CEV Cup | 2014-12-17 22:21:25 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: atomtrefl.pl
- Na mecz przyjedzie moja rodzina, będzie też sporo koleżanek z byłych klubów. Dlatego nie mogę się już doczekać czwartkowego meczu - mówi Charlotte Leys, przyjmująca PGE Atomu Trefla Sopot.
Belgijka nie wystąpiła w meczu przeciwko swoim rodaczkom. Podobnie jak np. Izabela Bełcik dostała ona "dzień wolnego" i mogła się przyglądać z boku całkiem niezłej grze swoich koleżanek. Czy w meczu rewanżowym Leys pojawi się na boisku? O tym zadecyduje trener Lorenzo Micelli. Sama siatkarka zapowiada jednak, że ten mecz może się różnić od spotkania w ERGO ARENIE.
- Gea Happel przyjechało do nas bez dwóch wiodących siatkarek - przyjmującej Katrien Gielen i libero Lise Schuerwegen. Teraz w meczu rewanżowym obie będą mogły zagrać, więc będzie to pewnie nieco inne spotkanie - przewiduje belgijska przyjmująca.
Tymczasem rywalizację w parze potencjalnych przeciwników PGE Atomu Trefla w kolejnej rundzie zakończyły już drużyny Nova KBM Branik Maribor i Prosecco Doc-Imoco Conegliano. W pierwszym spotkaniu Włoszki zwyciężyły pewnie 3:0, a kilka godzin temu po wygraniu dwóch setów, które dawały im awans do kolejnej fazy, kolejne trzy partie oddały Słowenkom.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.