Speedway Grand Prix | 2012-06-24 16:54:21 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: gorzow24.pl
W końcu Tomaszowi Gollobowi udało się dojechać do finałowego biegu Grand Prix. Mistrz Świata z sezonu 2010 w tym roku spisuje się poniżej oczekiwań, początek zawodów w Gorzowie także nie wskazywał na udane zawody.
Gollob po trzech startach miał na swoim koncie zaledwie trzy punkty. Później nadeszło "przebudzenie" i reprezentant Polski trzykrotnie meldował się pierwszy na mecie. W najważniejszym biegu dnia przyjechał ostatni, lecz i tak jest zadowolony ze swojego występu - Myślę, że jestem już w domu. To czego nie mogłem znaleźć w tych silnikach chyba już odnalazłem. Silniki chcą jechać, ja także w drugiej części zawodów jechałem już normalnie. To, że finał nie wyszedł nie ma już większego znaczenia. Jechałem z czwartego pola, tor był strasznie śliski. Jestem zadowolony to dla mnie wielki dzień. Nigdy nie trace wiary. Dręczy mnie to, gdy nie mogę zrozumieć motocykla. Gratuluję Bartkowi! Oby więcej młodzieży zawitało w GP – powiedział Tomasz Gollob.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.