Liga Mistrzów | 2009-03-02 17:50:33 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. prasowa
We wtorek o godz. 18 w łódzkim Pałacu Sportu siatkarze PGE Skra Bełchatów rozpoczną walkę o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Zdaniem drugiego trenera mistrzów Polski Jacka Nawrockiego dwumecz z Iskrą Odincowo będzie jednak zupełnie inny od grupowych pojedynków tych drużyn.
W tej edycji LM PGE Skra w Łodzi wygrała z Iskrą 3:0, by przegrać na wyjeździe 0:3. Zdaniem Nawrockiego o tamtych spotkaniach można już zapomnieć.
- To były mecze o zupełnie inną stawkę. Iskra przyjechała do Łodzi mając na koncie dwa zwycięstwa i w miarę klarowną sytuację w grupie. W rewanżu my zagraliśmy bez należytej koncentracji, wiedząc, że nasza sytuacja znacznie się poprawiła i bez względu na wynik możemy grać dalej. Teraz stawka jest zupełnie inna i nikt nie może sobie pozwolić na błędy - powiedział PAP Nawrocki.
Podkreślił, że obie drużyny będą we wtorek znacznie lepiej przygotowane taktycznie i maksymalnie skoncentrowane, a na parkiecie zaprezentują wszystkie swoje możliwości. Dodał, że siatkarze PGE Skry mają przede wszystkim "dobrze przyjmować i nie dać się zablokować".
Zdaniem Nawrockiego pewnym osłabieniem Iskry będzie brak Romana Abramowa.
- Zastąpi go Denis Kalinis, który jest nieco słabszym zawodnikiem - wyjaśnił Nawrocki. Dodał, że w bełchatowskim zespole wszyscy są zdrowi.
W poniedziałek o godz. 17 siatkarze Skry rozpoczną trening w łódzkiej hali. O godz. 19 na parkiet wyjdą zawodnicy Iskry.
Pojedynek PGE Skra z Iskrą obejrzy 10 tys. widzów. W poniedziałek w kasach były ostatnie bilety, których nie odebrały jeszcze osoby zamawiające wejściówki przez internet.
- Nie ma już żadnych biletów. Poniedziałkowa sprzedaż trwała zaledwie kilkanaście minut. Cieszymy się bardzo, że znów będziemy mogli grać przy fantastycznym dopingu 10 tys. widzów - powiedział PAP prezes PGE Skry Konrad Piechocki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.