CEV Cup | 2012-10-31 20:25:35 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl/inf. własna
Po wygranej u siebie, Jastrzębski Węgiel musiał dopełnić formalności i na wyjeździe powtórzyć wyczyn sprzed tygodnia. Podopieczni trenera Bernardiego zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji i bardzo szybko rozprawili się z francuskim rywalem na jego własnym terenie. Dzięki temu jastrzębianie w kolejnej rundzie zmierzą się z z tureckim zespołem Maliye Milli Piyango Ankara.
Spotkanie w Rennes lepiej zaczęli gospodarze, którzy prowadzili 4:1, a następnie 6:3. Jastrzębski zespół miał początkowo kłopoty ze skończeniem ataku w pierwszej akcji. Po francuskiej stronie siatki w ataku pewnie spisywał się Thomas Lamoise. Sygnał do odrabiania strat dał Michał Kubiak, który w efektownym stylu skończył atak z drugiej linii. Potem Francuzi popełnili błąd w rozegraniu, a po bloku Russella Holmesa był remis po 7. Po autowym ataku Lamoise'a jastrzębianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Potem świetną robotę na zagrywce wykonał Simon Tischer, który odrzucił zdobywców pucharu Francji od siatki, a to była woda na młyn dla blokujących Jastrzębskiego Węgla. Niemiec opuszczał pole zagrywki przy wyniku 11:7 dla zespołu Lorenzo Bernardiego. Po punktowych zagrywkach Keitha Puparta gospodarze niebezpiecznie zbliżyli się na różnicę punktu (10:11), ale później już tylko przyglądali się świetnej grze swoich rywali. Jastrzębianie systematycznie powiększali swoją przewagę (11:14, 12:16, 13:20). Pomarańczowi świetnie bronili i jeszcze lepiej atakowali. Francuzi popełniali natomiast masę błędów. W ataku brylowali Łasko i Kubiak. Seta zakończyła zagrywka Jenii Grebennikova w siatkę (15:25).
Drugą partię jastrzębianie zaczęli od znakomitego bloku, ale od wyniku 3:3 to Francuzi złapali wiatr w żagle. Zespół trenera Borisa Grebennikova zaczął prezentować swoją siatkówkę opartą na świetnej obronie. Na pierwszej przerwie technicznej gracze z Rennes prowadzili dwoma punktami, a kiedy do dobrej organizacji gry w defensywnie dołożyli jeszcze kąśliwą zagrywkę Martina Repaka, ich przewaga urosła do pięciu punktów (13:8). Trener Bernardi wprowadził na plac gry Krzysztofa Gierczyńskiego, ale manewr, który w pierwszym meczu okazał się paliwem do odrabiania strat, tutaj nie przyniósł od razu tak piorunującego efektu. Jastrzębianie potrafili zbliżyć się do rywali co najwyżej na trzy punkty (16:13, 19:16, 22:19). Sytuację odmieniło dopiero wejście Tiago Violasa w pole zagrywki przy stanie 22:19. Nieprzyjemnie serwy Portugalczyka w kierunku libero Oliviera Ragondeta pozwoliły wyjść na prowadzenie 22:23. Potem w aut zaatakował Lamoise, a partię zakończył blok na Puparcie.
Początek trzeciego seta należał do siatkarzy ze stolicy Bretanii (3:1). W tym fragmencie meczu swoje “pięć minut” miał Krzysztof Gierczyński, którego skuteczne ataki pozwoliły wyrównać stratę ze stanu 5:3, a później dzięki jego dobrej zagrywce wyjść na prowadzenie 7:9. Kolejne akcje dawały wiarę, że set zmierza do szybkiego zakończenia na korzyść jastrzębian. Michał Kubiak był czujny na siatce, a Łasko bezlitosny w ataku. Tymczasem przy stanie 9:15 jastrzębianom przytrafił się przestój. Przy zagrywce Grebennikova gospodarze doprowadzili do wyrównania po 15. Na plac gry w szeregach drużyny Bernardiego wrócił Matteo Martino. Z miejsca popisał się mocną zagrywką, ale dużo większe kłopoty sprawiły Francuzom serwy Simona Tischera. W trudnym momencie seta przydało się doświadczenie Gierczyńskiego, który obijał ręce blokujących (19:21). W końcówce seta zagrywką straszył Grebennikov, ale w ostatniej akcji atakujący Rennes przestrzelił w aut (23:25) i zwycięstwo "mechanicznej pomarańczy" stało się faktem.
Rennes Volley 35 - Jastrzębski Węgiel 0:3 (15:25, 23:25, 23:25)
Składy zespołów:
Rennes Volley: Lamoise, Repak, Ah-Kong, Weyl, Pupart, Grebennikov, Ragondet (L) oraz Frangolacci;
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Martino, Bontje, Tischer, Holmes, Kubiak, Popiwczak (L) oraz Gierczyński, Violas, Zbierski;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.