Challenge Cup | 2012-02-29 12:36:11 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: azspw.com
AZS Politechnika Warszawska staje przed historyczną szansą. Siatkarze Radosława Panasa już w środowy wieczór mogą zapewnić sobie awans do półfinału Challenge Cup. Na wyjeździe w rewanżowym meczu zmierzą się z Lokomotivem Charków.
Tydzień temu na własnym parkiecie warszawianie wygrali 3-1. - Mecz na Ukrainie będzie zupełnie inny. Siatkarzom Lokomotivu pomagać będą nie tylko kibice i znajomość hali. Po swojej stronie mogą mieć też sędziów - powiedział trener Radosław Panas. - Nasi rywale na pewno wyciągnęli wnioski po porażce na Torwarze. Wiedzą już, czego mogą się po nas spodziewać - dodał.
Mimo to Politechnika może ich zaskoczyć. Czym? Jej grą kierował będzie powracający po kontuzji Patrick Steuerwald, a nie jak w pierwszym spotkaniu - Maciej Gorzkiewicz. - Jestem już zdrowy i pomogę zespołowi. Mam nadzieję, że do Warszawy wrócimy jako półfinaliści Challenge Cup - skomentował. Kolegom prawdopodobnie będzie mógł pomóc także atakujący Grzegorz Szymański, który zmaga się z kontuzją kręgosłupa. - Wszystko jest na dobrej drodze - uśmiechnął się tajemniczo wicemistrz świata z 2006 roku. - Plecy jeszcze trochę bolą, a to uraz, przy którym nie można wrócić do gry za wcześnie. Jeśli popełnię falstart, kontuzja może się odnowić - wyjaśnił.
Siatkarze Politechniki na wywalczenie awansu do półfinału będą mieć dwie szanse. - Jeżeli nie uda nam się pokonać Lokomotivu w meczu rewanżowym, będziemy mieli jeszcze złotego seta - zaznaczył trener Panas. - Żeby awansować, musimy wygrać jedno z tych spotkań. Ukraińcy zaś muszą wygrać oba. Możemy więc być optymistami - powiedział ze spokojem w głosie.
Mecz rozpocznie się o godz. 17.00 czasu polskiego. Poprowadzą go Zdravko Zdraveski i Slavisa Manojlović.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.