Challenge Cup | 2008-12-12 10:27:40 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: zagumny.pl
Rozgrywający nie są efektownymi zawodnikami na boisku siatkarskim. Ich zadaniem jest dograć dobrą piłkę do zawodnika atakującego. Jednak kiedy naprzeciw siebie stają najlepsi, oczy kibiców zwrócone są przede wszystkim na wystawę. Kto, kiedy, jaki błąd popełni... Wśród fanów siatkówki na całym świecie często gorąco obserwowany jest pojedynek dwóch najlepszych rozgrywających świata – Ricardo Garcii i Pawła Zagumnego.
Obaj rozgrywający prezentują najwyższy siatkarski poziom. Zagumny od ponad 10 lat występuje w reprezentacji Polski, Ricardo to filar Canharinios. Jednak po sprzeczce z trenerem Rezende, nie trenuje już z drużyną narodową. Obaj siatkarze grają również w jednych z lepszych klubów w Europie. Ricardo do niedawna był zawodnikiem słynnej Modeny. Teraz rozgrywa w jeszcze bardziej znanym Sisleyu Treviso. Ma do dyspozycji atakującego reprezentacji Włoch, Allesandro Fei. Na skrzydłach wystawia Alberto Cisolli oraz Samuele Papiemu. Do tego dochodzi środek – Steffen Huebner oraz Gustavo. Dogrywać piłki takim sławom to sama przyjemność. Po stronie Zagumnego w AZS Olsztyn stoją Szymański, Grzyb, Kowalczyk, Kunnari i Siezieniewski. To też wysoka półka zawodników.
- Ciężko się w ogóle porównywać do Ricardo – skromnie mówi Paweł Zagumny. - Zawodnik ten potrafi rozgrywać do swoich brazylijskich kolegów „na pamięć”. Są to zagrania ekstremalne, których ja jeszcze nie stosuję – dodaje. Jednak w pamiętnym meczu w ramach Challenge Cup w olsztyńskiej Uranii zawodnicy AZS potrafili powalczyć z Modeną, w której rozgrywał Brazylijczyk i prawie wygrali mecz, w którym zabrakło kondycji fizycznej w tie-breaku. Jak widać, zagrania Ricardo „na pamięć” nie były aż tak dobre, jak mówił popularny „Guma”.
Do tej pory, we wszystkich meczach pojedynku Ricardo - Zagumny górą był Brazylijczyk. Nieważne, czy w meczach reprezentacji, czy potyczkach klubowych. I to Ricardo wygrał wszystkie możliwe do tej pory trofea międzynarodowe. Jednak przy pomocy swoich drużyn naszpikowanych gwiazdami. Nagrody indywidualne, o dziwo, zawsze dostawał Zagumny. Chyba wszyscy pamiętamy radość, niecodzienny uśmiech „Gumy”, gdy odbierał nagrodę najlepszego rozgrywającego mistrzostw świata w Japonii. Podczas tego pięknego dla Polaków momentu, Ricardo powiedział do swojego najlepszego przyjaciela, Giby:- Gdybym przegrał z tobą, nie byłoby problemu, ale być za Zagumnym... to wielka niesprawiedliwość tych, którzy przyznawali te nagrody. Jakie emocje tłumił w sobie Brazylijczyk? Zazdrość? Nieumiejętność przegranej? Po tym wielkim sukcesie „Guma” w jednym z wywiadów wciąż podkreślał swoje zdanie na temat brazylijskiego zawodnika: - Nie ukrywam, wyszedł mi ten turniej, ale zawsze będę powtarzał, że Ricardo jest najlepszy. On jest wirtuozem w swojej dziedzinie, fenomenem. Ja po prostu dobrze grałem. Ale czasami trzeba przyznać, że są lepsi od ciebie.
W środowy poranek, po treningu w Olsztynie, udało mi się w końcu porozmawiać z Ricardo. Próbowałem już rok wcześniej, przy okazji meczu z Modeną. Odmówił. Po treningu Sisleya również nie było łatwo. Upierał się, że nie zna języka angielskiego. Jednak dobrze pamiętam, jak żartował w języku Anglików, że coś jest nie tak z moim aparatem fotograficznym, który nie chciał zrobić zdjęcia. Postanowiłem iść za ciosem i poprosiłem tłumacza drużyny o pomoc. Jego wypowiedź była dość niezwykła: - Zagumny jest zdecydowanie jednym z pięciu najlepszych rozgrywających świata. Zawsze, gdy słyszę o Pawle, przypominają mi się mistrzostwa świata lub inne turnieje, w których razem występowaliśmy. Zawsze górą był Zagumny. To on zdobywał nagrody najlepszego rozgrywającego. Z tego wynika, że jest najlepszy na świecie, lepszy ode mnie. Od razu nasuwa się myśl „a Zagumny mówi, że to ty jesteś najlepszy”. Po usłyszeniu tych słów Ricardo odpowiedział: - To, że Zagumny mówi, że to ja najlepiej rozgrywam świadczy o tym, że jest bardzo miłym człowiekiem. Oprócz tego, że jest doskonałym siatkarzem, to bardzo sympatyczna osoba i serdecznie go pozdrawiam. Paweł, poproszony o skomentowanie słów swojego kolegi po fachu, powiedział: - Myślę, że to raczej kurtuazyjne wycieczki z jego strony. Bo wątpię, żeby był na tyle skromny, żeby tak powiedzieć - po czym szeroko się uśmiechnął.
Jaki więc jest Ricardo? Zawistny i zazdrosny, czy naprawdę zmienił zdanie na temat Zagumnego? Tego się chyba nie dowiemy. A kto w końcu jest najlepszym rozgrywającym świata? Mecz AZS UWM Olsztyn – Sisley Treviso tego nie okazał, bo obydwaj zawodnicy zagrali na swoim wysokim poziomie. Rozgrywający oprócz umiejętności musi mieć też odpowiedni charakter, a w tym zdecydowanie zwycięża Zagumny.
*z Ricardo oraz Pawłem Zagumnym rozmawiał Maciej Nowocień, zagumny.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.