Liga Mistrzów | 2009-12-03 17:44:29 | Nadesłał: Justyna Róg | Źrodlo: inf. własna
Asseco Resovia Rzeszów wyszła zwycięsko z pierwszego pojedynku w Lidze Mistrzów. Czy jest w stanie zagrozić europejskim potęgom?
- Zadowolony jestem, ale z wygranej, bo na pewno nasza forma jeszcze nie zachwyca. Ostatnie spotkania ligowe pokazały, że nie gramy tak dobrze, jakbyśmy chcieli. Teraz musimy skupić się na ciężkiej pracy, żeby wygrywać. Myślę, że rezultaty takiej pracy mogą być już tylko dobre - powiedział portalowi supervolley.pl, Ljubo Travica.
Początek spotkania w wykonaniu gospodarzy rzeczywiście nie zachwycał. Spory problem Rzeszowianie mieli z postawieniem skutecznego bloku.
Słoweńska drużyna od pierwszej piłki była trudnym rywalem dla Resovii. - Wiedziałem, że Bled to bardzo dobry zespół. Dodatkowo, dzisiaj wszyscy ci zawodnicy zagrali bardzo dobrze. Goście mogli zakończyć to spotkanie na swoją korzyść, jednak pokazaliśmy, że potrafimy walczyć do ostatniej piłki. Trzeba przyznać, że po naszej stronie pojawiły się problemy techniczne, które będziemy chcieli wyeliminować w następnych meczach. - kontynuował Travica.
Mecz toczył się ze zmiennym szcześciem. Każdy set wyglądał inaczej w wykonaniu obu druzyn. Do ostatniej piłki rzeszowscy kibice wstrzymywali oddechy. - Dzisiaj rzeczywiscie ten mecz wyglądał nierówno. Zaczęliśmy dość nerwowo, bo to nasz pierwszy mecz w Lidze Mistrzów i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak jest dla nas ważny. Mieliśmy szansę zakończyć mecz wynikiem 3:1 dla nas, tak się nie stało. Jednak cieszę się, że poradziliśmy sobie w tie breaku. - powiedział przyjmujący Resovii, Aleh Akhrem.
Po zwycięskim meczu siatkarze Resovii podziękowali kibicom, którzy gorąco ich wspierali. Spore zainteresowanie wzbudził Rafael Redwitz, zaprezentował on Klubowi Kibica, "resoviackie" okrzyki, które zdążył już opanować.
Justyna Róg, supervolley.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.