CEV Cup | 2012-03-14 19:34:23 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Najmniejszych szans nie dali rywalom zawodnicy Asseco Resovii, pewnie pokonując zespół ACH Volley Lublana 3:0. Tylko w pierwszym secie oba zespoły grały bardzo równo. W kolejnych dwóch dominacja podopiecznych trenera Kowala była ogromna. Dobrą formę rzeszowianie potwierdzili szczególnie w drugiej partii, którą wygrali aż 25:8. Rewanż w sobotę w Słowenii.
Mecz skutecznym atakiem rozpoczyna Cebuljn. Po błędach własnych Resovii przyjezdni wychodzą na prowadzenie 4:2. Skuteczny blok rzeszowian szybko niweluje starty, doprowadzając do remisu 4:4 Po ataku ze skrzydła Bojicia miejscowi schodzą na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Chwile później błędy Grozera, sprawiają, że mamy kolejny remis (11:11). W następnych akcjach na ponowne prowadzenie Resovię wyprowadza Nowakowski (13:11). 16 punkt na koncie miejscowych zapisuje niemiecki atakujący, oba zespoły schodzą na drugi regulaminowy czas. Po powrocie na boisko goście ze Słowenii, po autowym ataku Bojicia ponownie zbliżają się na jeden punkt (17:16). Trener Kowal w tej sytuacji prosi do siebie swoich zawodników. Przerwa podziałała mobilizująco na miejscowych. Punktowa zagrywka Grozera, pozwoliła odzyskać jego zespołowi przewagę (21:18). Z takiego obrotu sprawy nie jest zadowolony trener Kolaković, prosi więc o czas. W końcówce przyjezdni niwelują straty do jednego "oczka". Błąd dotknięcia siatki przez rzeszowian, sprawia, że jest remis 23:23. Blokowany atak Cebuljna, daje miejscowym pierwszą piłkę setową ale niestety nie wykorzystują jej i gra toczy się dalej. Ostatnie nerwowe akcje sprawiają, że Słoweńcy zagrywają w aut i Resovia może cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej partii. Rzeszowianie wygrywają 28:26.
Druga odsłonę spotkania z przechodzącej piłki rozpoczyna Achrem. Dobra gra rzeszowian i błędy własne Słoweńców sprawiają, że mamy wynik 4:0. W tej sytuacji trener Kolaković prosi o czas. Znakomite zagranie Tichacka, na środek drugiej linii, do Bojicia daje Resovii kolejny punkt (5:1). Kolejne błędy ACH Volley Lublana powiększają przewagę miejscowych (7:1). Skuteczny atak Achrema, sprawia, że oba zespoły przy stanie 8:2 schodzą na pierwszą przerwę techniczną. Po powrocie na boisko punktową zagrywką popisuje się Grozer, zwiększając przewagę Asseco 10:2. Punkty blokiem dokładają Tichacek i Nowakowski. Trener przyjezdnych widząc niemoc swojego zespołu wykorzystuje drugi czas. Słoweńców, znakomitym atakiem ze środka jeszcze bardziej pogrąża Nowakowski (14:2). Igor Kolaković starając się uspokoić grę dokonuje zmian, a w polu serwisowym nadal szaleje Grozer. Rzeszowianie dzięki wysokiej przewadze spokojnie mogą kontrolować przebieg gry. Pojedyncze ataki Słoweńców niewiele zmieniają. Ostatecznie seta skutecznym blokiem kończy Grzyb. Resovia wygrywa aż 25:8.
Cebulj skutecznym atakiem rozpoczyna partię numer trzy. Resovia jednak szybko odpowiada asem Grzyba i wychodzi na skromne prowadzenie 2:1. Momentalnie kiwka odpowiada Flajs. Skuteczny atak Grozera sprawia, że mamy remis 4:4. Wygrana walka na siatce przez Tichacka, daje jego zespołowi prowadzenie 6:5. W dzisiejszym spotkaniu punkt z zagrywki zapisuje też na swoim koncie Nowakowski (7:5). Kolejne skończone zagranie Grozera sprawia, że zespoły przy stanie 8:6 schodzą na pierwszą regulaminową przerwę. Po powrocie na boisko znakomitym blokiem na Cebulju popisuje się duet Achrem - Nowakowski. Akcja ta zwiększa przewagę Resovii (12:8). Trener Kolaković prosi do siebie swoich zawodników. Kolejna asowa zagrywka Grzyba powoduje, że Asseco prowadzi 14:8. W trzecim secie Cebulj, nie jest już tak skuteczny jak na początku spotkania. Jego atak kolejny raz zostaje zablokowany przez Achrema i Nowakowskiego. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Kowala prowadzą 16:10. Po powrocie na boisko żółtą kartką, za dyskusje z sędziami, zostaje ukarany Igor Kolaković. Dzięki "gratisowemu" punktowi rzeszowianie zapisują na swoim koncie 17 punkt. Wysoka przewaga pozwala trenerowi Resovii na dokonanie małej zmiany, daje on odpocząć Achremowi. W jego miejsce na boisku pojawia się Mika. Z każdą kolejną akcją zespół z Podkarpacia zbliża się do wygranej. Grozer atomowym atakiem daje swojej drużynie piłkę meczową. Nie zostaje ona jednak wykorzystana w kolej akcji. Ostatecznie skutecznym zagraniem popisuje się Mika i rzeszowianie mogą cieszyć się ze zwycięstwa. Trzeci set kończy się wynikiem 25:17, a całe spotkanie 3:0.
Asseco Resovia Rzeszów - ACH Volley Lublana 3:0 (28:26, 25:8, 25:17)
Składy zespołów:
Resovia: Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Bojić, Grozer, Ignaczak (libero) oraz Mika, Kosok
Lublana: Flajs, Vincic, Kovacevic, Cebulj, Rasic, Vidic, Fabjan (libero) oraz Komel, Klobucar, Ropret, Simac
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.