Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Challenge Cup

Challenge Cup | 2012-03-31 17:54:34 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Częstochowa najlepsza w Challenge Cup

Fot.: Paweł Piotrowski

Mistrzowie złotego seta - tak można określić zwycięzców Challenge Cup. Akademicy z Częstochowy mimo prowadzenia 2:0, przegrali drugi finałowy mecz z Politechniką Warszawską 2:3. O wygranej w Pucharze decydował więc emocjonujący "złoty set". Po słabym początku i rewelacyjnej końcówce trofeum trafiło w ręce podopiecznych trenera Marka Kardosa.

Spotkanie rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Kreeka. Dobry serwis Sobali sprawia, że Częstochowa wychodzi na prowadzenie 4:1. Efektowny atak Murka zwiększa przewagę gospodarzy (7:3). Autowe zagranie Wierzbowskiego sprawiło, że oba zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:4. Po powrocie na boisko pojedynczym blokiem popisuje się Drzyzga, a trener Panas prosi o czas. Kolejne punkty z zespole miejscowych dokłada Gierczyński (12:5). Po drugiej stronie siatki odpowiada mu Mikołajczak. Przy stanie 14:9, po punktowej zagrywce Kreeka, trener Kardos prosi do siebie swoich zawodników. Mimo chwilowego przestoju akademicy z Częstochowy szybko zdobywają szesnasty punkt i oba zespoły schodzą na drugi regulaminowy czas (16:10). Po wznowieniu gry znakomitym atakiem popisuje się Żaliński. Do tego asa dokłada Mikołajczak i przewaga gości stopniała do czterech punktów (16:12). Kolejne akcje atakującego kończą się niepowodzeniem. Trener Panas chcąc poprawić obraz gry swojego zespołu stosuje podwójną zmianę, Steuerwalda zmienia Szymański, a Mikołajczaka Gorzkiewicz. Kolejne błędy warszawian zbliżają Częstochowę do wygrania pierwszej odsłony spotkania. Skutecznym atakiem ze środka popisuje się Wiśniewski i mamy 24:14. Asem serwisowym partię kończy Murek. Tytan wygrywa 25:14.

Drugiego seta skutecznym atakiem rozpoczyna Wierzbowski. Punktowa zagrywka Steuerwalda daje prowadzenie jego zespołowi 2:0. Problemy ze skończeniem akcji po stronie Częstochowy wykorzystują warszawianie i powiększają przewagę (4:0). W tym momencie o czas prosi trener Kardos. Po powrocie na boisko pierwszy punkt dla gospodarzy zdobywa Kamiński. W kolejnych akcjach gra toczy się punkt za punkt. Skuteczny atak Gierczyńskiego sprawia, że Częstochowa traci już tylko dwa oczka do rywala (6:8). Błąd rozegrania Steuerwalda i punktowy blok Sobali i Kamińskiego sprawia, że jest remis 9:9. Trener Panas wzywa do siebie zawodników. Przez dłuższy czas gra toczy się bardzo wyrównanie. Żadna z drużyn nie potrafiła wyprowadzić bezpiecznej przewagi. Stańczak po znakomitej obronie zdobywa dla swojego zespołu punkt. Częstochowa wychodzi na prowadzenie 15:13. Ze środka atakuje Wiśniewski i oba zespoły przy stanie 16:13 schodzą na drugą przerwę techniczną. Pojedynczy blok Wierzbowskiego na Kamińskim daje Warszawie kontaktowy punkt. Do wyrównania doprowadza Nowak, który zdobywa punkt w polu serwisowym. (17:17). Drugą przerwę wykorzystuje trener Kardos. Po powrocie na boisko dobrze funkcjonuje częstochowski blok. Atak w taśmę Wierzbowskiego zmusza trenera Panasa o poproszenie o czas. W międzyczasie na boisku w miejsce Mikołajczaka pojawia się Szymański. W końcówce Wiśniewski zatrzymuje Nowaka i jego zespół wygrywa 25:22.

Trzeci set atakiem ze skrzydła rozpoczyna Gierczyński. Punktową zagrywką popisuje się Wiśniewski i Tytan prowadzi 2:0. Dwa skuteczne ataki Politechniki i szybko mamy remis 2:2. Częstochowianom udaje się jednak ponownie wyjść na prowadzenie 4:2. As Szymańskiego sprawia, że ponownie jest remis (5:5). Dobra gra przyjezdnych i błędy gospodarzy zmuszają trenera Kardosa przy stanie 7:5 o poproszenie o czas. Atak ze środka i skuteczny serwis Sobali pozwala Tytanowi odrobić straty (7:7). Niestety chwilowy przestój w grze miejscowych pozwala odbudować przewagę warszawianom (10:7). Przy stanie 13:10 po stronie Częstochowy, powracający po kontuzji, Janeczek zmienia Kamińskiego. Po skończonym ataku z przechodzącej Żaliński zdobywa 16 punkt. Zespoły schodzą na druga przerwę (16:12). Po powrocie na boisko zagraniem blok-aut ze środka popisuje się Sobala. Pierwsza wystawa do Janeczka zostaje zatrzymana, jednak już w kolejnej atakujący kończy swój atak. Błędy miejscowych dają kolejne punkty gościom (21:15). Nadzieję na zmianę wyniku częstochowianom daje Hebda. Jego zagrywka sprawia, że Tytan ma tylko dwa oczka straty do rywala (22:20). Mimo to podopieczni trenera Panasa utrzymali swoją przewagę i wygrali 25:22.

Czwartą partię atakiem ze środka rozpoczyna Kreek. Już na samym początku obie drużyny znakomicie ustawiają bok. Częstochowianom początkowo udaje się odskoczyć na dwa punkty (4:2), jednak przyjezdni szybko doprowadzają do remisu 4:4. Znakomita zagrywka Szymańskiego daje Politechnice prowadzenie 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie warszawianom udaje się utrzymać trzy punkty przewagi nad rywalem. Kiedy w polu serwisowym pojawia się Steuerwald jego zespół powiększa swoje prowadzenie (13:8). Trener Kardos widząc sytuację prosi o czas. Wynik stara się ratować Hebda, który pojawił się w miejsce Murka. Skuteczny blok Kamińskiego na Żalińskim i Częstochowa traci już tylko dwa oczka do rywal (14:12). Mimo trudnej sytuacji podopieczni trenera Kardosa starają się walczyć o wygraną. Niestety przyjezdni skutecznie im to uniemożliwiają. W końcówce mocny serwis Gierczyńskiego sprawia, że mamy wynik 20:18. Trener warszawian prosi o czas. Przerwa przynosi oczekiwany rezultat, bo siatkarze Politechnik ponownie mają trzypunktowe prowadzenie (22:19). Pomocną dłoń rywalowi podaje Szymański. Częstochowianie to wykorzystują i mamy remis 22:22. Jednak w decydujących momentach atakujący z Warszawy nie myli się. Goście wygrywają 25:23, a w całym spotkaniu jest remis 2:2.

Decydujący set spotkania atakiem ze skrzydła rozpoczyna Kamiński. Dobre zagrania Gierczyńskiego dają prowadzenie Częstochowie 3:2. Niestety w następnej w aut piłkę posyła atakujący Tytana i jest remis 3:3. Zagrywka Kreeka daje Politechnice dwa oczka więcej niż ma rywal (6:4). Przed zmianą stron znakomitym atakiem popisuje się Szymański. Po wznowieniu gry odpowiada mu Murek. Kapitan częstochowskiego zespołu jednak w jednej z kolejnych akcji zostaje zablokowany. Inżynierowie prowadzą już 10:7. Niezadowolony trener Kardos w tym momencie prosi o czas. Po powrocie na boisko wynik niewiele się zmienia. Skuteczny atak Gierczyńskiego daje jeszcze nadzieje częstochowianom na wygraną (13:11). Zagranie Wierzbowskiego na skrzydle daje Warszawie piłkę meczową, która już w kolejnej akcji zostaje wykorzystana. Goście wygrywają 15:11, a cały mecz 3:2. Tym samym o wygranej w Challenge Cup decydować będzie "złoty set".

"Złotego seta" atomowym atakiem otwiera Szymański. Autowy atak Sobali i mamy 2:0 dla Politechniki. Blokowane zagranie Kamińskiego i trener Kardos, przy stanie 3:0 prosi o czas. Po powrocie na boisko również Gierczyński zostaje zatrzymany (4:0). W zespole z Częstochowy w miejsce Drzyzgi pojawia się Oczko, a Janeczek zmienia Kamińskiego. Autowy atak Gierczyńskiego daje Warszawie szósty punkt. Przyjmujący Akademików zostaje zmieniony przez Hebdę, który w pierwszej swojej akcji zdobywa pierwszy punkt dla swojego zespołu. Błędy przyjezdnych sprawiają, że mamy wynik 6:3. Chwilę później przez warszawski blok przedziera się Murek i przewaga gości topnieje do dwóch oczek. Po ataku Szymańskiego (8:5) zespoły zmieniają strony. Po wznowieniu gry punkty zdobywają Inżynierowie. W końcówce seta kontuzji doznaje Wojtaszek, zastępuje go Krzywiecki. Skutecznym atakiem ze środka popisuje się Sobala i mamy 11:9. Niestety zagrywkę psuje Wiśniewski. W tak ważnym momencie błąd popełniają sędziowie. Po ataku Kreeka odgwizdali aut, mimo, że było boisko (13:12). W kolejnej akcji myli się Szymański i jest remis 13:13. W kolejnej akcji blokowany zostaje Żaliński i Częstochowa ma pierwszą piłkę meczową. Ze środka jednak atakuje Kreek i znów jest remis. Pomyłka Murka daje szansę Politechnice na zakończenie spotkania. Zepsuta zagrywka estońskiego środkowego sprawia, że gra toczy się dalej. Dwa zablokowane ataki Szymańskiego dają wreszcie Częstochowie upragnione dwa punkty przewagi. Podopieczni trenera Kardosa wygrywają "złotego seta" 18:16, tym samym Puchar Challenge trafia w ich ręce.



Tytan AZS Częstochowa - AZS Politechnika Warszawska 2:3 (25:14, 25:22, 22:25, 23:25, 11:15)

Złoty set: 18:16 dla Tytana AZS Częstochowa

Częstochowa: Drzyzga, Kamiński, Wiśniewski, Sobala, Gierczyński, Murek, Stańczak (libero) oraz Hebda, Oczko, Janeczek.

Warszawa: Steuerwald, Mikołajczak, Nowak, Kreek, Wierzbowski, Żaliński, Wojtaszek (libero) oraz Szymański, Gorzkiewicz, Krzywiecki.

MVP: Dawid Murek

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane