- Z Gregiem Hancockiem pracuję od 8 lat. Poznaliśmy się, jak byłem zawodnikiem w klubie we Wrocławiu, gdzie razem jeździliśmy. Po zakończeniu kariery zostałem mechanikiem Roberta Dadosa, a potem, około roku pracowałem dla Jacka Krzyżaniaka. W tym czasie Greg szukał mechanika i tak na siebie trafiliśmy - opowiada w najnowszym numerze nieregularnika klubowego "Tylko Falubaz" Rafał Haj.
[Speedway Ekstraliga]»