Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2012-02-01 22:36:04 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Andrzej Kowal: Fenerbahce jest do ogrania

Fot.: Anna Gumowska

We wtorek zespół Asseco Resovii zmierzył się z drużyną Fenerbahce Grundig Stambuł, w fazie challenge Pucharu CEV. Rzeszowianie byli blisko zwycięstwa w tym spotkaniu, jednak w tie-breaku górą okazali się być podopieczni Castellaniego. - Wyjeżdżamy z porażką, ale w Rzeszowie wszystko jest do odrobienia - twierdzi trener Andrzej Kowal.

Bardzo długo po meczu spoglądał pan w statystyki. Dlaczego rzeszowianie przegrali mecz przeciwko Fenerbahce?

Andrzej Kowal: - W tym meczu obydwie drużyny prowadziły wyrównaną grę. Jeśli chodzi o przebieg spotkania to na pewno byliśmy słabsi w pierwszym ataku, w tym elemencie można było zauważyć różnicę.

W trakcie drugiej partii dosyć szybko zmienił pan Lukasa Tichaćka, Czech nie mógł wejść w ten mecz?

- Maciej Dobrowolski bardzo dobrze prezentuje się treningach. Po kilku nieskończonych atakach na początku drugiego seta zaczęliśmy szukać innych rozwiązań, aby usprawnić naszą grę. Maciek zagrał przeciwko Fenerbahce naprawdę dobre zawody. Chwała mu za to, ale szkoda końcówek. Szczególnie w pierwszym secie, kiedy odrobiliśmy straty. Z przebiegu całego spotkania można powiedzieć, ze Maciek bardzo dobrze się spisał.

Jakie odczucia nasuwają się po takim meczu? Prowadzić z trudnym przeciwnikiem na jego terenie, nie zdarza się to często. Jest w was sportowa złość po tej przegranej?

- Jest w nas złość po przegranej, ale na pewno zespół Fenerbahce jest do ogrania w Rzeszowie. Niewiele nam brakło, aby ich pokonać w Stambule. Szkoda pierwszych piłek w secie czwartym i piątym, gdzie zaczynaliśmy od dużej ilości błędów własnych... Chciałem za to pochwalić swój zespół za końcówkę drugiego seta – już dawno nie widziałem, żebyśmy w taki sposób grali blokiem i kontrą. Wyjeżdżamy z porażką, ale w Rzeszowie wszystko jest do odrobienia.

Jak podsumuje pan występ zespołu Fenerbahce? Zaskoczyli was czymś?

- Generalnie zagrali to, czego się spodziewaliśmy, czyli oparli swoją grę na Marshallu i Milijkoviciu. Kończyli bardzo dużo piłek, choć nie ustrzegli się błędów. W pewnych momentach udało nam się wyłączyć z gry serbskiego atakującego, ale wtedy Kubańczyk brał na siebie ciężar gry. Ta dwójka zawodników decydowała o tym, jak wyglądał ten mecz po stronie zespołu gospodarzy.

W końcówce tego meczu "zagotował" się chyba Georg Grozer?

- Po Pucharze Polski trudno mu wrócić do dobrej dyspozycji psychofizycznej. Ten turniej, rozgrywany na naszej hali, kosztował go bardzo dużo zdrowia i energii. Widać to na treningach, próbujemy go w jakiś sposób odblokować, bo wiemy, że często to właśnie na nim spoczywa ciężar gry. Nie ukrywam, jest ciężko, ale staramy się mu pomóc, bo za chwilę mamy następne mecze i potrzebujemy ataku z jak najwyższej półki.

A jak w takim razie podsumuje pan występ jego zmiennika, Adriana Gontariu?

- Adrian spisał się dobrze jako zmiennik, jednak nie będzie on zawodnikiem, który zaatakuje wysokie piłki tak jak Grozer. Dzisiaj ten ciężar gry był przerzucony trochę na Marko Bojicia, co pozwoliło nam na kontrolowanie gry.

Po zakończonym spotkaniu, zamienił pan jeszcze kilka słów z Marko Bojiciem. Czy były to słowa pochwały czy może wymiana uwag odnośnie poszczególnych zagrań?

- Pogratulowałem mu naprawdę dobrego spotkania, bo zagrał świetne zawody. Chyba najlepsze od czasu jak zasilił szeregi naszego zespołu.

Bardzo pracowite będą najbliższe dni dla pana i pańskich zawodników. W sobotę zmierzycie się z kędzierzyńską ZAKSĄ...

- Tak, już powoli będziemy analizować grę zespołu z Kędzierzyna, natomiast na chwilę obecną powinniśmy się zastanowić co sami musimy poprawić w swojej grze i co musimy zrobić po Pucharze Polski. Chcemy maksymalnie wyrzucić z głowy tę porażkę ze Skrą. My o tym rozmawiamy, chłopcy są tego świadomi, ale to gdzieś jeszcze tkwi w świadomości moich zawodników.

Mówił pan, że nie od razu można zbudować dobry zespół. Pana zdaniem wszystko układa się dobrze? Resovia będzie dobrym i mocnym zespołem?

- Resovia jest mocnym zespołem. Jestem o tym przekonany. Nie zmieniają tego faktu nawet ostatnie przegrane przez nas spotkania. Walczyliśmy w meczach ze Skrą, podobnie w spotkaniu przeciwko Fenerbahce. Teraz, w tych trudnych momentach, w meczach z mocnymi przeciwnikami sprawdzają się rotacje w składzie. Potrzebujemy cierpliwości, choć wiemy, że nie mamy czasu, mecze gramy bardzo często. Musimy ciężko pracować i we wspólnym gronie zastanowić się co ulepszyć w naszej grze. Jeśli będziemy w stanie odblokować zawodników, na pewno wrócą do swojej dobrej dyspozycji.


* Wywiad dla Polskiego Radia Rzeszów, rozmawiał Grzegorz Leśniak
** Opracowała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane