Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2012-10-24 19:43:04 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Puchar CEV: Zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla

Trzech setów potrzebowali siatkarze Jastrzębskiego Węgla by wykonać pierwszą część planu trenera Lorenzo Bernardiego. Założenie Włocha było proste: wygrać u siebie, by ze spokojem pojechać na rewanżowe spotkanie do Francji. Jastrzębianie pokazali, że potrafią wychodzić z największych opresji, kiedy to w drugim secie przegrywali już 5:14 mimo to wygrywając tę partię.

Już na początku spotkania nawiązuje się ostra rywalizacja i po dłuższej wymianie punkt zdobywają jastrzębianie po błędzie przyjezdnych. Atakiem ze środka drugiej linii popisuje się Matteo Martino (2:3). Początkowa faza seta przebiega po myśli Francuzów, którzy utrzymują dwa punkty przewagi nad zawodnikami Jastrzębskiego Węgla. Na pierwszej przerwie technicznej ta tendencja w dalszym ciągu się utrzymuje po błędnym zagraniu Martino. Po powrocie na plac gry gospodarze biorą się za odrabianie strat, by już po chwili osiągnąć jeden punkt przewagi po asie serwisowym Holmes'a (10:9). Trójkolorowi nie speszyli się takim obrotem spraw i w dalszym ciągu sprawiali wiele problemów podopiecznym trenera Bernardiego. Na drugiej przerwie technicznej siatkarze ze Śląska mają jeden punkt przewagi dzięki skuteczności Martino. Końcówka seta inaugurującego to spotkanie miała nerwowy przebieg, ale lepiej poradzili sobie gospodarze, którzy wykorzystali pierwszą piłkę setową, kończąc partię na swoją korzyść po skutecznym bloku (25:22).

Drugi set również zaczął się od wyrównanej walki, ale to Francuzi pierwsi zdołali wypracować sobie przewagę, w czym pomagały im błędy popełniane przez gospodarzy. Po bloku na Martino podopieczni trenera Grebennikova mieli trzy punkty przewagi nad ekipą "mechanicznej pomarańczy" (5:8). Po powrocie na plac gry obraz widowiska nie uległ zmianie. Francuzi czuli się na boisku coraz pewniej niemiłosiernie punktując zdezorientowany całą sytuacją zespół Jastrzębskiego Węgla, którego sytuacja w tej partii zdawała się być przesądzona (6:15). Przy stanie 9:16 o czas poprosił trener "trójkolorowych". Nie przyniosło to jednak spodziewanego efektu i w dalszym ciągu punkty padały na konto gospodarzy, którzy zdawali się przebudzać z letargu. Dobra gra Kubiaka i łaski szybko doprowadziły do remisu (po 18). Od tej pory warunki dyktowali podopieczni trenera Bernardiego, którzy nie pozwolili sobie na "wyrwanie" im tej partii. Set, który zdawał się być przegranym padł łupem jastrzębian (25:23).

Trzeciego seta skuteczniej rozpoczynają gospodarze, którzy po akcjach Holmes'a i Kubiaka prowadzą 2:0. Podopieczni Lorenzo Bernardiego od początku dostosowali się do jego taktyki, by wygrać to spotkanie, bo już po krótkiej chwili poprawili swoją przewagę nad rywalem (5:1). Po drugiej stronie siatki dobre akcje przeplatane były prostymi błędami francuskiej ekipy, która na pierwszej przerwie technicznej przegrywała 8:5. W ekipie Jastrzębskiego Węgla nieźle spisywał się Matteo Martino, któremu towarzyszył Holmes pewnymi atakami ze środka siatki. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze dzisiejszego starcia w dalszym ciągu utrzymywali bezpieczną przewagę (16:13). Powrót na boisko to utrzymywanie statusu quo. W końcówce jednak jastrzębianie nieco się rozluźnili i pozwolili by siatkarze Rennes Volley doprowadzili do dreszczowca. Kiedy wydawało się, że jastrzębianie wygraną w tym meczu mają na wyciągnięcie ręki, na tablicy wyników widnieje remis (po 24). Zacięta walka obu ekip trwa nadal i obie są w posiadaniu piłek setowych, które Francuzom dawały możliwość przedłużenia rywalizacji, natomiast jastrzębianom przynosiły one rozstrzygnięcie tego starcia. Spotkanie kończy się szczęśliwie dla gospodarzy, którzy wygrywają to spotkanie po asie serwisowym Bontje (30:28).

Jastrzębski Węgiel - Rennes Volley 35 3:0 (25:22, 25:23, 30:28)

Składy drużyn:

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Martino, Tischer, Holmes, Kubiak, Bontje, Zabierski (L) oraz Gierczyński, Violas, Malinowski, Czarnowski;

Rennes Volley: Pajusalu, Frangolacci, Lamoise, Grebennikov, Ah-Kong, Repak, Ragondet (L) oraz Corre;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane