Challenge Cup | 2011-12-14 00:50:47 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: azspw.com
Punktualnie o godz. 22.00 we wtorek siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej wyjechali na pierwszy w historii klubu mecz europejskich pucharów. Celem ich podróży jest białoruskie miasto Homel, gdzie w czwartek 15 grudnia o 18.00 zmierzą się Metallurgiem Zhlobin.
- Nie mamy żadnych obaw. Jedziemy po zwycięstwo - zapowiedział Vid Jakopin. - Nastroje są bojowe. Chcemy wrócić do Polski z tarczą - dodał Wojciech Żaliński. „Inżynierowie” doceniają jednak zespół rywala. - Choć za dużo o Białorusinach nie wiemy, zdajemy sobie sprawę, że przed własną publicznością mogą być naprawdę groźni - przyznał Grzegorz Szymański.
Siatkarze Radosława Panasa do autokaru zabrali nie tylko dużą dozę ambicji oraz woli walki, ale i... zapas jedzenia. - To na wszelki wypadek. Jeżeli prawdziwe okażą się informacje, że posiłki w hotelu nie są zbyt pożywne, głodni do meczu nie przystąpimy - tłumaczyli członkowie sztabu organizacyjnego. - Poza tym przed nami bardzo długa i męcząca podróż. Jedzenie jest niezbędne - dodali z uśmiechem.
Droga do Homela potrwa kilkanaście godzin. Do hotelu stołeczni chcą dotrzeć w środowe południe. - Wszystko zależy jednak od tego, ile będziemy czekać na granicy - powiedział pełniący obowiązki kierownika zespołu, Antoni Marczyński. - A dalej... Liczymy, że drogi na Białorusi są lepsze niż w Polsce i wszystko pójdzie bardzo sprawnie - zakończył optymistycznie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.