Speedway Ekstraliga | 2012-07-21 12:41:09 | Nadesłał: Filip Ćwikałowski | Źrodlo: unia.tarnow.pl
Obecny sezon jest udany dla Unii Tarnów, która wygrywa praktycznie spotkanie za spotkaniem. Jednym z jej liderów jest Janusz Kołodziej. Zawodnik ten mógłby mieć jeszcze bardziej udany sezon, gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała go z turniejów indywidualnych.
Jak wiemy Janusz Kołodziej podczas rywalizacji w półfinale Mistrzostw Polski doznał kontuzji palca. Mimo to, Janusz wystąpił już w ostatniej kolejce ligowej, czy zawodnik nie uważa, że powinien jeszcze trochę poczekać? - Wiadomo, że wszystko zrasta się trochę dłużej niż dwa tygodnie, ale generalnie można jeździć, nie ma problemu. Często uczęszczałem na rehabilitację, dlatego korzystając z okazji chciałbym podziękować Reha Medica, ponieważ dobrze się mną zajęto. Cieszę się, że mogę już jeździć, bo trochę tęskniłem za żużlem.
Po słabszym sezonie 2011, obecny jest w wykonaniu Kołodzieja bardzo dobry. Można gdybać, że gdyby był zdrowy i wystartowałby w eliminacjach do Grand Prix, to ten awans by uzyskał. Kontuzja pokrzyżowała jednak trochę plany dwukrotnemu Mistrzowi Polski. - Na pewno utrudnia mi ta sytuacja starty w przyszłym roku. Nie mogę sobie tego wywalczyć, tylko muszę czekać na kogoś łaskę. No cóż, los chyba tak chciał. Robiłem wszystko, co mogłem. Sezon nie jest najgorszy, a mimo to nie mogłem wziąć udziału w półfinałach eliminacji. Co będzie dalej, tak naprawdę ciężko powiedzieć. W sezonie 2011 też się nie zakwalifikowałem, ale dostałem dziką kartę. Może będzie jakiś telefon po sezonie, ale na razie się tego nie spodziewam (śmiech).
Dzięki wyśmienitemu początkowi sezonu, a właściwie całej pierwszej rundzie, Unia Tarnów może z większym spokojem jeździć na spotkania wyjazdowe. Tym razem Jaskółki zmierzą się z gorzowską Stalą, którą minimalnie pokonali w Tarnowie. - Co prawda dominujemy w tym roku, ale Ekstraliga jest bardzo mocna i każde mecze są trudne. Zapowiada się kolejne ciężkie przetarcie. Prawda jest taka, że możemy wygrać, ale nie musimy. Inne drużyny mają większy nacisk na zwyciężanie niż my, dlatego pojedziemy na luzie.
Jak Kołodziej podsumowuje sezon 2012 w swoim wykonaniu, oraz w jakiej dyspozycji czuje się żużlowiec? - Na pewno nie jest źle, ale nie jestem też jakimś tam dominatorem. Z każdym można wygrać, z każdym można przegrać. Wydaje mi się, że jestem w takiej optymalnej formie, na równi - bez szału i jakiegoś przypału. Cieszę się, że w lidze mogę pomóc swojej drużynie i kolegom, bo indywidualnie w tym roku nie wychodzi.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.