CEV Cup | 2008-11-11 20:17:02 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
- Marzymy o tym i chcemy pokonać Olimpiakos, bo mimo wszystko nie jest to drużyna perfekcyjna, ma swoje słabe strony - mówi przed czwartkowym spotkaniem Pucharu CEV kapitan JSW, Robert Prygiel.
Jastrzębie pokonało mistrza Polski. Gratuluję, taka wygrana nie zdarza się często.
- Dziękuję. Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Ma ono dużą wartość dla naszego zespołu. Ten mecz był bardzo ciężki. Pomimo tego, że wygraliśmy i bardzo się z tego cieszymy, pozostał niedosyt, bo zamiast 3-2 mogło być 3-1. Choć w sumie nie można być aż tak zachłannym (śmiech) i trzeba się cieszyć z tego, że odnosimy zwycięstwo z mocną drużyną na ich terenie.
Graliście znakomicie do pewnego momentu. W połowie czwartego seta przydarzył Wam się przestój, który kosztował przegranie partii. Co się stało?
- W sumie to o tej przegranej zadecydowały nasze głupie błędy. Popsuliśmy trochę zagrywek. To były takie typowo siatkarskie błędy . Daliśmy im punkty i szansę na „złapanie oddechu”. Oni mieli bardzo duży problem z kończeniem piłek. Może trzeba było mniej ryzykować i po prostu pozwolić Skrze grać. Bardzo nas bolało to, że przegraliśmy tą czwartą partię. Powiedzieliśmy sobie przed piątym setem, że przegrać teraz, to by było największe frajerstwo. Musielibyśmy wracać do Jastrzębia i wspominać, jak to przegraliśmy wygrany mecz? Całe szczęście, że odkuliśmy się w tie breaku.
Zwycięstwo z silnym rywalem zawsze poprawia atmosferę i morale drużyny.
- Myślę, że mentalnie ta wygrana bardzo nas wzmocni. Wiedzieliśmy, że teraz będziemy mieć cięższy okres - granie co trzy dni - i chcieliśmy zbudować na początku sezonu w drużynie taką pewność siebie, dobrą atmosferę. Liczyliśmy na to już od meczu z Olimpiacosem. Tam niestety nam się nie udało, ale po meczu powiedzieliśmy sobie, że nie ma sensu go rozpamiętywać, bo Grecy „byli po prostu lepsi”. Wygrana ze Skrą scementuje naszą drużynę.
W czwartek czeka was rewanżowy mecz Pucharu CEV. Czy już wiecie, jak wygrać z Olimpikosem?
- Marzymy o tym i chcemy pokonać Olimpiakos, bo mimo wszystko nie jest to drużyna perfekcyjna, ma swoje słabe strony. Mają kluczowego zawodnika Ivana Miljkovica, który w tamtym tygodniu został przez nas zneutralizowany, bo grał na 40% ataku. Wiemy, że każdego można pokonać, ale musimy to udowodnić w czwartek. Niestety nie gramy na swojej sali tylko na „lodowisku”, co jest dużym utrudnieniem, bo na tej hali nie trenujemy. Odbędziemy tak samo jak Olympiakos tylko jeden trening. To na pewno jest przeszkoda, ale nie ma co się usprawiedliwiać. Na tej sali też wygrywaliśmy mecze i będziemy chcieli wygrać też w czwartek. Mam nadzieję, że pomimo tak fatalnego początku nie wszystko stracone i uratujemy honor i będziemy grać w tych pucharach dalej. Wszyscy wkoło mówią o sile polskiej ligi, podczas gdy my przegrywamy w meczach pucharowych z siatkarskim średniakami. Musimy się zrewanżować.
* więcej w serwisie reprezentacja.net, rozmawiała Katarzyna Biernacka
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.