Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Challenge Cup

Challenge Cup | 2012-02-24 12:01:19 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: pzps.pl

Bartosz Janeczek: Rozkręciliśmy się w tej trzeciej partii

Fot.: Marek Barczyński

Tytan AZS Częstochowa pokonał w środę Rennes Volley 35 3:1 w pierwszym meczu 1/4 Challenge Cup. Francuzi tylko w pierwszym secie postawili opór Akademikom. W kolejnych partiach bezapelacyjnymi liderami byli częstochowianie. - Rozkręciliśmy się w tej trzeciej partii. Czego się nie dotknęliśmy, wszystko zamienialiśmy w punkt – powiedział po spotkaniu Bartosz Janeczek, atakujący AZS-u Częstochowa.

Gratulacje za zwycięstwo z Rennes Volley 35. Wygraliście spotkanie 3:1, jednak mimo wszystko nie można powiedzieć, że był to łatwy i lekki mecz.

Bartosz Janeczek: - Wygraliśmy 3:1, ale wcale nie oznacza to, że w zwycięstwo przyszło nam szybko i lekko. W pierwszym secie przegraliśmy, bo zabrakło nam dwóch punktów do wygranej. Była szansa na zwycięstwo w tej partii, ale ostatecznie triumfowali Francuzi. W kolejnych setach zagraliśmy już poprawnie, utrzymywaliśmy kilkupunktową przewagę, której nie daliśmy sobie wyrwać z rąk.

Gdyby nie sześć zepsutych zagrywek w pierwszym secie, to być może spotkanie zakończyłoby się 3:0.

- To prawda, zepsuliśmy sześć zagrywek. To jest stanowczo za dużo, żeby myśleć o wygranej partii. Głównie dlatego przegraliśmy tego pierwszego seta.

Za to porażkę w pierwszej partii zrekompensowaliście sobie popisową grą w secie trzecim. Jednym słowem był to siatkarski nokaut, a nie często kibice oglądają partie zakończone wynikiem 25:11.

- Można tak powiedzieć. Rozkręciliśmy się w tej trzeciej partii. Dość fajnie nam wszystko wychodziło. Czego się nie dotknęliśmy, wszystko zamienialiśmy w punkt, stąd tak wysoka przewaga.

Cała drużyna zagrała poprawnie, ale niewątpliwie w środę na boisku wyróżniał się Dawid Murek. Kapitan zespołu jest niezawodny.

- Dawid obecnie jest w bardzo dobrej dyspozycji. To widać, bo gra na 110 procent swoich możliwości. Nam pozostaje się tylko cieszyć z tego, że tak gra. Oby tak było już do końca sezonu.

Podczas tego sezonu prezentujesz dość zmienną formę. Raz grasz dobry mecz, a raz gorszy. Twoja forma faluje. Jak Ty oceniasz swoją dyspozycję?

- Rzeczywiście w tym sezonie moja forma faluje. Liczę, że taka dyspozycja, jaką prezentowałem chociażby podczas środowego spotkania zdoła się utrzymać. Mam nadzieję, że od teraz będę grał na równym poziomie.

Na chwilę zapominacie o rozgrywkach europejskich. Wracacie na parkiety PlusLigi i w niedzielę zagracie mecz z AZS Politechniką Warszawską. Spotkanie ważne dla Was z kilku względów – po pierwsze rewanż za porażkę w pierwszej rundzie, po drugie szansa na utrzymanie szóstej lokaty przed play offami. Nie będzie to łatwy mecz, prawda?

- Nie rozpracowaliśmy jeszcze dokładnie przeciwnika. Skupialiśmy się na meczu w Pucharze Challenge, ale od czwartku myślimy o naszym kolejnym rywalu. Wiemy, że mają oni pewne problemy kadrowe, ale to o niczym jeszcze nie przesądza, nie wiemy kto zagra, a kto nie. Czeka nas ciężki mecz, w którym zwycięstwo zapewni pewną stabilizację na wyższym miejscu w tabeli.


* rozmawiała Katarzyna Porębska (PZPS.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane