CEV Cup | 2011-01-13 21:20:39 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: www.zaksa.pl
- Na pewno troszkę nerwów mieliśmy przed decydującą partią. Spodziewaliśmy się, że nasz rywal będzie chciał w tym „złotym secie” zaatakować - przyznał Wojciech Kaźmierczak po zakończeniu spotkania z zespołem Unicaja Almeria.
Zwycięstwo nad Unicają wprawiło wszystkich w dobry nastrój. W Almerii pojedynek był zacięty, a tu wygraliście gładko. Co było kluczem do sukcesu? Wasza dobra dyspozycja, czy może Hiszpanie zagrali poniżej oczekiwań?
- Generalnie na dziesięć rozegranych meczów, nasz rywal byłby w stanie ugrać z nami trzy sety. Tak właśnie stało się Hiszpanii. Tam popełnialiśmy proste błędy. Teraz rywale dostarczali nam piłki za darmo. Nie kończyli swoich akcji. Popełniali sporo błędów w ataku. My dobrze broniliśmy. Klasę pokazał Piotrek Gacek. Dużo punktów zdobyliśmy też blokiem. Tak samo powinniśmy zagrać w Hiszpanii i wrócić do nas ze spokojną głową.
Po gładkim zwycięstwie w trzech partiach nie obawialiście się, że Hiszpanie zastosowali zasłonę dymną i wszystkie siły rzucą na „złotego seta”? Zagrają zupełnie inaczej i spróbują was czymś zaskoczyć?
- Na pewno troszkę nerwów mieliśmy przed decydującą partią. Wiadomo, że gdy przegrywa się trzy sety z rzędu, to później już nic nie ma do stracenia. Spodziewaliśmy się, że nasz rywal będzie chciał w tym „złotym secie” zaatakować. Nie pozwoliliśmy jednak Hiszpanom rozkręcić się. Wyszliśmy zwycięsko z tej rywalizacji i gramy dalej.
Wkrótce poznamy rywala ZAKSY w rundzie Challenge. Na kogo chcielibyście trafić?
- Nie ważne z kim zagramy. Jeśli chcemy coś osiągnąć w tym pucharze, to ze wszystkimi musimy wygrywać. W Lidze Mistrzów nie ma słabeuszy. Trafić możemy na bardzo dobrą drużynę, albo na taką trochę słabszą. Niedługo wszystko się rozstrzygnie. Teraz musimy skupić się na meczach w Plus Lidze.
* rozmawiał Grzegorz Łabaj
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.