Liga Mistrzów | 2009-03-03 21:49:32 | Nadesłał: Piotr Wolankiewicz | Źrodlo: skra.pl
Skra Bełchatów wygrała pierwsze spotkanie 3:2 z Iskrą Odincowo w ćwierćfinale tegorocznej Ligi Mistrzów. Rewanż odbędzie się za tydzień w Odincowie. Zwycięzca dwumeczu zagra w Final Four, które odbędzie się w czeskiej Pradze.
Cały set pierwszy to nieustanna gonitwa Skry. Gdy mistrzom Polski udawało się złapać rywala, ci od razu ponownie uciekali. Świetnie spisywał się Jochen Schops i Giba. Ten pierwszy kończył wszystko, co wybronił mu ten drugi. Bełchatowianie bezlitośnie wykorzystywali brak Pawła Abramowa, bombardując Denisa Kalinina. Po serii zagrywek Dawida Murka, który tym samym nadrobił błędy w ataku, a ze stanu 15:11 zrobiło się 15:15. Na parkiecie pojawił się młody Aleksej Spiridonow, który dał nadspodziewanie dobrą zmianę. W emocjonującej końcówce klasę pokazał Giba, który zakończył seta asem serwisowym.
W secie drugim bełchatowianie wbili w parkiet rywala. Wszystko przypominało to, co działo się w spotkaniu grudniowym - Skra raz po raz skutecznie blokowała, Marcin Możdżonek ucelowywał Alekseja Werbowa, swoje w polu zagrywki dokładał Mariusz wlazły. Podopieczni Daniela Castellani zbudowali bezpieczną przewagę (14:7), którą spokojnie powiększali. Od połowy seta Zoran Gajić systematycznie wpuszczał kolejnych rezerwowych, którzy jednak w starciu z rozpędzoną Skrą nie mieli wiele do powiedzenia. Wynik 25:15 mówi sam za siebie.
Partię trzecią skutecznym atakiem otworzył Antiga, który później niejednokrotnie dopisywał kolejne "oczka" do zdobyczy punktowej Skry. Bełchatowianie dzięki skutecznemu blokowi zdobyli dwupunktową przewagę (5:3), którą utrzymali do pierwszej przerwy technicznej. Po udanym obiciu bloku gości przez Wlazłego mieliśmy 13:10, a chwilę później swoje dołożył Bąkiewicz i było 14:10. Pięciopunktową przewagę Skrze dał Możdżonek, który skończył atak ze środka. Tym samym wynik na drugiej przerwie technicznej był już bardziej okazalszy (16:11). Dużo siły bełchatowianom przekazywali licznie zgromadzeni fani, którzy nie szczędzili swych gardeł i dłoni! W decydującą fazę seta "żółto-czarni" wkroczyli z sześcioma punktami zaliczki (20:14). Iskra doszła Skrę na dwa punkty (21:19), by zaserwować fanom prawdziwy horror. W między czasie nerwów na wodzy nie potrafił utrzymać Giba, który po raz kolejny odbył krótką rozmowę z pierwszym sędzią. Dwudziesty czwarty punkt był autorstwa "Bąka:", który popisał się pojedyńczym blokiem Kuleszowa! Ostatnia piłka należała do Wlazłego, który tym samym zakończył tego seta przy wyniku 25:23!
Skuteczne ataki Wlazłego i Antigi, a do tego szczelny blok pozwolił udanie Skrze otworzyć partię czwartą. Prowadzenie 5:2 było dobrym przetarciem przed dalszą walką w tej partii. Pierwsza przerwa techniczna po raz kolejny należała do bełchatowian (8:3). Tym razem gracze Daniela Castellaniego schodzili na nią po bombowym ataku "Szampona" z przechodzącej piłki. Rosjanie jednak łatwo się nie poddali, a dzięki swej waleczności i błędom w ataku gospodarzy doprowadzili do remisu 11:11, by później objąć prowadzenie 12:14. 18:20 prowadziła Iskra, gdy walka w tej partii zbliżała się ku końcowi i ku rozpaczy fanów w łódzkim MOSiR bełchatowianie tą partię przegrali 23:25.
7:8 prowadzili rosyjscy goście na pierwszej przerwie techicznej. Chwilę potem role się jednak odwróciły i to Skra prowadziła 10:8! Nie trwało to długo, ponieważ iskra ponownie zaczęła seriami zdobywać "oczka" i objęła ponownie prowadzenie 12:13. Końcówka meczu to walka "punkt za punkt", w której lepsi okazali się bełchatowscy mistrzowie Polski!
PGE Skra Bełchatów - Iskra Odincowo 3:2 (25:27 25:15, 25:23, 23:25, 17:15)
Skra: Falasca, Wlazły, Antiga, Murek, Możdżonek, Pliński, Gacek (L) oraz Kurek, Bąkiewicz, Jarosz, Wnuk
Iskra: Butko Schops, Giba, Kalinin, Egorczew,Kuleszow Werbow (L) oraz Spiridonow, Matkowski, Samsonyczew, Astaszenkow
Fotorelacja z meczu: http://przegladligowy.com/fotorelacje/gallery,337
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.