CEV Cup | 2010-01-30 21:18:16 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. prasowa - Zaksa.pl
- Walczyliśmy o najlepszy wynik, a dwa wygrane sety są dobrym rezultatem - powiedział kapitan kędzierzyńskiego zespołu Michał Masny po spotkaniu z Arkasem Izmir w ramach Pucharu CEV. Oba zespoły zagrały w tym meczu niemal identyczną siatkówkę.
Po wyrównanej walce wracacie do Kędzierzyna „na tarczy”.
-Niestety, ale walczyliśmy o najlepszy wynik, a dwa wygrane sety są dobrym rezultatem. Staraliśmy się zrobić wszystko, żeby wyjść zwycięsko z tego pojedynku, jednak rywal w końcówce okazał się lepszy.
Niemal w całym tie-breaku to wy prowadziliście.
-Cały piąty seta to była walka punkt za punkt, co prawda prowadziliśmy momentami dwoma „oczkami”. W ostatniej partii gra się do 15 i dlatego jeden błąd może całkowicie zaważyć na wyniku. I tak się niestety tym razem stało.
Turcy czymś Was zaskoczyli?
-Nie, byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Mieliśmy ich dobrze rozpracowanych. Oczywiście zasługę w tym mieli nasi szkoleniowcy, którzy doskonale ułożyli taktykę na to spotkanie i dokładnie wiedzieliśmy co mamy robić.
W czym rywal okazał się lepszy?
-Ciężko powiedzieć czy był jakiś element, w którym zagrali lepiej od nas. Sądzę nawet, że takiego nie było. Szanse zarówno nasze jak i drużyny z Izmiru były 50 na 50, co dokładnie odzwierciedla wynik całego spotkania, rozstrzygnięty dopiero w piątej partii.
W środę rozegracie rewanżowe spotkanie. Własne boisko na pewno będzie wam sprzyjać?
-Mam nadzieję, że w Kędzierzynie będzie dobrze. Wyjazdowe spotkania są zawsze trudniejsze, a nasza zaliczka w postaci dwóch setów powinna wystarczyć do awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Myślę, że u nas będzie odrobione łatwiej i jeżeli tylko zagramy tak jak w Izmierze to i ta runda zakończona dla nas szczęśliwie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.