Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » Speedway Ekstraliga

Speedway Ekstraliga | 2012-06-24 17:44:46 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: Tylko Falubaz

Davidsson wie czego od niego oczekują kibice

Fot.: Lech Ćmielewski

Jonas Davidsson w tym sezonie znów spisuje się poniżej oczekiwań. Zawodzi praktycznie w każdym meczu i nikt nie może pomóc Szwedowi na tyle skutecznie, aby zaczął znów jeździć tak jak na niego przystało. W weekend ukazał się najnowszy 17. numer nieregularnika klubowego "Tylko Falubaz", a w nim między innymi wywiad z zawodnikiem Stelmet Falubazu Zielona Góra.

Bardzo pozytywnie wspominam czas spędzony w Częstochowie. Zdobywałem tam godziwe punkty. Częstochowa to ładne miasto, ładny stadion, a przede wszystkim lubię ten tor. Jeździ mi się na nim bardzo dobrze. Startowałem tam tylko rok, ale chłopaków z zespołu wspominam z sympatią. W teamie panowała miła atmosfera. Trzymałem się z Rune Holtą i przede wszystkim z Peterem Karlssonem, też Szwedem. Spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, wymienialiśmy się doświadczeniami. To był udany sezon. To nie tak, że w Częstochowie startuje tylko Łaguta i długo długo nikt. Są tam solidni żużlowcy, którzy wspólnie walczą o punkty. Mam nadzieję, że pokonamy ich na swoim torze, ale trzeba podejść do rywali poważnie. Chłopaki są w formie, więc nie powinniśmy ich lekceważyć. Walczą niczym lwy. Udowodnili to u siebie, gdzie zacięta walka trwała do końca i mecz zakończył się remisem. Ambitny Zengota, doskonały Łaguta, Bjerre, Nermark.

Ja mam problem mentalny. Przed sezonem na sparingu w Zielonej Górze upadłem. Miałem połamane żebra. Cały się poobijałem. Skutki upadku czuję do dziś. Codziennie budzę się z bólem pleców, ramion i oczywiście, zostało mi to w głowie. Czuję stres, to dla mnie trudne. Do tego doszła śmierć Lee - bardzo mnie to dotknęło. Na motory nie mogę narzekać. Mam problem w głowie, z psychiką. Jest we mnie jakaś obawa, strach. Wierzę, że z meczu na mecz będzie lepiej. Zła passa się odwróci i zacznę zdobywać punkty. Bardzo mi na tym zależy.

Rok temu w Falubazie najbliższy mi był Greg Hancock. To fantastyczny zawodnik i mój bliski kolega. Bardzo go cenię. W lutym byłem u niego w Kalifornii przez kilka tygodni. Ćwiczyliśmy jazdę, a przy okazji zrobiłem sobie wakacje. Obecnie trzymam z AJ-em. Często przylatujemy razem ze Szwecji. Startujemy w lidze szwedzkiej i polskiej. AJ jest bardzo utalentowany, otwarty, doradza mi. W drużynie panuje koleżeńska atmosfera. Jesteśmy zgrani. Zadomowiłem się w Falubazie, w Zielonej Górze. Lubię tu przyjeżdżać.

Dlatego jestem zażenowany, że nie zdobywam punktów dla drużyny, miasta, kibiców. Nie wiem, czy będę tu za rok, ale chciałbym. Jak nie robię punktów, czuję się z tym źle. Wiem, że ludzie na mnie liczą. Trzy tygodnie temu zacząłem spotkania z psychologiem w Szwecji. Mam nadzieję, że to pomoże, że jak najszybciej podniosę się psychicznie i moja forma wzrośnie.


Więcej w najnowszym numerze nieregularnika "Tylko Falubaz", który kibice Falubazu Zielona Góra będą mogli bezpłatnie otrzymać w weekend m.in. w Sklepach Kibica w galeriach Auchan i Focus Mall.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane