CEV Cup | 2018-01-18 08:00:42 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W środowy wieczór Asseco Resovia Rzeszów zagrała mecz wyjazdowy w ramach 1/8 finału Pucharu CEV.
PLUSLIGA: W pierwszym meczu w ramach 1/8 Pucharu CEV pokonaliście Vojvodinę Nowy Sad, ale na własne życzenie przedłużyliście to spotkanie przegrywając trzecią partię…
MATEUSZ MASŁOWSKI (libero Asseco Resovii): Szkoda tego przegranego seta, ale taka jest siatkówka. Serbowie wtedy mocniej zaryzykowali, a my nie zachowaliśmy chłodnej głowy. Popełniliśmy 2-3 błędy w przyjęciu, a wszystko zaczęło się bodajże od nieskończonego ataku na pojedynczym bloku. Takie sytuacje się zdarzają, ale dobrze, że po tym nieudanym trzecim secie udało nam się w kolejnym wrócić do lepszej gry, kontrolować wynik i wygrać dość zdecydowanie. To jest fajne.
Waszą największą bolączką w tym sezonie jest przyjęcie zagrywki. W Nowym Sadzie nie było źle w tym elemencie, ale i tak kilka punktów wpadło wam bezpośrednio w boisko po serwisach rywali…
- Każdy zespół, z którym gramy wie, że mamy większą i mocniejszą ofensywę przy dobrym przyjęciu, bo mamy w większości technicznych zawodników, których ciężko jest zatrzymać, wiec rywale grając przeciwko nam starają się maksymalnie ryzykować. Popełniają dużo błędów w zagrywce, ale też szukają więcej korzyści w postaci bardzo dobrych zagrywek. Tak wygląda współczesna siatkówka, że każdy ryzykuje w zagrywce. My również staramy się utrudniać grę przeciwnikom poprzez naszą dobrą zagrywkę. Dużo trenujemy nad elementem przyjęcia, ale niestety nie wszystkie piłki da się przyjąć tak, jak byśmy chcieli.
* więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.