Challenge Cup | 2012-12-17 14:17:33 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
W ramach Pucharu Challenge Delecta Bydgoszcz podejmowała niecodziennych gości - izraelską drużynę z Akko. Różnica w rodzimych rozgrywkach obu zespołów uwidoczniła się na parkiecie. Jeszcze wyraźniej odbiła się na wyniku. - W Izraelu jest znacznie niższy poziom, nie da się go nawet porównać z tym w Polsce - podkreśla Ariel Katzenelson, młody rozgrywający Hapoelu Mate-Asher.
Czwartkowe spotkanie było zdecydowanie lepsze od meczu w środę. Co okazało się kluczowe dla poprawy waszej gry? Czy to wy zaprezentowaliście się lepiej, czy siatkarze Delecty - gorzej?
Ariel Katzenelson: - W środę polski zespół zagrał lepiej, niż w czwartek. W dniu drugiego meczu to my się poprawiliśmy. Pomogło nam to, że poznaliśmy już nieco przeciwników.
To znaczy, że nie otrzymaliście zbyt wielu informacji na temat bydgoszczan przed rozpoczęciem konfrontacji?
- Mieliśmy dostęp do zapisu wideo ze spotkania rywali z Halkbankiem Ankara. Ale to zupełnie inny poziom siatkówki. Zrobiliśmy, co w naszej mocy.
Jak zatem wygląda siatkówka w Izraelu? Jak działa system ligowy?
- Kompletnie inaczej, niż w Polsce. Tam jest znacznie niższy poziom, nie da się go nawet porównać z tutejszym.
Wiem, że występujesz też w izraelskiej kadrze narodowej. Zachodzą w niej zmiany, w ubiegłym roku po raz pierwszy wystartowaliście w Lidze Europejskiej. Do reprezentacji dołącza coraz więcej młodych zawodników - to prawda?
- Tak, to prawda. Podejmowane są próby zebrania większych funduszy na potrzeby kadry. W lecie wzięliśmy udział w Lidze Europejskiej. Wszystko to ma na celu podniesienie poziomu naszej siatkówki. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
* Rozmawiała Magdalena Bojdo - PrzegladLigowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.