylu wygrywa, by innym razem fatalnie przegrać. Jak wyeliminować te wahania formy? - Pracować, pracować i jeszcze raz pracować - odpowiada Paweł Abramow.
Reprezentacja.net: Wracając jeszcze do środowego meczu w Lidze Mistrzów z Vfb Friedrichshafen – mieliście dużą szansę na wygranie tego spotkania. Pierwsze dwa sety przebiegały właściwie pod Wasze dyktando, ale w końcówkach niemiecki zespół wyrównywał i ostatecznie wygrywał. Co się działo w tych decydujących momentach?
Paweł Abramow: - Myślę, że główną przyczyną takich, a nie innych końcówek był brak doświadczenia. Niemiecki zespół jest bardzo doświadczoną drużyną jeżeli chodzi o grę w Lidze Mistrzów. Oni każdego roku występują w tych rozgrywkach, mają najsilniejszą ekipę w Niemczech i prezentują się świetnie w krajowej lidze. W przypadku naszej drużyny jest inaczej. Mamy dobrych, ale jednak młodych zawodników. Tu wszystko sprowadza się do doświadczenia. Muszę dodatkowo przyznać, że nie ma w nas pewności w końcówkach setów. Jedynym sposobem na zdobycie tej pewności w grze jest nieustanne ćwiczenie. Musimy ciężko pracować i trenować. Tylko wtedy będziemy w stanie w stu procentach pokazać to, co najlepsze na boisku i dawać sobie radę w momencie, gdy różnica punktowa jest niewielka.
Trzeciego seta udało się jednak wygrać. Czy to Wy zagraliście lepiej w tej partii, czy może niemiecki zespół słabiej.
- To nie był mój pierwszy mecz przeciwko Friedrichshafen, znam tę drużynę całkiem dobrze. Oni mieli problem z zagrywką w całym spotkaniu. My natomiast prezentowaliśmy się nieźle w przyjęciu, poza końcówką seta. Nasz rywal zawsze daje z siebie sto procent na zagrywce. Jest to część ich strategii. Naprawdę mogliśmy wygrać ten mecz 3:0, ale przegraliśmy 1:3. Czasami niestety tak się zdarza.
Trzy spotkania w Lidze Mistrzów i trzy przegrane. Czy spodziewałeś się takich wyników?
- Nie, to nie jest to, czego oczekiwałem. Tak naprawdę nie wiedziałem czego się spodziewać. Wierzę jednak, że wygramy jakieś mecze w Lidze Mistrzów, ponieważ potrzebujemy tych zwycięstw. Poza tym, w mojej opinii zasługujemy na nie. W ostatnim meczu walczyliśmy, może poza czwartym setem. Przegraliśmy, to prawda, ale po walce.
*Z zawodnikiem rozmawiała Iwona Gąsior, więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.