Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2010-01-08 13:55:35 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: azsczestochowa.pl

Dwa sety do awansu

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu CEV siatkarze AZS-u Częstochowa stanęli na wysokości zadania pokonując francuski Montpellier 3:1 (25:20, 25:22, 16:25, 25:22). Tym samym gracze Domex Tytan AZS Częstochowa muszą wygrać dwa sety na własnym parkiecie aby awansować do 1/4 finału Pucharu CEV.

Spotkanie dwóch studenckich zespołów było od pierwszej do ostatniej piłki niezwykle emocjonujące. Fabian Drzyzga poznał kolegę swojego ojca Wojciecha ze wspólnych występów w Bordeaux. Zanim jednak zespoły rozpoczęły zmagania duże zdziwienie pojawiło się również na twarzy Michała Gogola - drugiego trenera naszego zespołu. Ustawiając kamerę, którą tak na marginesie ktoś w trakcie drugiego seta był uprzejmy wyłączyć okazało się, że w miejscu dla statystyków jest wielkie mrowisko. Może też dlatego w trakcie spotkania zawiesił się protokół elektroniczny, który jest niezwykle konsekwentnie wymagany przez CEV. To jednak nie koniec. Na prezentacji poznaliśmy dokładnie imiona naszych siatkarzy. Spiker poddał się w przedbiegach gdy zobaczył nazwiska graczy z Częstochowy. Jak się okazało w trakcie całego meczu to jednak on był najjaśniejszą postacią w hali. Im dłużej trwał mecz, tym głośniej prowadzący doping na dwa bębny, trzy trąbki i piętnaście gardeł przeszkadzał naszym siatkarzom wprowadzać piłkę do gry. Jego wysoki głos oraz niska temperatura w hali sprawiły, że w tym meczu nie udało się zaserwować naszym siatkarzom żadnego czystego asa. Zdecydowanie najlepiej wychodziła miejscowym kalinka w wersji francuskiej.

AZS wystąpił w składzie, który nie mógł zaskoczyć gospodarzy. Powód takiego stanu rzeczy jest niezwykle prosty. Montpellier Volley nie miał żadnego materiału na temat biało-zielonych. Już w połowie drugiego seta było wiadomo, że jeżeli nie zdarzy się żadna katastrofa, to zwycięzca tego meczu może być tylko jeden. W tym momencie do gry próbowali włączyć się sędziowie. Duet włosko-szwajcarski nie był jednak w stanie powstrzymać biało-zielonych. W trzecim secie na parkiecie pojawili się Marek Kardos, Wojciech Gradowski oraz Paweł Mikołajczak. Set od początku układał się po myśli gospodarzy, którzy zrozumieli, że przegrywając w trzech setach po prostu się skompromitują. Czwarty i za razem ostatni set był z początku bliźniaczo podobny do trzeciego. Od stanu 5-10 kontrolę nad wydarzeniami na boisku znów przejęli Częstochowianie i po 110 minutach mogli cieszyć się z wygranej.

Montpellier Volley - Domex Tytan AZS Częstochowa 1-3 (20-25, 22-25, 25-16, 22-25)

Składy:

Montpellier Volley:
Jaumel (2), Hudecek (13), Schneider (16), Lica (16), Brachard (9), Shafranovich (9), Rafidison - L - Lacombe

Domex Tytan AZS Częstochowa: Drzyzga (3), Łuka (5), Wiśniewski (8), Janeczek (16), Wierzbowski (9), Wrona (7), Zatorski - L - Kardos (1), Gradowski (6), Mikołajczak (10)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane