Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Challenge Cup

Challenge Cup | 2012-02-22 21:54:50 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna

Kolejne zwycięstwo "stołecznych" w Pucharze Challenge

Fot.: Magdalena Kudzia

W dniu dzisiejszym siatkarze z Warszawy w czterech setach pokonali Lokomotiv Charków. Spotkanie rewanżowe, po którym wyłoniony zostanie jeden z półfinalistów Challenge Cup, zostanie rozegrane 29 lutego na Ukrainie.

Spotkanie rozpoczęło się od dość wyrównanej walki z obu stron. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, którzy po asie serwisowym Pawła Mikołajczaka zdobyli szósty punkt (6:4). Na przerwie technicznej „stołeczni” przegrywali 7:8, po udanym bloku pary: Rudnickij – Kapajew. Po wznowieniu gry przewaga ukraińskiego zespołu zaczęła rosnąć, po zagraniu Jewgienija Kapajewa Lokomotiv zdobył 11 punkt (8:11), a o czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Radosław Panas. Druga przerwa techniczna w tym secie to prowadzenie gości z Charkowa, 16:11. 13 punkt dla „Inżynierów” atakiem z prawego skrzydła zdobył Paweł Mikołajczak, ale dopiero chwilę później warszawianie zdołali się zbliżyć do rywali, do których po ataku Ardo Kreeka ze środka siatki tracili już tylko dwa „oczka”. Po uderzeniu atakującego Lokomotivu poza plac gry na tablicy pojawił się remis 21:21 i od tej pory walka na boisku toczyła się „punkt za punkt”. Ostatecznie „górą” po zaciętej końcówce byli siatkarze Politechniki, którzy potrójnym blokiem zakończyli tę partię wynikiem 31:29.

Początek drugiej odsłony był bardzo wyrównany, po świetnych zagrywkach Pawła Mikołajczaka warszawianie wyszli na prowadzenie 4:3, natomiast na pierwszym czasie technicznym prowadzili 8:7 po skutecznym ataku Krzysztofa Wierzbowskiego. As Dimitrija Teremienienko oraz skuteczny blok na Wojciechu Żalińskim pozwoliły Ukraińcom objąć prowadzenie 12:10. Na kolejnej przerwie przyjezdni prowadzili już różnicą czterech punktów na ataku Mikołajczaka w antenkę (12:16). Przewaga wypracowana przez zawodników Jurija Filippowa w tym fragmencie gry okazała się wystarczająca do tego, aby Lokomotiv Charków wygrał drugiego seta 25:20.

Kolejna partia to szybkie prowadzenie drużyny ukraińskiej, która po ataku Kapajewa prowadziła 3:0. Przy stanie 3:6 o przerwę poprosił szkoleniowiec Politechniki, jednak chwilę później jego zespół przegrywał już czterema punktami na czasie technicznym po asie serwisowym ze strony rywala. 7 „oczko” dla Warszawy atakiem „z krótkiej” zdobył Marcin Nowak (7:9), natomiast do wyniku 8:8 doprowadził Ardo Kreek nie dając Władymirowi Tatarincewowi szans w przyjęciu. Na przerwie technicznej ponownie „górą” byli Ukraińcy, 16:13 i przewaga trzech punktów nad Politechniką utrzymywała się przez dłuższy czas. Przewaga Lokomotivu zaczęła jednak „topnieć”, a po autowym ataku Rudnickiego nie pozostało z niej już nic (22:22). Seta trzeci, tak samo jak i pierwszy rozstrzygnął się dopiero na przewagi i Akademicy ponownie zachowali więcej „zimnej krwi” w końcówce i wygrali 27:25.

AZS-iacy z Warszawy „wzmocnieni” prowadzeniem 2:1 w setach bardzo udanie rozpoczęli czwartą odsłonę i kiedy prowadzili 3:0 o czas poprosił trener Filippow. Gospodarze kontynuowali jednak swoją dobrą passę, podczas gdy Ukraińcy popełniali proste błędy. Po udanym ataku Mikołajczaka Politechnika prowadziła 8:2. Podopieczni Radosława Panasa skutecznie atakowali ze skrzydeł niemiłosiernie obijając blok rywali, którzy zdawali się chwilami bezradni. Drugi czas techniczny w tej partii to pięciopunktowe prowadzenie warszawian. 18 „oczko” dla swojego zespołu atakiem ze środka zdobył na kontrze Ardo Kreek, a chwilę później trzema atomowymi zagrywkami z rzędu „popisał się” Paweł Mikołajczak dając Politechnice pierwszą piłkę meczową. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało do kapitana stołecznej drużyny - Marcina Nowaka, który zdobył 25 punkt, .

AZS Politechnika Warszawska - Lokomotiv Charków 3:1 (31:29; 20:25; 27:25; 25:19)

Składy zespołów:

Politechnika: Nowak, Gorzkiewicz, Wierzbowski, Mikołajczak, Kreek, Żaliński, Wojtaszek (l) oraz Zajder.

Lokomotiv Charków: Gumeniuk, Kapajew, Tatarnicew, Tiutulin, Tieriemenko, Rudnickij, Fomin (l) oraz Storożyłow, Lichoszerstow, Harmasz, Jereszenko i Tomin.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane